Naprawdę proszę, żebyście państwo ważyli to, co państwo tu mówicie. Wystarczy kliknąć, znaleźć trochę danych i je zweryfikować. To są dane GUS-u, to są dane samorządowe. To po prostu widać. To, co najczęściej pojawiało się w tej dyskusji, bardzo się cieszę, że o tym dyskutujemy, to koszty i odpowiedzialność. Czuję na sobie odpowiedzialność za jakość opieki i budowanie zaufania do placówki. Chcę gwarantować rodzicowi, że jeżeli pozostawi swoje roczne dziecko pod czyjąś opieką, to ministerstwo zrobi wszystko, co może - nie widzę pana posła Skalika - żeby standardy jakości były jednolicie określone niezależnie od tego, czy dziecko chodzi do żłobka w dużym mieście, czy do punktu dziennej opieki w najmniejszej gminie wiejskiej. Czuję tę odpowiedzialność, dlatego my nie pozostawiamy samorządów z kosztami. Inwestycje żłobkowe realizowane są ze środków z programu ˝Aktywny maluch˝. Powstające punkty dziennej opieki są w pełni finansowane ze środków z programu ˝Aktywny dzienny opiekun w gminie˝. Dajemy każdej gminie 300 tys. zł na stworzenie takiego miejsca, dostosowanie sali, wyposażenie tych przestrzeni i jeszcze ok. 9,5 tys. zł miesięcznie na utrzymanie go. Samorządowiec nie ma cienia ryzyka, kiedy podejmuje decyzję o tym, że chciałby stworzyć takie miejsce opieki. Punkt dziennej opieki właśnie nie ma niższej jakości opieki. To, co jest dla mnie najistotniejsze, to standard i gwarancja jakości opieki. Po to wyznaczyliśmy to minimum. Po to inwestujemy w szkolenia. Szkolenia są realizowane z naszych środków na terenie tych gmin po to, żeby inwestować w lokalną społeczność, żeby zagwarantować rodzicom bezpieczeństwo. W punktach dziennej opieki są dokładnie takie same wymagania dotyczące kadry, która w niej pracuje. W instytucjonalnej opiece żłobkowej jest jeden opiekun na ośmioro dzieci. W punkcie dziennej opieki również tak jest, natomiast dlatego, że jest on mniejszy, jest tam osoba wspomagająca. Jeśli jedna osoba będzie chciała pójść do toalety, podgrzać jedzenie, to druga będzie opiekować się dziećmi. Zwiększamy bezpieczeństwo w punktach dziennej opieki. Zmieniamy to w tej ustawie. Regulujemy to, co powstało 15 lat temu, żeby odpowiadało współczesnym potrzebom. Co więcej, jeżeli chodzi o samorządowców i koszty, to w przypadku programu ˝Aktywny maluch˝, który ja zmieniłam z programu ˝Maluch+˝, dofinansowanie do jednego miejsca żłobkowego wynosiło 36 tys. zł, a ja zwiększyłam je do 57 tys. zł właśnie dlatego, że rozmawiam z samorządowcami, właśnie dlatego, że bywam w tych regionach i pracuję z nimi. Wiele programów, które potem wprowadziłam, wynikało właśnie z dialogu i partnerstwa z samorządami. Samorządowcy powiedzieli, że nie mają pieniędzy na wyposażenie placów zabaw. Powiedziałam: bardzo dobrze, ogłaszamy taki program. Dzięki temu 918 placów zabaw na terenie całego państwa zostało zmodernizowanych. 46 tys. miejsc powstało w żłobkach, które mają place zabaw, bo sfinansowaliśmy je w ramach programu ˝Aktywny maluch˝. 54% istniejących placówek zmodernizowało place zabaw zgodnie z potrzebami małych dzieci. W 695 placówkach dofinansowaliśmy stworzenie sal sensorycznych, by wspomagać rozwój dzieci. To znowu zostało sfinansowane z naszych środków. Jako ostatni pan poseł Kmita pytał, czy zdajemy sobie sprawę, ile to może kosztować, może 100 tys. Zdajemy sobie sprawę, bo pojechaliśmy do samorządów i rozmawialiśmy z samorządowcami. 918 placówek otrzymało 300 tys. zł, i to tylko w czasie 2 lat. Ogłaszamy kolejne programy. Nie nakładamy na nikogo obowiązków i nie wymagamy, żeby to zostało wprowadzone. My to dofinansowujemy, inwestujemy w ten system, wymagamy, ale dajemy możliwości, żeby spełnić te oczekiwania, żeby wypełnić dokładnie te standardy i przepisy. Państwo mnie pytają, jak to wyliczamy, jakie będą koszty. Te inwestycje już mają miejsce, my tylko stawiamy solidny fundament prawny, żeby to było realizowane i żeby określić te standardy. Jeśli pytacie mnie państwo, po co wprowadzamy standardy jakości opieki i np. tego, jak powinno wyglądać żywienie albo place zabaw, odpowiem: nie dlatego że w gminach nie ma kompetencji, tylko dlatego że wyznaczamy sobie takie niezbędne minimum, a potem inwestujemy w ludzi, którzy to robią, żeby oni robili to możliwie jak najlepiej. Właśnie dlatego, doceniając tych ludzi, którzy na co dzień pracują z dziećmi, przekazaliśmy im chociażby 1 tys. zł dodatku motywacyjnego do ich niskich wynagrodzeń - po to, żeby widzieli od razu, że pracujemy nad warunkami ich pracy. A ta ustawa wprowadza kolejne działania na ich rzecz, żeby ich docenić, żeby zwiększać ich kwalifikacje, żeby dawać im możliwości rozwojowe, żeby razem z nami tworzyli żłobki na nowo. Ci ludzie wiedzą, że pierwsze lata życia dziecka są najważniejsze, i razem z nami budują tę świadomość nie tylko w dużych miastach, ale przede wszystkim w najmniejszych gminach. To jest absolutnie mój osobisty priorytet. Państwo pytają, kiedy powstaną w tych gminach placówki. Każdego dnia nad tym pracuję i, tak jak państwu powiedziałam, każdego dnia mamy wyniki, bo powstają nowe miejsca opieki dla dzieci w gminach, w których nigdy tego nie było. Co drugi dzień powstaje placówka w gminie, która nigdy nie miała takiej usługi. Jesteśmy z tego dumni i jesteśmy wdzięczni za zaufanie, którym zostaliśmy obdarzeni przez samorządowców - samorządowców niezależnych, często z różnych ugrupowań, również reprezentujących państwa stronę polityczną. Pracujemy ramię w ramię na rzecz rodzin i dzieci i zwiększamy dostęp do tej opieki każdego dnia. Ale zwiększając dostęp do opieki, nie można zgubić jednej najważniejszej rzeczy: jakości tej opieki. Przyglądając się temu, co robiły inne państwa, nauczyliśmy się na ich błędach. Wiemy, że tego błędu w Polsce nie można popełnić, że nadszarpnięcie zaufania rodziców będzie czymś, na co ten system nie może sobie pozwolić. Dlatego tak dużo inwestujemy w jakość opieki. Dlatego tak dużo mówimy o świadomości, o samoregulacji dzieci, o towarzyszeniu im w rozwoju, o rozwoju kognitywnym, o tym, że muszą mieć infrastrukturę, która odpowiada ich potrzebom. Ale też towarzyszą dzieciom w tym osoby, które mają kompetencje, by rozwijać umiejętności społeczne i umiejętności przyszłościowe dzieci. Bo to jest inwestycja w najważniejszy moment rozwoju człowieka. Jak zbuduje się solidny fundament w pierwszych latach życia, później jest łatwiej nadbudowywać kolejne kompetencje. W ramach dialogu staram się państwu to powiedzieć i to pokazać. Po to przygotowaliśmy tę ustawę, tę nowelizację, która jest domknięciem reformy żłobkowej i tego systemu, w którym pracujemy. Mamy pozytywną opinię komisji wspólnej rządu i samorządu. Programy, które ogłaszamy i tworzymy, są wypracowane z samorządowcami i podmiotami, które prowadzą te działalności. Standardy jakości, monitoring, zwiększanie kompetencji - szkolenia są prowadzone przez organizacje pozarządowe, które funkcjonują lokalnie, przez najlepszych specjalistów w Polsce, ale i tych zagranicznych, którzy przyjeżdżają i przyglądają się temu, co robimy dobrze, a co jeszcze powinniśmy robić lepiej. Każdorazowo ogłaszamy kolejne programy, żeby to osiągnąć. Robimy to wspólnie, przede wszystkim w najmniejszych gminach. Tak więc chcę państwu powiedzieć, że regulujemy w tej ustawie wszystkie najważniejsze aspekty funkcjonowania żłobków na terenie całej Polski, by jakość opieki nie była determinowana zasobem finansowym samorządu, by kod pocztowy nie decydował o tym, czy dziecko ma opiekę dobrej jakości, czy w ogóle rodzic ma do niej dostęp. Zmieniamy to. Likwidujemy bariery poprzez ˝Aktywnego rodzica˝. Wspieramy też w ten sposób samorządy. Przecież państwo muszą rozumieć to, że ˝Aktywny rodzic˝ kierowany jest do organizatora opieki, czyli właśnie do gminy bądź przedsiębiorcy. W ten sposób na stałe finansujemy utrzymanie opieki i miejsc żłobkowych. Nie wierzę, że doświadczeni politycy tego nie rozumieją i zadają mi o to pytania. Każdym programem ˝Aktywny maluch˝ tworzymy nowe miejsca żłobkowe. Aktywny dzienny opiekun - tworzymy dzienne punkty opieki w gminach. Aktywne place zabaw - 300 tys. zł do każdego placu zabaw. Aktywne sale sensoryczne - 695 sal sensorycznych. Akademia Wsparcia - szkolimy ludzi, już 12 tys. osób zostało przeszkolonych. Wydaliśmy trzy podręczniki, które są praktycznym kompendium wiedzy. I to nie jest tak, że my w Warszawie wiemy cokolwiek lepiej. Nasza praca polega nad tym, że jesteśmy w terenie, że jesteśmy wśród tych ludzi, którzy na co dzień poświęcają się w swojej pracy najmłodszym dzieciom. Wykorzystujemy ich umiejętności, doświadczenia. Ale w tej ustawie chcemy też dodać prestiż do tego zawodu, zwiększyć godność opiekunki i opiekuna, docenić ich pracę, tak naprawdę trochę ukłonić się przed ich codzienną pracą i zaangażowaniem, które każdego dnia poświęcają najmłodszym dzieciom - dzieciom, które stawiają pierwsze kroki, które dopiero poznają świat, które dopiero uczą się zarówno emocji, jak i tego, co ich otacza. Tak jak powiedziałam, nie potrzebuję uznania, przyznawania mi racji, żadnej z tych rzeczy. Potrzebuję państwa współpracy i poparcia dla tych rozwiązań ustawowych, żebyśmy mogli dalej budować system rozwoju opieki wczesnodziecięcej, a przez to wsparcia rodzin na terenie całej Polski. Mam nadzieję, że w głosowaniu wyrażą państwo poparcie dla kierunku działań, który tutaj sobie wspólnie nakreśliliśmy. Na koniec chciałam bardzo serdecznie podziękować swojemu zespołowi i posłom, którzy pracują w terenie i powodują, że białe plamy opieki żłobkowej znikają z mapy Polski. Serdecznie dziękuję.