Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Posłowie koalicji rządzącej znów próbują ograć system. Co prawda autorzy projektu uchwały twierdzą, że, uwaga, zwiększenie liczby członków Komisji do Spraw Służb Specjalnych pozwoli na pełniejsze odzwierciedlenie woli wyborców i włączenie wszystkich istotnych sił politycznych w proces kontroli parlamentarnej. Tyle że rzeczywisty powód jest zupełnie inny. Otóż po rozpadzie Klubu Parlamentarnego Polska 2050 powstały dwa kluby: Centrum oraz Polska 2050. Po tym jak posłowie klubu Polska 2050 pokłócili się i ostatecznie podzielili, w Komisji do Spraw Służb Specjalnych pozostał poseł, który jest obecnie w klubie Centrum. Dla przedstawiciela nowego klubu Polska 2050 miejsca już zabrakło. I właśnie dlatego koalicja rządząca postanowiła zmienić zasady gry. Najpierw złożyła projekt uchwały zwiększający maksymalną liczbę członków komisji z siedmiu do dziewięciu osób, by następnie ogłosić kompromis i ostatecznie zaproponować limit ośmiu członków. W efekcie cudownym sposobem znalazło się dodatkowe miejsce dla koalicjanta. Do tej pory miejsca w Komisji do Spraw Służb Specjalnych przysługiwały klubom parlamentarnym funkcjonującym od początku kadencji. Jednak po podziale Polski 2050 układ ten został zaburzony. Zmiana regulaminu ma więc umożliwić wejście do komisji przedstawicielowi klubu Polska 2050, mimo że dotychczasowy reprezentant dawnego klubu nadal zasiada w komisji, tyle że obecnie jako członek klubu Centrum. I właśnie o ten polityczny fikołek tutaj chodzi. Co więcej, obecnie w komisji po jednym przedstawicielu mają: PSL, PiS, Konfederacja, Lewica oraz Centrum. Natomiast Koalicja Obywatelska ma aż dwóch członków, mimo że klub PiS jest przecież liczniejszy. Trudno uznać taki podział za sprawiedliwy.
- konfrontacyjny30 lipca 2026 · pos. 63
„Do szkół nie trafi ani złotówka.”
Konfederacja krytykuje projekt e-dziennika i składa poprawkę o zakazie reklam.
- emocjonalny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Jeżeli państwo polskie zignoruje ostatecznie mieszkańców Poczesnej, to nie będzie to już tylko lokalny konflikt, to będzie sygnał dla całej Polski, że głos obywateli nie ma znaczenia.”
Poseł Konfederacji ostrzega przed zignorowaniem referendum ws. przyłączenia gminy Poczesna.
- emocjonalny
