Mikołaj Dorożała
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Postaram się odpowiedzieć na część tych zagadnień. Myślę, że będzie również wkład ze strony ministerstwa spraw wewnętrznych: pan minister Leśniakiewicz pewnie będzie mógł dołożyć kilka kwestii związanych stricte z działaniami przeciwpożarowymi. Tak się złożyło, że niestety teraz dosyć często mieliśmy okazję do współpracy w związku z tą sytuacją, czyli z postępującymi zmianami klimatu, suszą, która się przejawia m.in. w tym, że mamy sporo pożarów lasów. Statystycznie mamy w Polsce mniej więcej 7 tys. pożarów lasów, natomiast średnia wielkość takiego pożaru to mniej więcej połowa boiska piłkarskiego. To pokazuje, że ten system reagowania i w Lasach Państwowych, i w parkach narodowych, i w jednostkach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, i w Państwowej Straży Pożarnej działa dobrze. To jest system, który gwarantuje, że jesteśmy w stanie odpowiednio wcześnie zareagować, dotrzeć do źródła pożaru. Doświadczenia z ostatniej akcji, jakkolwiek by patrzeć, z czwartego w historii największego pożaru w lasach, w Puszczy Solskiej w zeszłym miesiącu, gdzie ponad 1100 ha... Mimo wszystko te działania, ta tygodniowa akcja pokazały, że koordynacja przebiegała tam bardzo sprawnie. Współpraca jednostek straży pożarnej przede wszystkim z nadleśnictwem i z lokalnymi leśnikami, którzy doskonale znali topografię terenu, pokazała, że jesteśmy w stanie efektywnie funkcjonować. Pani poseł wspomniała o raporcie. Jest coś takiego, co dosyć regularnie jest publikowane na stronach Instytutu Badawczego Leśnictwa. To jest taki dokument, który regularnie pojawia się od 1 marca do 30 września, dotyczący stanu ściółki, m.in. w lasach, tego potencjalnego zagrożenia pożarowego. Jak sobie dzisiaj państwo wejdą na tę stronę... Tam jest taka mapa wszystkich nadleśnictw w Polsce, regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych, co się rozkłada na całą strukturę województw, powiatów. Tam jesteśmy w stanie na bieżąco śledzić informacje o tym, gdzie faktycznie to zagrożenie pożarowe występuje. Z tego często korzystają też dziennikarze, którzy o tym informują, ale to działa na zasadzie bezpośredniej współpracy. Wtedy jesteśmy w stanie podjąć różne decyzje; np. na terenie danego nadleśnictwa obowiązuje wysoki stopień zagrożenia i pojawia się jakieś ograniczenie wejścia do lasu czy w sytuacjach ekstremalnych - zakaz wstępu do lasu, kiedy to ryzyko jest największe. Takie decyzje, takie ostrzeżenia są wydawane na terenie nadleśnictw, ale też na terenie parków narodowych. W tym kontekście chciałbym wspomnieć, bo myślę, że to jest niezwykle ważne, o całym programie adaptacji lasów, zasobów leśnych w Polsce do zmieniających się warunków klimatycznych. Jednym z najistotniejszych elementów jest dzisiaj kwestia retencji wody. W zasadzie Lasy Państwowe stały się w Polsce czempionem, jeśli chodzi o projekty dotyczące retencji wody. W zasadzie są tam trzy główne projekty. Jeden to kompleksowy projekt adaptacji lasów i leśnictwa do zmian klimatu - tzw. mała retencja, przeciwdziałanie erozji wodnej na terenach nizinnych. Drugi program dotyczy stricte terenów górskich czy podgórskich, tam gdzie te ryzyka, np. powodziowe, występują. Trzeci projekt dotyczy renaturyzacji miejsc, które w jakiś sposób zostały zdegradowane: torfowisk, miejsc, gdzie możemy przywrócić stosunki wodne do warunków, które będą sprzyjały chociażby retencji wody. Ten pierwszy projekt, o którym powiedziałem, dzisiaj jest realizowany w 157 nadleśnictwach. Jego wartość to ponad 500 mln zł na lata 2024-2028. Projekt dotyczący retencji, działań na terenach górskich i podgórskich to 45 nadleśnictw - głównie Kraków, Katowice, Wrocław, Krosno. Okres realizacji to też lata 2024-2028. Wartość to ponad 300 mln zł. Ten projekt, o którym powiedziałem, dotyczący odtwarzania czy przywrócenia funkcji stanu bagien i mokradeł realizowany jest w 121 nadleśnictwach we wszystkich regionalnych dyrekcjach Lasów Państwowych. To jest o tyle ważne, szanowni państwo, że tak na dobrą sprawę dzisiaj te projekty ruszają po całej weryfikacji, po przygotowaniu, po ocenie notyfikacji pomocy publicznej, która też jest elementem administracyjnym zajmującym trochę czasu. Te projekty, te działania retencyjne ruszają i one w zasadzie będą realizowane w 353 nadleśnictwach w Polsce z niespełna 430. To pokazuje, jaka jest skala. W zasadzie można powiedzieć, że 80% wszystkich nadleśnictw w Polsce ma jakiś projekt, jest już na etapie wdrażania czy przygotowania do wdrażania projektu, który będzie służył działaniom retencyjnym przywracającym elementy związane z dobrą gospodarką wodną. To jest niezwykle ważne, szanowni państwo, bo te działania pożarowe, które mieliśmy chociażby w Biebrzańskim Parku Narodowym w zeszłym roku, dwukrotnie, w marcu, w kwietniu, w tym roku w Puszczy Solskiej... Mieliśmy też pożar dosłownie 2 tygodnie wcześniej przed Puszczą Solską w Puszczy Białowieskiej, dużo mniejszy oczywiście. Teraz mieliśmy pod Warszawą, też na szczęście mniejszy. To pokazało nam, że ta mała retencja, to spiętrzanie wody, to zatrzymywanie wody - gdzie jednak nasz kraj został w latach 60., 70. bardzo mocno zmeliorowany
