Staje po stronie tych, którzy chcą importu węgla i gazu z Rosji.
Ryszard Petru broni minister Hennig-Kloski, atakując PiS za hipokryzję klimatyczną i blokowanie OZE.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dzisiejsza debata nie jest tylko o Paulinie Hennig-Klosce, ale to jest fundamentalna rozmowa o Polsce, o naszej przyszłości, o naszej konkurencyjności, o naszym bezpieczeństwie
, a przede wszystkim o prawdzie i kłamstwie. To najlepszy moment, aby pokazać, kto stał za krytykowaną dzisiaj przez opozycję polityką klimatyczną. Słuchajcie, to rządy Morawieckiego i Czarnka podpisywały w imieniu Polski dokumenty o ETS-ach, neutralności klimatycznej i wsparciu dla OZE. Tak, OZE-sroze wprowadzał rząd Morawieckiego i Czarnka. Przypomnę marzec 2018 r. Rząd PiS, premier Morawiecki i minister Tchórzewski oraz minister środowiska akceptują wtedy reformę ETS. 11 grudnia roku 2018: Polska akceptuje dyrektywę, która zwiększa udział OZE w miksie energetycznym. Robią to premier Morawiecki i minister energii Tchórzewski. To wtedy właśnie, za czasów PiS, Polska zgadza się na więcej OZE i mniej węgla. 10 grudnia i 11 grudnia 2020 r., Rada Europejska. Wtedy premier Morawiecki zgadza się na redukcję emisji o 55% do 2030 r. 11 grudnia roku 2020: rząd PiS zgadza się na Polski Ład. Decyzja zapada na poziomie rządu z premierem Morawieckim i ministrem klimatu Kurtyką na czele. A zielony ład, przypomnę wam, po stronie Unii Europejskiej promuje PiS-owski polityk w randze komisarza Unii Europejskiej - Janusz Wojciechowski. To PiS jest głównym winowajcą wszelkich regulacji, które sami dzisiaj krytykujecie. I co za różnica, czy to jest Morawiecki, czy Czarnek? Jeden i drugi stoi za OZE. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dobrze wiemy, że Rosji zależy na tym, aby Polska nigdy nie była niezależna energetycznie. I nieprzypadkiem rząd PiS, zamiast wspierać tanią energię, blokuje rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Szybko po przejęciu władzy wprowadzacie w 2016 r. tzw. zasadę 10H, która wyhamowuje inwestycje w lądową energetykę wiatrową. Zobaczcie, jaki dziwny zbieg okoliczności. Rok 2011 - Niemcy podejmują nagle decyzję o zamknięciu wszystkich elektrowni atomowych. A u nas w 2016 r. podejmowana jest decyzja o blokadzie budowy wszystkich elektrowni wiatrowych, tak jakby to było na zamówienie Rosji, bo likwiduje to alternatywę dla ruskiego węgla i ruskiego gazu.
