Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Dariusz Matecki (tekst niewygłoszony): Pytania Staję dziś przed państwem, aby oddać hołd prawdziwym bohaterom polskiej wolności - robotnikom Radomia, Płocka i Ursusa, którzy w czerwcu 1976 r. mieli odwagę powiedzieć ˝nie˝ komunistycznej władzy, kłamstwu, pogardzie i niesprawiedliwości. To byli ludzie pracy, zwykli Polacy, ojcowie rodzin, matki, robotnicy, mieszkańcy polskich miast, którzy nie wyszli na ulice dla kariery, stanowisk ani partyjnych zaszczytów. Wyszli, bo komunistyczna władza po raz kolejny potraktowała naród jak poddanych. Władze PRL ogłosiły drastyczne podwyżki cen żywności, sięgające 30-100%, a gdy Polacy zaprotestowali - odpowiedziały przemocą. W Radomiu tysiące robotników i mieszkańców zgromadziło się przed gmachem Komitetu Wojewódzkiego PZPR, domagając się wycofania podwyżek. Zamiast rozmowy przyszło ZOMO. Przyszły pałki, aresztowania, więzienia, procesy pokazowe i haniebne ścieżki zdrowia. Władza komunistyczna nazwała protestujących warchołami, bo tak właśnie komuniści traktowali naród - z pogardą, butą i nienawiścią. W Płocku robotnicy Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petrochemicznych również wyszli, by zaprotestować przeciwko bezprawiu i upokorzeniu. Tam także komunistyczne państwo odpowiedziało represjami, zatrzymaniami, sądami w trybie przyspieszonym i wyrzucaniem ludzi z pracy. W Ursusie robotnicy Zakładów Mechanicznych ˝Ursus˝ zablokowali linię kolejową Warszawa - Łódź, dając całej Polsce widoczny znak sprzeciwu wobec dyktatury PZPR. I tam przyszła brutalna pacyfikacja, i tam bili, zatrzymywali, zwalniali z pracy i skazywali w procesach pokazowych. To byli bohaterowie - nie ci, którzy siedzieli w komitetach partii komunistycznej, nie ci, którzy budowali kariery w systemie zniewolenia, nie ci, którzy służyli aparatowi represji. Bohaterami byli robotnicy, którzy ryzykowali własnym bezpieczeństwem, utrzymaniem rodzin, wolnością, zdrowiem, a czasem życiem. Bohaterami byli ci, którzy zachowali godność wtedy, gdy państwo komunistyczne chciało im tę godność odebrać. Dlatego mówię jasno: komunizm był systemem zbrodniczym, antyludzkim i antypolskim. Był systemem kłamstwa, przemocy, cenzury, donosów, bezpieki, więzień, pałek ZOMO i partyjnych przywilejów. Komunizm niszczył polską wolność, polską własność, polską tradycję, Kościół, rodzinę i narodową wspólnotę. Nie ma dla niego usprawiedliwienia. Nie ma relatywizowania. Nie ma dla niego miejsca w wolnej Rzeczypospolitej. Tym bardziej bolesne i oburzające jest to, że dziś w wolnej Polsce ludzie wywodzący się z komunistycznej formacji politycznej zajmują najwyższe stanowiska w państwie. To hańba, że Włodzimierz Czarzasty - polityk obozu postkomunistycznego pełni funkcję marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. To symboliczny policzek wymierzony ludziom, którzy byli bici przez ZOMO, wyrzucani z pracy, sądzeni w procesach pokazowych i poniżani przez władzę PRL. Nie można jednego dnia składać hołdu robotnikom Czerwca '76, a drugiego dnia udawać, że dziedzictwo komunistyczne nie ma znaczenia. Nie można mówić o wolności i jednocześnie oddawać państwo w ręce środowisk, które nigdy uczciwie nie rozliczyły się z PRL. Nie można mówić o sprawiedliwości dziejowej, a jednocześnie godzić się na przywracanie przywilejów byłym funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa komunistycznego państwa. Wyrażam stanowczy sprzeciw wobec działań, które prowadzą do przywracania wysokich świadczeń ludziom dawnego aparatu represji. Emerytury i przywileje nie należą się tym, którzy służyli systemowi zniewolenia, lecz szacunek i wsparcie należą się ofiarom komunizmu - robotnikom, opozycjonistom, więźniom politycznym, rodzinom prześladowanych, wszystkim tym, którzy za wolną Polskę płacili realną cenę. To jest kwestia elementarnej sprawiedliwości. Państwo polskie nie może honorować tych, którzy służyli bezpiece, ponad tych, którzy byli przez bezpiekę ścigani. Nie może stawiać dawnych funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji w sytuacji lepszej niż sytuacja ich ofiar. Nie może zamazywać granicy między katem a ofiarą. Czerwiec 1976 r. był jednym z wielkich momentów polskiej drogi do wolności. Protesty w Radomiu, Płocku i Ursusie pokazały, że nawet brutalna władza komunistyczna nie jest w stanie złamać ducha narodu. Represje wobec robotników doprowadziły do powstania Komitetu Obrony Robotników, a później wielkiego ruchu - ˝Solidarności˝, który ostatecznie obalił komunistyczny system. Dlatego dziś, wspominając tamte wydarzenia, trzeba powiedzieć prawdę do końca: wolna Polska ma moralny obowiązek czcić bohaterów i potępiać komunizm - nie wybiórczo, nie okazjonalnie, nie tylko w rocznicowych uchwałach, ale zawsze. Chwała robotnikom Radomia. Chwała robotnikom Płocka. Chwała robotnikom Ursusa. Chwała wszystkim ofiarom komunizmu. Hańba komunistycznym oprawcom i tym, którzy dziś próbują wybielać ich dziedzictwo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Kiedy likwidacja mediów publicznych, z których zrobiliście najbardziej żenującą propagandę od czasów komunizmu, finansowaną za olbrzymie pieniądze publiczne?”
Matecki atakuje koalicję za propagandę i żąda przekazania 3 mld z TVP na leczenie raka.
- konfrontacyjny · pos. 64
„Mamy do czynienia z powtórką z historii - to Amber Gold 2.0. Zastosowano ten sam mechanizm: bezczynność aparatu państwowego,”
Poseł PiS oskarża rząd Tuska o paraliż ws. oszustw kryptoaktywów, porównując do Amber Gold.
- konfrontacyjny10 lutego 2026 · pos. 51
„Ten projekt to haniebny, antypolski paszkwil autorstwa postkomunistycznej Lewicy.”
Poseł Dariusz Matecki (PiS) ostro krytykuje projekt Lewicy o zadośćuczynieniu jako antypolski paszkwil.
