Monika Horna-Cieślak
Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie zadane pytania. Bardzo dziękuję za zainteresowanie ochroną dzieci w Polsce, za państwa wrażliwość, za państwa odpowiedzialność w tym zakresie. Jeżeli chodzi o sprawy karne, o których państwo mówicie i które poruszacie, to tak jak wskazałam, w 2025 r. podjęliśmy 3390 spraw karnych. Jest to wzrost o 47% w porównaniu do roku 2024, a o 112% - do roku 2023. Większość spraw, o które państwo pytacie, dotyczy przemocy domowej, ale także wykorzystania seksualnego, dotyczą one właśnie tej tematyki. Chodzi o sytuacje, kiedy dzieci zostały pokrzywdzone przemocą fizyczną, psychiczną, ale także przemocą seksualną. To są bardzo dramatyczne, bardzo trudne sprawy, w przypadku których nie tylko uczestniczymy w postępowaniu karnym, o czym państwu powiedziałam, czyli jesteśmy na sali rozpraw - niestety nadal wyłącznie w charakterze publiczności - zajmujemy merytoryczne stanowiska w sprawie, ale także dbamy o to, żeby dzieci uzyskały pomoc psychologiczną, czasami także psychiatryczną. Bierzemy również udział w przesłuchaniach, w których biorą udział same dzieci. Pytacie państwo o konkretną sprawę, czyli sprawę Kłodzka. Jak zostało wskazane, odpowiednie służby podjęły konkretne działania, także urząd rzecznika praw dziecka podjął konkretne działania w tej sprawie. Złożyliśmy stanowisko procesowe, wskazaliśmy, jak ta sprawa oddziałuje na ochronę dzieci, a także jakiego wymiaru kary się domagamy jako Biuro Rzecznika Praw Dziecka. Wyrok w tej sprawie jeszcze nie jest prawomocny. Oczywiście zajmujemy się tą sprawą, ale zajmujemy się, tak jak powiedziałam, wszystkimi sprawami, które dotyczą ochrony dzieci. Bardzo proszę tu o uważność, bo my jesteśmy w kontakcie z osobami pokrzywdzonymi. Ja sama, jeszcze zanim zostałam rzecznikiem praw dziecka, prowadziłam sprawy, gdzie dzieci były wykorzystywane seksualnie. Na skutek tego, co się działo w lokalnej społeczności, musiały się przeprowadzać, ale także czasami w ogóle musiały się wyprowadzić z kraju w związku z tym, jakie było po prostu zainteresowanie. Tak więc działamy, będziemy działać, a każda sprawa, w szczególności karna, jest dla nas najważniejsza, jest dla nas po prostu priorytetem. Pytaliście państwo mnie o to, czy podjęłam interwencję w sprawie Baranowa. Tak, podjęłam interwencję w sprawie Baranowa. Wysłaliśmy pismo z prośbą o wyjaśnienia w zakresie tego, dlaczego dzieci mają być promowane w taki sposób. Będziemy oczekiwali na wyjaśnienia w tej sprawie. Było pytanie o to, jakie postulaty nie zostały spełnione w zakresie dostępu do pomocy psychologicznej dzieci i młodzieży, w szczególności do opieki psychiatrycznej. Przede wszystkim chodzi o podstawowy postulat, czyli dostępność. Cały czas do Biura Rzecznika Praw Dziecka wpływają sprawy, w odniesieniu do których dzieci, młodzież, ale także sami rodzice mówią o tym, że mają trudności, żeby uzyskać pomoc psychiatryczną. Chciałabym zwrócić uwagę na to, że pomoc psychiatryczna to powinien być ostatni element. Musimy zwracać uwagę na tzw. prewencję zero, czyli na to, żeby rozmawiać z dziećmi, żeby reagować, kiedy dzieci mówią, że mają jakieś trudności, jakieś problemy. Bo dzieci nie będą potrzebowały lekarza psychiatry, jeżeli na samym początku potraktujemy je poważnie, nie zlekceważymy. Chodzi o to, żeby nie mówić, że to nie jest problem, tylko z szacunkiem usiąść i porozmawiać z własnymi dziećmi. Jeżeli chodzi o kwestię ubóstwa, to jako rzeczniczka praw dziecka współpracuję z Federacją Polskich Banków Żywności. 1 czerwca brałam udział w konferencji prasowej, na której federacja banków żywności ogłosiła swój raport, który mówi o ubóstwie dzieci. Te dane nadal są bardzo niepokojące. Współpracujemy z federacją po to, żeby poprawić sytuację dzieci w Polsce pod kątem ich ubóstwa, pod kątem głodu, ponieważ nadal są dzieci w Polsce, które nie mają co jeść, które muszą korzystać ze wsparcia i pomocy swoich kolegów i koleżanek, żeby mogły cokolwiek zjeść. W polskim parlamencie znajduje się projekt ustawy, który mówi o bezpłatnych posiłkach dla każdego dziecka w Polsce. Jako rzeczniczka praw dziecka proszę, apeluję o to, żebyśmy pochylili się nad tym projektem, bo nadal są głodne dzieci, a nie chcemy, żeby do takich sytuacji dochodziło. Kolejny wniosek dotyczący mojej współpracy z bankami żywności mówi o tym, że nawet jeżeli dzieci jedzą, to często - i mówią nam o tym same dzieci - posiłki, które są dla nich przygotowywane, nie są wartościowe. Mimo że jedzą, odczuwają głód, nie mogą skupić się na lekcjach, nie mają poczucia tego, że są po prostu nasycone. Współpracujemy z bankami żywności i będziemy nadal współpracować. Dziękuję bardzo, że państwo poruszacie ten temat. Mam czasem poczucie, że w debacie publicznej brakuje właściwego podejścia do spraw często podstawowych, czyli do tego, że dzieci niestety są głodne, do kwestii tego, że dzieci podejmują próby samobójcze, że dzieci popełniają samobójstwa. To ogromny kryzys. Chciałabym także, żebyśmy zwracali uwagę na dzieci neuroróżnorodne, dzieci ze spektrum autyzmu, dzieci z ADHD. Dzieci z ADHD cały czas nie mają takiego szczególnego wsparcia w polskiej edukacji. To jest bardzo ważne i bardzo istotne. Bardzo dziękuję też za to, że w polskim parlamencie zostały przyjęte standardy w obronie godności, za pomocą których zwraca się właśnie uwagę na dzieci neuroróżnorodne i dzieci z niepełnosprawnością niewidoczną. Jeżeli chodzi o priorytety rzecznika praw dziecka, to tak jak wspomniałam, do biura wpłynęło 78 tys. przypadków korespondencji. Ogromna ilość. Ona mnie nie cieszy. Martwi mnie, że tyle dzieci potrzebuje wsparcia i pomocy. Ten wzrost ilości korespondencji zauważyliśmy od razu, gdy zostałam rzecznikiem praw dziecka. Najpierw w 2023 r. było 40 tys. korespondencji, kiedy objęłam urząd było 60 tys. korespondencji, a teraz jest już blisko 80 tys. korespondencji. Jeżeli chodzi o sytuację dzieci w DPS-ach czy w ZOL-ach, to tak jak wskazałam, mamy zespół kontroli przestrzegania praw dzieci, czyli badamy sprawy na miejscu. Byliśmy w różnych DPS-ach. Ja sama byłam w DPS-ach i przeprowadzałam osobiście kontrolę w zakresie warunków, które panują w tych miejscach. Widzieliśmy sytuacje, w których były umieszczane w DPS-ach dzieci, które nigdy nie powinny być tam umieszczone, ponieważ te dzieci potrzebowały rodziny, miejsca w pieczy zastępczej, a niestety tego miejsca brakowało. Mamy gros takich spraw, które prowadzimy w zespole ochrony małoletniej. Walczymy o to, żeby te dzieci znalazły rodzinę, żeby znalazły wsparcie, żeby znalazły ciepło i wrażliwość, a nie były w instytucji. Walczymy i będziemy walczyć każdego dnia o te dzieci. Sama, tak jak powiedziałam, te miejsca odwiedzam, spotykam się z dziećmi i z nimi rozmawiam. Jeżeli chodzi o pytanie dotyczące sprawy, o której powiedział pan Mariusz Krystian, to jest to sprawa o numerze ZEW.441.820.2024. Z informacji, które posiadam, 4 czerwca 2025 r., a także 30 maja 2025 r. przesłaliśmy informację w tym zakresie. Jeżeli nie dotarła, to będę wdzięczna za kontakt. Z naszego wewnętrznego systemu korespondencji wynika, że ta korespondencja do pana posła została wysłana. My takich spraw nie bagatelizujemy, tylko działamy. Było pytanie dotyczące tego, czy limitujemy to, jakie są skargi do Biura Rzecznika Praw Dziecka. Tak, oczywiście patrzymy, jakie są zastrzeżenia do urzędu, wyciągamy z nich wnioski i przyjmujemy je z pokorą. Jednak tych skarg nie jest dużo. W swoim systemie na chwilę obecną mam ich ok. 25 za 2,5 roku sprawowania funkcji rzecznika praw dziecka. Było również pytanie dotyczące przemocy domowej. To są sprawy bardzo dramatyczne. Zanim zostałam rzecznikiem praw dziecka, osobiście prowadziłam sprawy, gdy dzieci nie czuły się bezpiecznie we własnym domu. Nie chcemy takich sytuacji. Musimy robić wszystko, żeby dzieci były bezpieczne w swoich domach. Tych spraw jest bardzo wiele. Widzimy, że osoby młode, które dzwonią do nas na dziecięcy telefon zaufania, mówią o tym, że boją się wrócić do domu, bo doświadczają tzw. gorącej przemocy. Co robimy w takich sprawach? Kiedy jest gorąca przemoc, natychmiast wzywamy Policję. Chodzi o to, żeby dziecko, które mówi nam o licznych siniakach, o tym, że jest bite, bo to są naprawdę dramatyczne sytuacje, było bezpieczne. Mamy także sytuacje, kiedy ta przemoc domowa ma np. charakter przemocy psychicznej. Wtedy bardzo mocno pracujemy z rodzicami, żeby zmienili swoje metody wychowawcze i zobaczyli, co się dzieje, żeby razem po prostu tę sytuację dziecka naprawić. Dzieci zasługują na bezpieczne domy. Chciałabym powiedzieć, że jako rzeczniczka praw dziecka jestem przerażona kryzysem rodziny. Robimy wszystko, żeby rodzina była wartościowa. Dzieci potrzebują bezpiecznego miejsca, potrzebują tego, żeby wracały do bezpiecznych domów. Na zakończenie chciałabym wszystkim państwu bardzo serdecznie jeszcze raz podziękować za uważność i zainteresowanie sprawami dzieci oraz wskazać, że urząd rzecznika praw dziecka jest całkowicie apolityczny i całkowicie niezależny, co wielokrotnie w swoich działaniach mogliście państwo obserwować. Ten urząd nadal takim urzędem będzie. Każde dziecko jest dla mnie najważniejsze. O każde dziecko będziemy walczyć, bo dzieci muszą być szczęśliwe i bezpieczne. Muszą wiedzieć, że jest instytucja rzecznika praw dziecka, która będzie ich bronić. Dziękuję wszystkim pracownikom mojego biura. Tak jak powiedziałam, to jest zaszczyt móc z państwem pracować, pracować z osobami pełnymi pasji i oddania. Dziękuję także wszystkim dzieciom i młodzieży za to, że możemy zmieniać świat. Dziękuję za to, że ufacie rzecznikowi praw dziecka, za wspólne projekty, za wspólne inicjatywy. Dobrze, że jesteście. Pamiętajcie, że jest urząd rzecznika praw dziecka, który zawsze będzie was wspierać. Bardzo wszystkim państwu dziękuję.
