Zbigniew Stawicki
Uzasadnia objęcie branży odzieżowej systemem SENT i zapowiada liberalizację dla mikroprzedsiębiorców.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, Zastępca Szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki: Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odpowiadając na pytania dotyczące rozszerzenia systemu monitorowania przewozu towarów, popularnie zwanego SENT, o branżę odzieży i obuwia, chciałbym przedstawić kilka podstawowych informacji na początek. System SENT stanowi jedno z kluczowych narzędzi służących uszczelnieniu systemu podatkowego i ograniczeniu szarej strefy. Takie jest jego podstawowe zadanie. Doświadczenia z jego dotychczasowego funkcjonowania wskazują na skuteczność, na istotny wzrost skuteczności kontroli i poprawy warunków uczciwej konkurencji w sektorach objętych działaniem czy obowiązkiem zgłaszania towarów do systemu. Branża odzieży i obuwia, która stanowi przedmiot dzisiejszej debaty, należy do sektorów według naszych analiz o szczególnie dużej skali obrotu oraz wysokim udziale importu. Ponad 70%, nawet 80% odzieży i obuwia dostępnych na rynku krajowym pochodzi z importu, przy czym znaczna, praktycznie przeważająca część dostaw realizowana jest z państw azjatyckich, co diagnozujemy na podstawie naszych doświadczeń, naszych analiz jako element ryzyka. Wartość importu tych towarów do Polski liczona jest w dziesiątkach miliardów złotych rocznie. Analizy organów Krajowej Administracji Skarbowej i dane międzynarodowe wskazują, że sektor ten jest szczególnie narażony na szereg nieprawidłowości, z których podstawowe to zaniżenie wartości celnej towarów, nieprawidłowa klasyfikacja taryfowa w celu obniżenia należności celnych i podatkowych, wprowadzanie do obrotu towarów z pominięciem obowiązków podatkowych, czyli szara, czarna strefa. Pochodną tych nieprawidłowości czy tych patologii, o których mówię, jest także wykorzystywanie sektora w procederze prania brudnych pieniędzy. Tym, co obserwujemy na naszym rynku, jest fakt, że ten sektor, ta branża są szczególnie dotknięte procederem wystawiania tzw. pustych, fikcyjnych faktur w celu pozorowania transakcji i legalności pochodzenia towarów. Nasze doświadczenia kontrolne wskazują, że w branży związanej z tekstyliami i obuwiem, czyli towarami objętymi zmianami w regulacji, wykrywamy najwięcej pustych, fikcyjnych faktur. Dla przykładu podczas jednej z ostatnich kontroli w tej branży wykryto nierzetelne faktury na ponad 200 mln zł, co narażało Skarb Państwa na stratę ponad 37,5 mln zł. Według dostępnych szacunków udział szarej strefy w handlu odzieżą i obuwiem może wynosić, w zależności od sposobu szacunku i od źródła, od 10% do nawet 20% rynku, co przekłada się na istotne zagrożenia dla budżetu państwa, ale też równie istotne zagrożenia dla uczciwych przedsiębiorców, którzy nie są w stanie konkurować z podmiotami czy osobami, które unikają wywiązywania się z obowiązków podatkowych. To jest chyba oczywiste. Zjawiska te dotykają szczególnie krajowych mikro-, małych i średnich przedsiębiorców, którzy starają się prowadzić swoją działalność zgodnie z normami, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wobec faktów, które przytoczyłem, objęcie sektora odzieży i obuwia dodatkowymi mechanizmami monitorowania w ramach SENT uznaliśmy za konieczne. Samymi kontrolami prowadzonymi ex post nie jesteśmy w stanie zwalczyć, wyeliminować czy istotnie ograniczyć patologii w tym sektorze bez dopuszczenia do wcześniejszych strat Skarbu Państwa i zagrożenia uczciwej konkurencji. Dlatego też od 17 marca obowiązuje regulacja, o której tutaj rozmawiamy. Monitorujemy to, co dzieje się po wprowadzeniu tej regulacji, podobnie zresztą jak wszystkich innych. Wsłuchujemy się w głosy różnych grup przedsiębiorców. Po pierwszym okresie funkcjonowania, po osiągnięciu według nas pewnych celów, które zakładaliśmy w pierwszym okresie, również celów prewencyjnych, minister finansów i gospodarki podjął decyzję o liberalizacji nałożonych obowiązków wobec grupy przedsiębiorców, którą zdiagnozowaliśmy jako szczególnie obciążoną w stosunku do rozmiarów prowadzonej działalności. Dlatego też zaproponowaliśmy - w tej chwili projekt jest w fazie konsultacji publicznych - liberalizację rozwiązań w stosunku do jednoosobowych działalności gospodarczych. Mówiąc wprost: chodzi o
