PiS proponuje poprawki dla inwestorów indywidualnych w gminach bez planów ogólnych.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiam nasze stanowisko w sprawie ustawy o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw. Ta krótka w sumie ustawa powoduje kilka mniej lub bardziej ważnych zmian, ale one są zasadniczo drobne, nie zmieniają sensu reformy. Po pierwsze, przedłużenie terminu możliwości wprowadzenia planów ogólnych, co daje szansę wywiązania się z realizowania kroku milowego, który w tej chwili brzmi, o ile dobrze pamiętam z komisji, jak pan minister mówił, że 40% gmin w Polsce ma to zrealizować. Plany ogólne mają wejść w życie w 40% gmin, wtedy będzie zrealizowany krok milowy i będzie można rozliczyć KPO w części dotyczącej planowania przestrzennego. Pierwsze założenia i narzucony przez komisję termin przewidywał, że w tym terminie ma być 100% planów ogólnych, co w ministerstwie interpretowaliśmy od zawsze, że jest nierealne, ale Komisja Europejska się przy tym upierała i de facto bez zgody Ministerstwa Rozwoju i Technologii taki termin został wpisany. Cieszę się, że on został zmieniony. Ale 40% gmin jeszcze nie ma planów ogólnych, a do końca sierpnia mamy szansę, że będzie miało i że ta liczba przekroczy 40%. A co z 60%? Co z ponad połową gmin w Polsce, gdzie tych planów nie będzie? Oczywiście ustawą ciężko ten problem rozwiązać, ale ustawą powinniśmy wyjść naprzeciwko temu wyzwaniu, bo jest to wielkie wyzwanie. Co w takiej sytuacji mają robić inwestorzy w 60% gmin, gdzie nie będzie planów ogólnych? Jak ma dalej rozwijać się Polska w tych właśnie gminach? Jak ma dalej rozwijać się w tych gminach, w których będą plany ogólne, a gminy jeszcze nie zrobią planów miejscowych w terenach, które są przeznaczone pod rozwój? Oczywiście dobrze, że reformą przekazaliśmy samorządom narzędzia do zapanowania nad władztwem planistycznym gminy. To jest potrzebne. I to gminy w dużej części robią - nie wszystkie, ale dajemy te narzędzia. Natomiast jeżeli gmina nie zrobiła planu ogólnego albo przygotowała jedynie plan ogólny, a nie planuje, nie przygotowuje planów miejscowych, musimy pomyśleć o tym, co mają robić inwestorzy. Oczywiście tam, gdzie będą plany ogólne, a nie będzie planów miejscowych, inwestorzy mogą przygotować ZPI. To jest bardzo dobre narzędzie, ale rewelacyjne organizacyjnie tylko dla dużych i mniejszych deweloperów, instytucji, firm. Natomiast dla indywidualnego Polaka przygotowanie ZPI dla własnej inwestycji jest organizacyjnie nie do udźwignięcia. Wobec tego proponujemy wyjść naprzeciw wyzwaniom, jakie stoją przed nami, i przedstawiamy poprawki zmierzające do tego, aby w gminach, które nie uchwalą planów ogólnych, inwestycje nie zostały zablokowane. Szczególnie chodzi o inwestycje indywidualne. Często dotyczy to małych gmin, w których potrzebne jest indywidualne budownictwo, gdyż w małych miejscowościach rodzi się dużo więcej dzieci niż w dużych miastach, a więc trzeba to budownictwo umożliwić. Chcemy, żeby inwestorzy indywidualni, którzy realizują budynki mieszkalne na potrzeby inwestora, którzy chcą budować swoje własne domy tam, gdzie nie opracowano planu ogólnego, mogli składać oświadczenie o realizacji inwestycji na potrzeby własne. Realizacja inwestycji odbywałaby się za zgodą rady gminy, bez sprawdzania zgodności z planem ogólnym, ponieważ nie będzie już planów ogólnych. Studia wygasają, zresztą nie stanowią one prawa miejscowego. W takiej sytuacji rada gminy będzie musiała każdorazowo wyrazić zgodę w formie uchwały. Uważamy, że to jest konieczne po to, żeby można było rozwijać polskie miejscowości, aby inwestorzy indywidualni mogli podejmować decyzje o rozpoczęciu budowy własnego domu w tych gminach, w których nie opracowano planu ogólnego. Za każdym razem rada gminy będzie musiała podjąć uchwałę i wówczas będzie możliwe wydanie warunków zabudowy. Oczywiście dotyczy to gmin, które będą miały opracowany plan ogólny dopuszczający budownictwo na jakimś obszarze. Nie będzie tam strefy uzupełnienia zabudowy, tylko będzie wiadomo, że na określonym obszarze będzie można budować. Chcemy również, żeby do czasu uchwalenia planu ogólnego nie było konieczne korzystanie z ZPI, ale żeby można było wydać warunki zabudowy dla inwestora indywidualnego, który chce wybudować własny dom, jeśli nie są one sprzeczne z planem ogólnym gminy. Jeśli warunki zabudowy będą zgodne z planem ogólnym gminy i jeśli inwestycja będzie dopuszczalna zgodnie z planem ogólnym, będzie możliwe wydanie tych warunków zabudowy. Jeszcze raz podkreślam, że inwestor indywidualny, budujący swój dom, nie jest w stanie organizacyjnie podołać przygotowaniu ZPI. Tak więc składam poprawki w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość
