Poseł Barbara Bartuś w Dniu Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego oddaje hołd poległym kapłanom.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Data ta jest nieprzypadkowa. Wiąże się z rocznicą wyzwolenia w 1945 r. niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau. Dzień ten został ustanowiony w 2002 r. przez Konferencję Episkopatu Polski z inicjatywy Ignacego Jeża, świadka tamtych wydarzeń. Do Dachau Niemcy zesłali łącznie według najbardziej prawdopodobnych szacunków 2794 duchownych katolickich, z czego aż 1773 osoby pochodziły z Polski. W obozie zamęczono 1034 duchownych, w tym aż 868 Polaków. Jest to jednak tylko symbol męczeństwa. W latach II wojny światowej z rąk obu okupantów, niemieckiego i sowieckiego, zginęło ok. 3 tys. polskich kapłanów, zakonników i sióstr zakonnych. Oznacza to, że życie oddał co piąty duchowny. Dziś wspomnijmy także tych, którzy mimo głodu, terroru i nieludzkich warunków nie zaprzestali posługi. W obozowych barakach nieśli nadzieję, dzielili się ostatnim kawałkiem chleba i potajemnie sprawowali sakramenty, płacąc za to najwyższą cenę. Przywołuję postać Maksymiliana Marii Kolbego, który oddał życie za współwięźnia. Ale pamiętajmy także o tych, których prześladowania nie ominęły po wojnie: o ojcu Władysławie Gurgaczu, zamordowanym przez komunistów, o abp. Antonim Baraniaku, który w milczeniu zniósł brutalne tortury
