(Poseł Barbara Bartuś: Ale łóżka stoją puste...) To tyle w sprawie tych pytań, które były jedną wielką hipokryzją. (Poseł Barbara Bartuś: Hipokryzją to jest to, co teraz pani mówi.) Ale, szanowni państwo, debatujemy dzisiaj o bardzo ważnej ustawie i uważam, że społeczeństwu należy się prawda. Co jest w tej ustawie? (Poseł Barbara Bartuś: Dokładnie tak, pani minister. Proszę nie kłamać.) Panie marszałku, gdyby pani posłanka nie krzyczała, to bym mogła się bardziej skupić. Wicemarszałek Krzysztof Bosak: Pani poseł i posłowie na sali, apeluję o słuchanie w spokoju tego, co pani minister ma do powiedzenia, i niejazgotanie. Dziękuję. (Poseł Barbara Bartuś: Ale kłamie.) Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marzena Okła-Drewnowicz: Bardzo dziękuję, panie marszałku. Szanowni Państwo! Może łatwiej będzie zrozumieć te rozwiązania wtedy, kiedy przybliżę projekt tej ustawy. Ponieważ ustawa, nad którą teraz procedujemy, ma ogromne znaczenie nie tylko dla osób starszych, potrzebujących wsparcia tu i teraz, ale nade wszystko dla przyszłych pokoleń, dla was, dla młodych ludzi, którzy są tutaj i oglądają dzisiejsze obrady Sejmu. To jest ustawa o koordynacji opieki długoterminowej i osobach starszych. Tę ustawę w dużej mierze determinują dane demograficzne. To wielkie wyzwanie demograficzne. Więc najpierw powiem, dlaczego w ogóle jest ta ustawa, a później - co w tej ustawie jest. Dlaczego ona powstaje? Ponieważ obecnie w Polsce żyje prawie 10 mln osób w wieku 60 lat i więcej. Wyobraźcie sobie, że dzisiaj właściwie co trzecia spotykana przez was na ulicy osoba jest w wieku senioralnym. Ale to dopiero początek, bo w ciągu najbliższych dwudziestu paru lat osoby po 60. roku życia to będzie prawie 40% społeczeństwa w Polsce. Dlatego ta polityka senioralna, którą dzisiaj tworzymy, musi wyprzedzać demografię, tym bardziej że ta demografia będzie się zmieniała, szczególnie wśród najstarszych seniorów. I tak w ciągu dwudziestu paru lat liczba osób w wieku 85 lat i więcej podwoi się i będzie wynosiła 1700 tys. Z drugiej strony będzie coraz mniej osób w wieku produkcyjnym. Liczba osób w wieku produkcyjnym spadnie z dzisiejszych prawie 22 mln do ok. 15 mln. Dlatego właśnie przygotowaliśmy ten projekt ustawy, czyli projekt ustawy o koordynacji opieki długoterminowej i osobach starszych, który zawiera także bon senioralny, który będzie realizowany w formie programu rządowego. Szanowni Państwo! Co jest w tej ustawie? Otóż, tak jak państwo mówiliście, ustawa wprowadza powiatowego koordynatora opieki długoterminowej, który ma pokierować osobę wymagającą wsparcia... Gdzie w ogóle tej pomocy szukać? Wyobraźmy sobie wielu naszych bliskich, członków rodzin, rodziny, którzy nie wiedzą nawet, gdzie uzyskać informacji w sytuacji, kiedy potrzebują wsparcia. Ten powiatowy koordynator będzie miał za zadanie tych rzetelnych informacji udzielić: Gdzie pójść, gdzie poszukać, gdzie są wolne miejsca, z czego można skorzystać? Może jakieś dofinansowanie sprzętu, może jakieś świadczenie? A więc rzetelne źródło informacji w jednym miejscu - taka jest rola powiatowego koordynatora opieki długoterminowej. Od tego zaczynamy. Kolejna kwestia, kolejne rozwiązanie, o którym państwo dużo mówili podczas tej debaty, to rozwiązanie, o którym mówimy: bon senioralny, ale tak naprawdę to jest inwestycja w srebrną gospodarkę. Dzisiaj musimy zbudować rynek usług opiekuńczych, by osoby starsze mogły otrzymywać wsparcie wszędzie, bez względu na to, gdzie mieszkają, czy jest to duże miasto, czy jest to mniejsza miejscowość, czy jest to wieś. Dzisiaj, szanowni państwo, tak nie jest. W dużym mieście, owszem, są usługi opiekuńcze, w małej miejscowości też bywają, ale na terenach wiejskich jest trudniej. Może to do państwa dotrze. Prawie 12% gmin nie świadczy usług opiekuńczych. W ponad 30% gmin są one świadczone dla nie więcej niż 10 osób. Deficyt tego rynku jest bardzo, bardzo duży. Dlatego też w pierwszej kolejności chcemy skierować bon senioralny w ramach programu rządowego tam, gdzie seniorzy nie mają nawet szansy, możliwości ubiegania się o tego typu wsparcie. Dlaczego w pierwszej kolejności tam? Dlaczego nie możemy realizować tego rozwiązania powszechnie? Bo jeśli powszechnie chcemy coś zrealizować, to musimy być do tego przygotowani. Musimy mieć tę kadrę, o której państwo mówicie. My dzisiaj wiemy, że mamy deficyt kadry, dlatego też... Państwo często pytaliście, panie posłanki, panowie posłowie, czy gmina będzie musiała dołożyć, ile będzie musiała dołożyć, ile zapłacić. Bon senioralny jest swego rodzaju interwencją tam, gdzie tej usługi nie ma. Gmina do tej usługi nie będzie musiała dopłacać, ponieważ będzie ona finansowana właściwie w 100% z budżetu państwa. Dla kogo? Przede wszystkim dla osób, które nie mogą sobie poradzić same w zaspokojeniu codziennych potrzeb życiowych. To po pierwsze. Po drugie, dla osób, które skończyły 65 lat. Ale jest również kryterium dochodowe, które tu, słyszałam, któraś z pań posłanek krytykowała. Chcę powiedzieć, że to kryterium sięga 3410 zł. To jest trzy razy więcej niż to, które jest dzisiaj w pomocy społecznej. Trzy razy więcej.