Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicy zbrodni ludobójstwa dokonanej na Polakach przez nacjonalistów ukraińskich (druki nr 2646, 2653, 2678 i 2770). Poseł Tadeusz Samborski: Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pragnę na wstępie bardzo serdecznie podziękować wszystkim zabierającym głos, zarówno w ramach wystąpień klubowych, jak i pytań. Pomimo pewnych różnic w akcentowaniu niektórych kwestii widać, że wszystkie te wystąpienia były przeniknięte troską o godność narodową, o pamięć, o to, by zachować w naszych umysłach i sercach pamięć o tych, którzy zostali tam, na Kresach Wschodnich, w sposób okrutny zamordowani. Pewne kwestie, które były tu podnoszone przez państwa, przez panie i panów posłów, są przecież w tej uchwale ujęte. Bo jeśli nawet pan poseł Sachajko czynił nam zarzut, że nie przeciwstawiamy się pewnemu zakłamywaniu historii, to przecież jest tu bardzo konkretne zdanie: ˝Sejm Rzeczypospolitej Polskiej potępia próby relatywizacji prawdy o zbrodni wołyńskiej˝. I również, jeśli chodzi o ekshumację - bo ten motyw jest, jak widzę, wiodący w tej dyskusji - to jest rzeczywiście taki problem, że w uchwale mówimy o tym, że sprawa ekshumacji i godnego pochówku to jest sprawa uniwersalna, humanitarna, a więc jest to cywilizacyjny wymóg. To nie jest sprawa, że tak powiem, pewnego targu. To jest obowiązek Antygony, znany wszystkim cywilizacjom. Więc nawet przez takie sformułowanie nie dopuszczamy tego, że ktoś może tym ekshumacjom się przeciwstawiać, chociaż rzeczywiście są trudności. Kilka dni temu kierownictwo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zorganizowało uroczystość wręczania not identyfikacyjnych rodzinom ośmiu ofiar, które zidentyfikowano w Puźnikach. Oczywiście, szanowni państwo, to jest symbol, bo przecież niespełna tydzień temu podczas uroczystości rocznicowej w Domostawie odsłonięto Ścianę Pamięci, na której umieszczono 6072 nazwy miejscowości, gdzie dokonano aktu ludobójstwa. Zatem możemy sobie wyobrazić, jaka jest skala dotychczasowych, że tak powiem osiągnięć, jeśli można mówić o osiągnięciach, w stosunku do zadań, które finalnie powinny nas niepokoić. W tym tempie, jakie do tej pory odnotowujemy, nie da się skutecznie przeprowadzić ekshumacji, zwłaszcza że umierają świadkowie, którzy jeszcze czasem te miejsca wskazują. Zdarza się przecież tak, że ekipy telewizyjne, np. wrocławskie Studio Wschód, jeżdżą na Ukrainę. W niektórych miejscowościach zdarzało się tak, że poufnie podchodziła starsza pani do pani redaktorki Grażyny Sondej i mówiła: ja ci w tajemnicy pokażę, gdzie są pochowani wasi. Zatem tacy świadkowie, których ruszyło sumienie, jeszcze są. Oni wiedzą, gdzie są pochowani Polacy, i mogą nam podpowiedzieć. Ale w miarę upływu lat, oczywiście, tych świadków będzie coraz mniej. Dlatego na pewno postulat przyspieszenia ekshumacji jest postulatem nader słusznym. Również widziałbym postulat powszechności. Po prostu systemowego pozwolenia, nie limitowania pozwoleń, bo to jest dodatkowa trudność. Ale cieszę się bardzo, że uchwała zyskała aprobatę wszystkich klubów i wszyscy występujący są zgodni, że kierunkowo jest potrzebna. Za to bardzo serdecznie dziękuję. Pragnę też odnieść się do może zbyt pochopnego wyrażenia opinii o panu premierze Władysławie Kosiniaku-Kamyszu, o tym wyrwanym z kontekstu zdaniu, że naród ukraiński nie mordował. Proszę zwrócić uwagę na to, że Wiktor Poliszczuk, profesor, Ukrainiec, który stanął na pozycji prawdy historycznej i pewnej rzetelności naukowej, sformułował bardzo piękną maksymę intelektualną, także moralną: nie ma zbrodniczych narodów, są tylko zbrodnicze organizacje i zbrodniczy przywódcy. Zatem jeśli Władysław Kosiniak-Kamysz nie uległ tej pokusie, żeby generalizować i mówić, że cały naród jest zbrodniczy, to nie można stawiać mu tego zarzutu. Zwłaszcza że akurat Polskie Stronnictwo Ludowe, którym kieruje Władysław Kosiniak-Kamysz, stworzyło właściwy klimat do obchodów rocznicowych, do godnego poszanowania ofiar. Struktury kierowanej przez Władysława Kosiniaka partii organizują lokalne rocznicowe uroczystości. Sam premier Kosiniak-Kamysz, przypominam, podjął decyzję o utworzeniu w Chełmie filii Muzeum Wojska Polskiego jako muzeum rzezi wołyńskiej. Do tego chociażby przedwczorajszy akt awansu ppor. Zygmunta Jana Rumla na kapitana. Przypomnijcie sobie państwo zdjętą płytę z Grobu Nieznanego Żołnierza. Nie powiem czyją decyzją, żeby nie urazić. Płyta poświęcona obrońcom Birczy była zdjęta decyzją jednego z ministrów. Tę płytę przywrócił Władysław Kosiniak-Kamysz. Dlatego byłoby wielką niesprawiedliwością, gdybyśmy próbowali zarzucić liderom Polskiego Stronnictwa Ludowego obojętność wobec takich właśnie faktów zakłamywania historii, wypłukiwania sprawy ludobójstwa z głównego nurtu pamięci narodowej. Tego po prostu zarzutu w żaden sposób nie można postawić. Jeszcze raz pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w debacie. Dziękuję za to, że poszczególni przedstawiciele klubów parlamentarnych zadeklarowali z tej trybuny poparcie dla uchwały, bo jest ona potrzebna. Przecież nie musimy nikogo przekonywać, że jednym z komponentów naszej powinności wobec ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich, jest prawda. Tym właśnie ofiarom jesteśmy winni prawdę, pamięć, modlitwę i godny pochówek. I ta uchwała jest właśnie tym komponentem pamięci. Dobrze, że dzisiaj jesteśmy zgodni i że nasz Sejm taką uchwałę podejmie. Dziękuję bardzo, pani marszałek.
