Rozumiem, że wolność słowa ważną jest, ale kończy się w momencie, kiedy jakiś dziennikarz opisze skandale waszego partyjnego, klubowego kolegi, szefa klubowego czy Romana Giertycha.
Poseł Szrot krytykuje hipokryzję opozycji ws. pozwów za krytykę dziennikarską i pyta o istniejące przepisy.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Poseł Jachiro! Panie Pośle Jaskulski! Hipokryzja wybiła poza skalę.
Rozumiem, że wolność słowa ważną jest, ale kończy się w momencie, kiedy jakiś dziennikarz opisze skandale waszego partyjnego, klubowego kolegi, szefa klubowego czy Romana Giertycha. Wtedy nagle pozwy stają się okej. Rozumiem. Mam pytanie do pana ministra. Nie ma pana ministra? Jest pan minister. Chodzi o art. 191 1 Kodeksu podstępowania cywilnego. Ustawodawca 7 lat temu zdecydował się wrócić do znanej w II Rzeczypospolitej instytucji odrzucania pozwów ze względu na to, że są w oczywisty sposób bezpodstawne. Czy to nie wystarczy na obronę tych aktywnych w debacie społecznej osób? Czy dzisiejszy projekt to nie jest brnięcie w jakąś koszmarną kazuistykę, uwidocznienie tendencji, że każdy najmniejszy aspekt życia społecznego musi znaleźć swoje odzwierciedlenie w przepisie?
