Jeżeli chodzi o poprawkę pana posła Ćwika, sugestię dotyczącą doprecyzowania - w ogóle bardzo dziękuję za dyskusję na wczorajszym posiedzeniu komisji, ona była zupełnie inna niż ta tutaj, na sali plenarnej, merytoryczna, której faktycznie wymagała absolutnie poważna sytuacja - to jest potrzeba doprecyzowania tych przepisów. Jesteśmy na to gotowi, takie rozwiązanie też będziemy akceptować. Oczywiście mamy mechanizm ceny urzędowej, maksymalnej. Tutaj zastosowaliśmy maksymalną. Maksymalna, jak wiadomo, nie jest urzędowa, jest do pewnego poziomu i po jego przekroczeniu stosujemy mechanizm sankcyjny, nie np. po jej niższym stosowaniu. Jeżeli jest potrzeba doprecyzowania tego nie tylko dla prawników, ale też po prostu dla tych, którzy będą tę cenę stosowali na stacjach, dla przedsiębiorców, by było to bardziej precyzyjne, to jesteśmy w stanie zaaprobować takie rozwiązanie. Poseł Skalik mówił o Rosji i rosyjskiej ropie. Na kanwie agendy dyskusji w Międzynarodowej Agencji Energetycznej widać presję niektórych państw spoza Europy, aby wrócić do tego business as usual z Rosją, aby znowu uzależnić się od importu rosyjskiej ropy, rosyjskich surowców. I znowu jakikolwiek kryzys, już nie geopolityczny, makroekonomiczny, ale czysto polityczny miał zostać wywołany przez Rosję, bo tak było w 2006 r., 2010 r., 2014 r., również w 2021 r. - Rosja sztucznie wstrzymywała przepływy gazu czy paliw do Europy, powodując wzrost cen. Właśnie dlatego uniezależniamy się od Federacji Rosyjskiej, żeby to zdarzenie nie następowało. Ale jeżeli odnosimy to do cen, to państwa, które stosowały rosyjską ropę - to są Węgry - w momencie przed kryzysem związanym z wojną na Bliskim Wschodzie miały ceny paliw wyższe niż w Polsce. Cena ropy, cena diesla, cena benzyny oferowane na stacjach na Węgrzech były wyższe niż w Polsce przed wybuchem tej wojny, mimo że, tak jak wskazał pan poseł Skalik, korzystali z - wydawać by się mogło - taniej ropy. Rosyjska ropa nie jest tania. Rosyjska ropa jest traktowana jako szantaż. Rosyjska ropa jest dla Polski i naszej suwerenności, bezpieczeństwa energetycznego po prostu zagrożeniem. Tak samo pani poseł Czochara kłamała w sprawie cen paliw. Kłamała. Polska przed kryzysem miała jedne z najniższych cen. W tym momencie już inne państwa naszego regionu... Wystarczy pojechać za naszą zachodnią granicę albo na Litwę i po prostu, zwyczajnie to sprawdzić, a nie opierać się na przekazie partyjnym. Natomiast pan minister Telus pytał o rolników. Rolnicy także zyskają na tym rozwiązaniu, mówił o tym, wskazywał na to pan poseł Sosnowski. Ujmuje troska o rolników, mimo że za rządów pana Telusa i jego poprzedników 170 tys. gospodarstw zlikwidowano, doprowadzono do kryzysu związanego ze zbożem technicznym. Teraz będziemy podejmowali kolejne działania, tak jak minister Krajewski, uszczelniające ten rynek, wdrażali też działania sprawiające, by to aktywni rolnicy mogli skorzystać z tych narzędzi. To jest fałszywa troska. Wystarczy, że zerkniecie dokładnie do tych przepisów. Kwestia akcyzy - tak, dotyczy rolników, kwestia VAT-u - tak, tych, którzy się na Vacie nie rozliczają, również. Kłamstwem jest, że Azoty nie prowadzą, jak wskazał pan poseł Ciecióra, dystrybucji nawozów. Prowadzą, sprzedają. Nastąpiło chwilowe, czasowe wstrzymanie, dosłownie na dzień, tej sprzedaży. Mimo że Ministerstwo Energii nie nadzoruje bezpośrednio Grupy Azoty, analizowaliśmy to bezpośrednio. To był tylko moment, to było wyłącznie na chwilę, by nie dochodziło do wyprodukowania nawozów po chwilowo wyższej cenie i potrzebie jej sprzedaży po cenie niższej. To był chwilowy przestój, który w ogóle, w żaden sposób nie wpłynął na podaż tego produktu na rynku. Pani poseł Kulpa kłamie, mówiąc o tym, że zdecydowana większość państw europejskich już wprowadziła takie ochronne rozwiązania podatkowe, a Polska jest ostatnia. Trzeba bardzo nienawidzić Polski, żeby tak kłamać i stawiać ją w tak negatywnym świetle. Polska akurat jest jednym z państw, które wdrożyło, nie zapowiedziało, tylko wdrożyło szereg mechanizmów: VAT, niższa akcyza i mechanizm ceny maksymalnej. Żadne państwo nie wprowadziło takiego szerokiego mechanizmu. Najszerszy mechanizm został wprowadzony przez nasz rząd i to jest fakt. Część państw - część, nie większość - wprowadziła obniżki akcyzy, część, nie większość, jeśli nie akcyzę, to obniżała VAT, natomiast praktycznie żadne państwo poza nami nie wprowadziło takich trzech rozwiązań. Mam nadzieję, jestem o tym przekonany, że obniżki cen, które miały miejsce też w poprzednich latach, będą kształtowały się inaczej. W 2022 r. - i po to my wprowadzaliśmy te przepisy dłużej - obniżki cen, obniżki podatków nie były respektowane w ramach obniżki cen paliw, niestety. Doskonale o tym wiecie, to jest fakt, wystarczy to bezpośrednio przeliczyć. Dzisiaj to jest nie deklaracja, ale fakt. Nasze działania osłonowe w momencie większego kryzysu zabezpieczają w pełni dostawy. Paliwa w Polsce nie brakuje - wówczas nie było wojny na Wschodzie, była wojna PiS-u z opozycją w momencie kampanii wyborczej - magazyny są zabezpieczone na odpowiednim poziomie, a ceny, które będą na stacjach, będą odzwierciedlały obniżkę podatków. I jest pewność, że nasze mechanizmy zagwarantują większy spadek cen, niż obserwowaliśmy wówczas, w 2022 r., w 2023 r. Pan poseł Małecki znowu mówił o jakichś fake newsach, tak jak zresztą ma w zwyczaju, kłamał w sprawie podobno sprzedaży bazy paliw PERN-u. Jeszcze raz trzeba o tym powiedzieć, bo nie wolno w tej Izbie poszerzać i powielać takich fake newsów. Kłamał w zakresie cen. Szkoda, że wówczas, będąc w ministerstwie aktywów, nie troszczył się o portfele Polaków, bo, i tu znowu, troszczyli się o portfele i biznesy koncernów. Jeżeli będzie - oczywiście będziemy to analizować, będzie to analizowało bezpośrednio odpowiedzialne za to Ministerstwo Finansów - taka potrzeba, a my taką widzimy, jeśli będzie taka konieczność, to jak premier Donald Tusk ogłosił, jak zapowiedział też minister finansów, wprowadzimy podatek od nadmiarowych zysków, tak by te zyski były bezpośrednio przekazane do budżetu państwa, czyli budżetu Polek i Polaków. Mam nadzieję, że mimo tego teatru politycznego ze strony opozycji, jej posłowie poprą rozwiązania dobre dla Polek i Polaków, chroniące budżety polskich rodzin, a prezydent jeszcze dziś, po akceptacji Senatu tę ustawę podpisze. Dziękuję bardzo.