Każdy dzień zwłoki wywołanej bezsensownym urzędniczym protestem to dzień, w którym Polacy płacą wyższe rachunki.
KO popiera nowelizację Prawa energetycznego, chwaląc deregulację i ochronę konsumenta.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję, pani marszałek. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Prawo energetyczne przestało być statycznym zbiorem przepisów i stało się narzędziem dynamicznej transformacji klimatycznej. Rząd Donalda Tuska naprawia wieloletnie zaniedbania poprzedniego rządu w sektorze energetycznym. Środki z handlu uprawnieniami do emisji ETS zostały przez rząd PiS rozproszone, zamiast trafić na modernizację i rozbudowę sieci przesyłowej. Te wieloletnie zaległości poważnie spowalniają transformację energetyczną kraju, blokują obniżki cen prądu oraz osłabiają pozycję polskich firm na rynku globalnym. W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska przedstawiam stanowisko w debacie nad sprawą absolutnie fundamentalną dla przyszłości naszego kraju - nad bezpieczeństwem, stabilnością i nowoczesnością polskiego systemu energetycznego. Rozpatrujemy dziś komisyjny projekt ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw, zawarty w druku nr 2750, wraz ze sprawozdaniem połączonych Komisji: do Spraw Deregulacji oraz do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, zawartym w druku nr 2793. Omawiana nowelizacja ma bezpośrednio przełożyć się na stabilniejsze ceny dla obywateli, mniejszą biurokrację przy inwestycjach w OZE oraz ściślejszą integrację z europejskim rynkiem energii. Kiedy myślimy o suwerenności państwa w XXI w., nie myślimy już wyłącznie o granicach i armii. Myślimy również o tym, co jest źródłem energii w Polsce. Myślimy o tym, jak wysokie rachunki za energię płaci polska rodzina. Myślimy o tym, czy polski przedsiębiorca jest w stanie konkurować na globalnym rynku, mając dostęp do stabilnej i taniej energii. Projekt, nad którym dziś debatujemy, to kolejny krok w kierunku budowy nowoczesnej, odpornej i bezpiecznej Polski. Wysoka Izbo! Procedowane zmiany z druku nr 2750 na pierwszy rzut oka mogą wydawać się techniczną korektą. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. To właśnie ta nowelizacja ma za zadanie usunąć realne bariery biurokratyczne, uelastycznić nasz rynek i - co najważniejsze - zaimplementować unijne standardy, które chronią klienta, a nie wielkie monopole energetyczne. Chcę wyraźnie podkreślić merytoryczną dyskusję, jaką przeprowadziły połączone komisje, odzwierciedloną w druku nr 2793. Połączyliśmy perspektywy komisji do spraw energii i Komisji do Spraw Deregulacji. Dlaczego? Transformacja energetyczna w Polsce powiedzie się, jeśli usuniemy spod nóg obywateli i inwestorów kłody pełne paragrafów i urzędniczych pieczątek. Przemysł energetyczny potrzebuje jasnych reguł, a Polacy - szybkiej ścieżki do czystej i taniej energii. Co wprowadzają wypracowane przepisy? Po pierwsze, wzmacniamy pozycję polskiego konsumenta. Obywatel na rynku energii nie może być petentem bezradnym wobec gigantów. Skracamy procedurę zmiany sprzedawcy prądu. Wprowadzamy większą przejrzystość w rozliczeniach i ułatwiamy procesy reklamacyjne. Dajemy ludziom narzędzia do świadomego zarządzania własnym portfelem energetycznym. Po drugie, odblokowujemy potencjał sieciowy. Wiemy, jak wielkim problemem w ostatnich latach były odmowy przyłączeń do sieci dla nowych, czystych źródeł energii. Poprzez te zmiany prawne porządkujemy relacje i procedury, skracając czas oczekiwania na warunki przyłączenia. To kluczowe, by nowoczesne technologie, w tym dynamicznie rozwijające się magazyny energii, mogły w pełni stabilizować nasz system. Po trzecie, deregulacja. Usuwamy zbędne procedury, upraszczamy mechanizmy administracyjne dla przedsiębiorstw, które chcą inwestować w modernizację infrastruktury.
