(Poseł Piotr Adamowicz: Przestań kłamać.) Potem cała seria fałszywych alarmów bombowych. Drzwi wyważane do domu rodzinnego prezydenta Rzeczypospolitej, do mieszkania jego matki. Prowokacje w mieszkaniu redaktora Sakiewicza, prof. Cenckiewicza, w redakcjach Republiki czy w Polityce. (Poseł Konrad Frysztak: A jak ktoś z twojej rodziny będzie dzwonił po pogotowie?) Kajdanki, spektakl, w którym państwo polskie stało się narzędziem prowokacji przeciwko własnym obywatelom. Dopiero gdy weszli do mieszkania matki prezydenta, podjęliście jakieś działania, ale znowu bez efektów. Granica - o tym było szeroko. Chaos na granicy zachodniej. Abdykacja państwa właściwie. Ale, szanowni państwo, jest jedna, moim zdaniem, najgorsza sprawa. To, że minister Kierwiński nie obronił policjantów nawet przed Klaudią Jachirą, przed posłanką własnego klubu. Pozwolił na to, żeby zaszczuwała policjanta. Szanowni państwo, to jest sprawa, która mówi o ministrowaniu Kierwińskiego więcej niż wszystkie raporty czy konferencje prasowe. Historia policjanta Tomasza Waszczuka. 28 lat służby, 28 lat w mundurze, 28 lat poświęcenia dla Rzeczypospolitej. W czasie kryzysu na granicy białoruskiej wykonywał obowiązujące przepisy, robił to, czego wymagało od niego państwo i czego wymagało od niego prawo.