Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Atak polityków prawicy na strażaków po fałszywym zgłoszeniu w Gdańsku pokazuje smutną prawdę. Dla polityków PiS i Konfederacji hasło ˝murem za polskim mundurem˝ kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się partyjny, doraźny interes. Przypomnę. 23 maja strażacy, reagując na dramatyczne zgłoszenie o pożarze i zagrożeniu życia, wyważyli drzwi i weszli do mieszkania, rodzinnego domu prezydenta Karola Nawrockiego. Wszystkie działania wykonali absolutnie profesjonalnie i w każdym momencie zgodnie z procedurami. Mimo to akcja stała się pretekstem do bezpardonowego ataku na służby ze strony polityków prawicowych. Jako strażak ochotnik, mający za sobą udział w kilkuset akcjach ratowniczych, patrzę na to czysto merytorycznie i nie wyobrażam sobie tutaj jakiegokolwiek politykierstwa. Strażacy dostają zgłoszenie, jadą na sygnale i działają. Nie ma tutaj miejsca na wahanie ani polityczne kalkulacje. Liczą się sekundy i ludzkie życie. Decyzja o siłowym wejściu do mieszkania, bez jakichkolwiek dywagacji, do kogo ono należy, była w tej sytuacji absolutnym obowiązkiem dowódcy. Stał za nią profesjonalizm, a nie żaden urojony spisek. Niestety politycy prawicy postanowili wykorzystać tę akcję do bicia politycznej piany. Gdy tylko rzetelne działanie służb przestało pasować do ich bieżącej narracji, deklarowany szacunek do polskiego munduru błyskawicznie zniknął. To właśnie dzięki takiemu profesjonalizmowi
