Sadownicy patrzą dziś na zniszczone zawiązki owoców i wiedzą, że dorobek całego roku został utracony w ciągu jednej nocy.
Kurowski wzywa rząd do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej dla rolników po wiosennych przymrozkach.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szczególnie dramatyczna sytuacja występuje w województwach małopolskim, lubelskim, mazowieckim oraz w Polsce centralnej. To, co wydarzyło się tej wiosny, nie jest już zwykłym zjawiskiem pogodowym. Mamy do czynienia z katastrofą naturalną o ogromnych skutkach gospodarczych i społecznych. W wielu gospodarstwach straty sięgają 100% upraw. Sadownicy patrzą dziś na zniszczone zawiązki owoców i wiedzą, że dorobek całego roku został utracony w ciągu jednej nocy. Dla wielu rodzin oznacza to widmo bankructwa, utraty płynności finansowej i brak środków do życia. Państwo polskie nie może pozostawić tych ludzi samych. Dlatego wzywam rząd do natychmiastowego działania i rozważenia wprowadzenia stanu klęski żywiołowej na terenach dotkniętych przymrozkami oraz uruchomienia realnego systemu pomocy dla rolników. Rolnicy oczekują dziś konkretnych działań, pełnych odszkodowań ze strony Skarbu Państwa za utracone uprawy, automatycznego zawieszenia spłat kredytów, składek KRUS i podatków rolnych, wypłaty natychmiastowych zapomóg dla rodzin pozbawionych jedynego źródła dochodu, a także wsparcia finansowego na utrzymanie sadów i plantacji, aby chronić potencjał polskiego sadownictwa na kolejne lata. W związku z tym pytam rząd, dlaczego mimo oczywistych przesłanek katastrofy naturalnej nadal nie podjęto decyzji o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej. Ile gospodarstw utraciło już 100% dochodów i czy przygotowano specjalny fundusz ratunkowy? Jakie działania zostaną podjęte, aby zadłużone gospodarstwa nie były przejmowane przez banki? Czy rząd wystąpił już do Komisji Europejskiej
