Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Tak, pani marszałek. W pełni się z panią zgodzę, że zdrowa żywność, dobrej jakości żywność wpływa na zdrowie nasze i naszych dzieci. Wprowadziliśmy m.in. z panią ministrą Aleksandrą Gajewską pilotażowy projekt do żłobków. To, jak dzieci ukształtują swoje nawyki żywieniowe, będzie procentowało w przyszłości. Tu jest pełna współpraca z ministerstwem edukacji w kwestii edukowania w zakresie tego, jak należy się odżywiać, jak należy odczytywać informacje o produktach, w jaki sposób odczytywać etykiety, żeby mieć świadomość, co spożywamy, i pełną wiedzę na temat tego, jakiej jakości jest żywność. Powracając do pytań pań posłanek i panów posłów, zwrócę uwagę na to, że jeżeli chodzi o inspektorat, szanowni państwo, to w 2025 r. zostało przeprowadzonych 70 tys. kontroli przez 400 inspektorów. Powiem państwu taką ciekawostkę, że jeżeli chodzi o porty, chociażby nasze porty, to był tam mocny deficyt kontroli. Żeby była jasność - oczywiście każdy transport jest kontrolowany. Każdy transport żywności, która wpływa na granicę Polski, jest otwierany i weryfikowany. Pod względem formalnym jest dokonywana optometryka, a następnie ocena ryzyka. Na podstawie tej oceny ryzyka wnioskuje się o kontrole dotyczące przeprowadzenia prób laboratoryjnych i kontrole zgodności z opisywanym stanem faktycznym. Chcę państwu powiedzieć, że wzmocnienie kadrowe nie ma na celu rozbudowania administracji. Ma na celu udrożnienie i upłynnienie tych kontroli i wykonanie nowych obowiązków związanych z inspekcją. Zarówno ministerstwu, jak i wszystkim państwu leży na sercu to, żeby do Polski wpływała zdrowa żywność wysokiej jakości, żeby ta żywność była weryfikowana. Cały czas na spotkaniach rozmawiamy o tym, żeby ograniczyć import, żeby ograniczyć napływ szkodliwych produktów. To ma na celu ta ustawa. Tu nie ma żadnego, szanowni państwo, podwójnego dna. My absolutnie nie mamy tego na celu. Stoję murem za polskim rolnikiem, stoję murem za polskim przedsiębiorcą. Naprawdę, szanowni państwo, żadna biurokracja, żadne nadmierne obowiązki, oprócz tych dotychczasowych, nie będą nakładane ani na polskiego przedsiębiorcę, ani na polskiego rolnika. Co do kwestii importerów, to absolutnie nikt nie ma na celu kierowania tych kontroli do małych podmiotów, chyba że na wniosek. Czasami jest tak, że konsumenci czy rolnicy sami wnioskują o kontrolę. Mam taki przykład z mojej gminy. Producent sprzedający i produkujący truskawkę sam zawnioskował o kontrolę na bazarze, ponieważ widział, że są sprzedawane produkty rzekomo przez rolników, którzy nie mają takiej produkcji. A więc było wiadomo, że truskawka nie pochodzi z rynku polskiego, od polskiego producenta. Wtedy były wdrażane kontrole. Zresztą takie kontrole są także wdrażane na wniosek konsumentów, na wniosek rolników. Tak że, szanowni państwo, chcę państwa uspokoić, że naprawdę nie mamy na celu absolutnego gnębienia polskich producentów. Chcemy, żeby na polskich półkach była polska żywność, żebyśmy mogli spożywać żywność od polskiego producenta, żebyśmy skracali łańcuchy dostaw i tę żywność mogli przetwarzać w naszych stołówkach, żebyśmy mogli również ją sprzedawać i nią obracać na rynku polskim. Na tym nam szczególnie zależy. Mamy na celu przede wszystkim kontrolę importowanej żywności, która przyjeżdża do nas właśnie z krajów trzecich, gdzie nie ma zasad produkcji tożsamych z zasadami funkcjonującymi w Europie i w Polsce. Tego niejednokrotnie domagają się rolnicy. Artykułujemy to i odmieniamy przez wszystkie przypadki. Naprawdę, szanowni państwo, biorąc pod uwagę kontrole produktów importowanych z krajów trzecich, ale także z innych krajów, powiem, że takich kontroli granicznych było 60 tys. Natomiast kontroli krajowych było 7 tys. O czym świadczy ta skala kontroli? Oczywiście czasami produkty polskie również są kontrolowane, jeśli wymaga tego analiza ryzyka, jeśli wymagają tego wnioski płynące od konsumentów czy od samych producentów, bo często również producenci wnioskują o takie kontrole. Natomiast naprawdę nie stygmatyzujemy podmiotów małych, dużych czy średnich. Powiem państwu tak: inspektorzy muszą być fachowcami. To jest kwestia przyjęcia tych ludzi do pracy. To jest kwestia ich wyszkolenia. To jest kwestia uwrażliwienia, co może ich spotkać na granicy. To jest kwestia profesjonalizmu i rzetelnego podejścia do tych kontroli. Liczę na te 88 etatów, o które wnioskowaliśmy, bo to było rozeznane według naszej analizy. Widzieliśmy, co się działo na przejściach granicznych. Chcieliśmy, żeby był prostszy i lepszy obieg informacji. Mówimy tutaj o informacji. Informacja jest podstawą kontroli. Jeżeli nie mamy informacji, bo każda inspekcja rządziła się swoimi prawami. Krajowa Administracja Skarbowa ma swoją kontrolę. Główny Inspektorat Weterynarii ma swoją kontrolę. PIORiN ma swoją kontrolę. Należało to zintegrować. Chodzi też o możliwość pozyskiwania od siebie informacji, tak aby te kontrole były rzetelne, aby te kontrole były przede wszystkim skuteczne, bo zależy nam na skuteczności. Szanowni państwo, nam jako kierownictwu ministerstwa rolnictwa nie chce się słuchać, że wprowadzane są do Polski importowane z krajów Mercosur czy z innych krajów produkty szkodliwe. Naprawdę chcemy z tym skutecznie skończyć, chcemy z tym walczyć. Do tego służą właśnie wyspecjalizowane instytucje, takie jak GIJHARS, ale tych instytucji jest więcej. Oczywiście były w przeszłości różnego rodzaju idee dotyczące służb, ale ja uważam, że one w tej chwili świetnie się ze sobą dogadują. Kontrolują, weryfikują, dzielą się informacjami. I o to, szanowni państwo, właśnie chodzi. Wracam do odpowiedzi na pytania państwa posłów. Jeżeli chodzi o pytanie pani posłanki Wioletty Kulpy, to nie będzie, tak jak wspominałam wcześniej, dodatkowych obciążeń. Natomiast będzie o 9,5 tys. więcej kontroli, jeżeli te wszystkie procedury przejdą zgodnie z zaplanowanym przez nas trybem. Jeżeli chodzi o wydłużanie kontroli, nie będzie, szanowni państwo, żadnego wydłużania kontroli. Przecież wszyscy wiemy, że każda kontrola dla przedsiębiorcy, czy to jest importer, czy eksporter, jest dodatkowym obciążeniem. Nikt nie chce takich obciążeń. Jeżeli, szanowni państwo, widzicie jakieś nieprawidłowości, jako posłowie możecie zawsze zgłosić je do ministra, do mnie, do wiceministra czy do innych służb. Chętnie służymy pomocą. Naprawdę nie chcemy utrudniać ludziom życia. Chcemy uszczelnić rynek i chcemy, żeby polskie produkty jak najczęściej gościły na półkach sklepowych. Pan Władysław Dajczak pytał o kontrolę, jeżeli chodzi o produkty Mercosuru. Mogę pani i tym samym pani posłance Bożenie Lisowskiej odpowiedzieć, że jeżeli chodzi o kontrole w 2026 r., to 1931 partii zostało skontrolowanych. Były cztery decyzje wycofujące produkty z naszego kraju. Dotyczyło to kukurydzy, wina i kawy. Głównie są to te produkty, bo ja mówię o Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Nie będę w tym momencie mówiła o pozostałych inspektoratach, bo oni też prowadzą swoje kontrole, chociażby w zakresie wprowadzania mięsa. I chcę państwu jeszcze raz dosadnie powtórzyć, że jeżeli chodzi o pozostałe grupy produktów, są one również kontrolowane. Naprawdę czasami mamy dość spory problem z dezinformacją, która krąży w sieci, pokazywaniem czegoś, co nie miało miejsca. Tak było w przypadku skażonej wołowiny, której żadna partia nie wpłynęła do Polski. Nasze służby na tym czuwały. Dostały informacje z RASFF-u, czyli europejskiej organizacji, instytucji, która ostrzega poszczególne państwa. Żadna partia nie wpłynęła. I nasze służby naprawdę na tym czuwają. Jeżeli chodzi o wakaty, to jest odpowiedź na pytanie pana posła Sachajki, panie pośle, wakaty wynikają jedynie z urlopów bezpłatnych czy okresowej nieobecności pracowników. Natomiast tych wakatów po prostu w tej chwili w inspekcji nie ma. Natomiast jeżeli mówimy o edukacji, edukacja powinna być realizowana przez wszystkie instytucje. Oczywiście takie instytucje jak placówki oświatowe, jak szkoły, jak ośrodki doradztwa rolniczego również będą edukowały w tym zakresie. Ale inspekcja jest najlepszym źródłem informacji, ponieważ to oni kontrolują, oni weryfikują, więc najlepiej, żeby oni edukowali przedsiębiorców, żeby edukowali polskich producentów i przede wszystkim stanowili taki instruktaż, jak ta kontrola powinna wyglądać i jak odpowiednio się do tej kontroli przygotować, tak aby nie tracić czasu, tak aby wyjść z tego praktycznego punktu widzenia, abyśmy mogli te kontrole płynnie przeprowadzać. I naprawdę, szanowni państwo, nie jest to, po pierwsze, żadna nadregulacja, nie są to żadne kwestie, które mają nadmiarowo biurokratyzować działalność polskich firm, polskich przedsiębiorstw. Przede wszystkim ma to na celu uszczelnienie rynku. Wręcz przeciwnie, jest to kwestia też deregulacji wprowadzenia rejestru handlarzy, którzy po prostu obracają artykułami rolno-spożywczymi na terenie Polski. Chodzi o to, aby było to zrobione transparentnie i rzetelnie. Jeżeli taki handlarz będzie na liście, która dotyczy tych podmiotów handlujących tymi produktami, złoży wniosek, będzie miał u siebie rzeczoznawcę, będzie unikał kontroli. Po prostu na podstawie wniosku i sprawdzenia inspektoratu czy wojewódzkiego inspektoratu te osoby będą z tych kontroli przede wszystkim zwalniane. Jeżeli chodzi o producentów rolnych, nic się tutaj absolutnie nie zmienia. Nic się tutaj nie zmienia. Jeszcze jest poprawka, która ma zderegulować kwestie ewentualnych kar dla producentów rolnych, czyli chcemy stosować upomnienia, nie karania, żeby jeżeli jest jakaś nieprawidłowość, po prostu ją naprawić, żeby producent miał taką możliwość, żeby nie był karany ani obciążany finansowo. Szanowni Państwo! Jeżeli będą jakieś uwagi, będziemy jeszcze mieli drugie czytanie i służymy absolutnie pomocą, odpowiemy na wszystkie państwa postulaty czy też poprawki dotyczące ustawy, będziemy ją jeszcze szczegółowo omawiać na posiedzeniu komisji rolnictwa, prawdopodobnie 14 lipca. Dlatego zachęcam do aktywności. Jesteśmy do państwa dyspozycji. Naprawdę ta ustawa ma na celu usprawnienie kontroli, uszczelnienie importu, ale nie jest wymierzona ani w polskiego rolnika, ani w polskiego małego czy średniego przedsiębiorcę. Mamy na celu właśnie zderegulowanie, ale też efektywne działanie, że jeżeli dojdzie do przestępstwa, to ten, kto jest winny, poniesie karę, tak aby reszta wiedziała o tym, że tak nie należy czynić. Dziękuję bardzo.
