Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na początku trzeba powiedzieć, że rozszerzenie katalogu upraw objętych systemem dopłat do ubezpieczeń to krok potrzebny. Dobrze, że w projekcie ustawy zostały uwzględnione kolejne uprawy, natomiast, panie ministrze, to nie jest rozwiązanie problemu, to jest dokładanie kolejnych elementów do systemu, który od lat nie zapewnia rolnikom podstawowej potrzeby: poczucia bezpieczeństwa. Mamy coraz więcej upraw objętych ustawą, rolnicy płacą coraz wyższe składki, budżet państwa wydaje coraz więcej pieniędzy, firmy ubezpieczeniowe mają coraz większe obroty i coraz większe zyski, tylko polski rolnik nadal pozostaje z tym samym pytaniem, czy w ogóle ubezpieczy, czy będzie go stać na składkę, czy po suszy, gradobiciu, przymrozkach otrzyma uczciwe odszkodowanie, czy usłyszy o za małej szkodzie, wyłączeniu odpowiedzialności, udziale własnym, potrąceniach, interpretacji warunków umowy oraz że nie uzyska odszkodowania. To nie jest istotą tego problemu. Istotą problemu jest to, że rynek sam się nie ureguluje, bo przez lata się nie uregulował. Rolnik w starciu z wielką instytucją finansową jest stroną słabszą, nie ma armii prawników i rzeczoznawców. Dlatego trzeba jasno powiedzieć: potrzebny jest powrót do idei ubezpieczeń powszechnych, stabilnych, przewidywalnych i realnie chroniących gospodarstwa rolne. Chodzi nie tylko o system dopłat do składek, ale także o system bezpieczeństwa produkcji żywności. I tu konieczna jest wiodąca rola narodowego, publicznego ubezpieczyciela, który nie będzie patrzył na zysk, ale będzie stabilizował rynek. Takiego, który uczciwie wyceni ryzyko i oceni szkody i będzie stanowił punkt odniesienia dla całego rynku. Publiczny ubezpieczyciel powinien kształtować standardy, a nie biernie dopłacać do systemu, w którym prywatne firmy wybierają opłacalne ryzyka, a rolnicy pozostają z problemami. Bezpieczeństwo żywnościowe państwa nie może zależeć od kalkulacji komercyjnych zakładów ubezpieczeń. Jeżeli państwo poważnie traktuje rolnictwo, musi stworzyć system, w którym rolnik wie, ile będzie płacił za ubezpieczenie, czy w ogóle ubezpieczenie będzie możliwe i czy dostanie uczciwe odszkodowanie. Projekt poprawia szczegóły, ale nie zmienia filozofii. Dziś potrzebna jest zmiana filozofii, a nie kosmetyka, nie dopisywanie kolejnych upraw, nie kolejne pieniądze przepływające przez system. Potrzebny jest powszechny, sprawiedliwy i publicznie nadzorowany system ochrony rolnika przed klęskami. Rolnik nie potrzebuje kolejnych obietnic, że system działa na papierze. Potrzebuje pewności, że gdy przyjdzie susza, grad, przymrozek czy powódź, państwo nie zostawi go samego. Dziękuję.
- konfrontacyjny4 września 2026 · pos. 64
„Jeżeli minister straszy obywateli zniszczeniem rodziny przez państwowe służby, to nikt dziś nie może w Polsce czuć się bezpieczny.”
Wniosek o przerwę i żądanie dymisji ministra Krajewskiego za groźby wobec rodziny starosty.
- konfrontacyjny2 września 2026 · pos. 64
„Zamiast być ministrem rolnictwa, okazał się prymitywnym bandziorem. Rolnicy potrzebują ministra, który tworzy rynki zbytu, a nie pluskającego się w beczce, zastraszającego kobiety gangstera.”
Atak na ministra rolnictwa za cenę pelletu i groźby wobec starosty.
- konfrontacyjny
