Bez waszych głosów nie ma dewastacji systemu ochrony zdrowia. To wy to robicie, nie PiS.
Oskarżenie minister zdrowia o doprowadzenie do kryzysu w ochronie zdrowia przez brak pieniędzy.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wczoraj w komisji usłyszeliśmy, że pani minister zdaje sobie sprawę z tego, że brakuje pieniędzy w systemie ochrony zdrowia, ale cóż, nie brała udziału w przygotowywaniu budżetu. Mija kolejny miesiąc tego roku i nie ma żadnej nowelizacji budżetu, która pozwoliłaby zasypać dziurę 20 mld zł. A wiemy dokładnie, co działo się w zeszłym roku. Ludzie mieli odwoływane badania, operacje, zabiegi. W tym roku będzie dokładnie to samo, ponieważ ministerstwo w tej sprawie nie robi absolutnie nic poza rozmowami z Ministerstwem Finansów. Szanowni Państwo! To jest naprawdę żart, szczególnie że konsekwencje przerzuca się na pacjentów. Dlaczego? Ogranicza się diagnostykę. Ludzie już dzisiaj dostają wiadomości, że badania, na które byli umówieni, takie jak kolonoskopia, gastroskopia, rezonans i tomografia, będą mieli przesunięte w czasie o kilka, a czasami nawet o kilkanaście miesięcy. To oni nie będą zdiagnozowani. To oni dowiedzą się, że są chorzy, dużo później, niż mogliby, gdyby nie działania Ministerstwa Zdrowia. Pani minister nie robi nic, żeby porodówki się nie zamykały. Mamy sytuację porodówki w Lesku. Teraz była informacja, że kobiecie z Rudenki koło Leska odkleiło się łożysko. Cudem dojechała na czas. Ta kobieta przeżyła. Ile jeszcze kobiet będzie w stanie zagrażającym życiu i zdrowiu, ponieważ wy nic nie robicie? To jest dokładnie ta porodówka, w przypadku której pan premier zarzekał się, że działa. No nie działa.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Odwaga polega na tym, że odbiera się ludziom prawo do diagnostyki.”
Poseł Marcelina Zawisza zarzuca premierowi i ministrze zdrowia odbieranie prawa do diagnostyki z powodu braku 23 mld w
- konfrontacyjny25 marca 2026 · pos. 54
„Sytuacja gdy kobiety muszą dojeżdżać 100 km do porodu, jest naprawdę skandaliczna; to jest narażanie ich życia i zdrowia.”
Krytyka rządu za sytuację szpitala w Lesku, gdzie kobiety muszą dojeżdżać 100 km do porodu.
