Miłosz Motyka
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Decyzja o budowie trzeciego terminala jest decyzją przełomową, jest decyzją historyczną i jest decyzją, która ma kilka wymiarów. Po pierwsze, jest to decyzja, która wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne, jeżeli chodzi nie tylko o Polskę, lecz także o cały region. To jest element budowy nowej architektury bezpieczeństwa energetycznego całego naszego regionu, w przełomowym momencie budowy w naszym regionie północnej bramy gazowej dla dostaw do całego naszego regionu właśnie przez Polskę. Polska staje się dzięki temu bramą gazową, staje się hubem gazowym dla dostaw do całego naszego regionu. Po co? Po to, żeby w przyszłości już nie było szantażu energetycznego, któremu poddawana jest Polska, poddawane są państwa regionu przez Federację Rosyjską, bo wciąż część państw naszego regionu importuje gaz z Rosji. W sumie dzięki terminalowi LNG, dzięki terminalowi FSRU w Gdańsku oraz drugiej takiej jednostce, czyli trzeciemu terminalowi, nasze zdolności gazyfikacyjne wzrosną do 20 mld m 3 rocznie. Ponadto dzięki nowym inwestycjom w połączenia pomiędzy Polską a Ukrainą, Polską a Słowacją, Polską a wszystkimi państwami naszego regionu będziemy w stanie stać się takim hubem gazowym. O tym dzisiaj także rozmawiamy z naszymi partnerami z Grupy Wyszehradzkiej, którzy wyrazili zainteresowanie, aby właśnie przez Polskę te dostawy płynęły. Co to oznacza w praktyce? To oznacza więcej środków w naszej gospodarce, to oznacza lepszą pozycję Polski na arenie międzynarodowej, ale to oznacza także niższe ceny w praktyce, to oznacza większą konkurencję. Ostatnie decyzje, które zostały podjęte w zakresie integracji gazociągu jamalskiego z Krajowym Systemem Przesyłowym, będą miały jednoznacznie pozytywny wpływ na ceny. Jak to wygląda w praktyce? Mówimy o gazie jako o paliwie, które jest poddawane także geopolitycznym zawirowaniom. Sytuacja na Bliskim Wschodzie także przecież miała na to wpływ. Od kilku do kilkunastu procent mniej w taryfie dla odbiorcy indywidualnego dzięki integracji Krajowego Systemu Przesyłowego z gazociągiem jamalskim to są twarde dane. To jest od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych mniej dla klientów Grupy Orlen, dla innych klientów, którzy korzystają z usług innych przedsiębiorstw. Dlaczego nawiązuję do Grupy Orlen? Dlatego że właśnie w momencie, w którym jesteśmy, w momencie największego globalnego kryzysu cen paliw, kryzysu związanego także z rynkiem gazu, podwyżek dla klientów, dla odbiorców indywidualnych nie będzie. Jesteśmy jednym z niewielu państw na świecie, które dzięki dywersyfikacji - po to jest budowa tego terminala, żeby jeszcze lepiej zdywersyfikować kierunki dostaw do Polski - gwarantują ceny na odpowiednim poziomie. Taryfa myORLEN, dawniej PGNiG, została w stosunku do tego, ile wynosiła cena mrożona za rządów naszych poprzedników, na początku tego roku obniżona. Mamy niższą taryfę niż taryfa mrożona za rządów PiS-u. A w momencie największego globalnego kryzysu cen mamy przedłużenie tych niskich cen - dzięki właśnie lepiej zdywersyfikowanym dostawom. A w przyszłości integracja Krajowego Systemu Przesyłowego i kolejny terminal, większa konkurencja na rynku, puszczenie większej liczby podmiotów - wywoła to kolejną presję na obniżki tych taryf. To jest w praktyce po prostu lepsze dla każdego z nas. Pan poseł pytał o koszt infrastruktury terminala pierwszego FSRU w Gdańsku. To 4,5 mld zł bez kosztu czarteru jednostki. Koszt drugiej jednostki - mówimy tutaj o koszcie bez czarteru jednostki pływającej - będzie oscylował w granicach 400 mln. To pokazuje, że multiplikacja tych inwestycji jest jednoznacznie pozytywna. Ale co istotne, dzięki nie mitycznej Unii Europejskiej, tylko faktycznym środkom z Wspólnoty Europejskiej, z Krajowego Planu Odbudowy, udało się i na czas, i w terminie - bo zaraz będzie o terminach - zbudować całą infrastrukturę towarzyszącą. Mówię tutaj o infrastrukturze lądowej, która jest niezbędna do tego, żeby ten gaz przesłać. A co jeszcze istotniejsze, poza środkami, które otrzymujemy z Krajowego Planu Odbudowy, to to, że z tych środków korzystają polskie firmy. Bo ponad 90% firm, które wykonywały całą infrastrukturę lądową, to są firmy polskie. A więc środki z Krajowego Planu Odbudowy, które trafiają na rozbudowę hubu gazowego, wracają do polskiej gospodarki. W terminie i w budżecie są te projekty. Terminal FSRU w Gdańsku ruszy w I kwartale 2028 r. Rok 2030 to moment, w którym będziemy w stanie uruchomić drugą jednostkę w Gdańsku, trzeci terminal LNG. Dziękuję bardzo.
