Państwo, które karze jednych za słowa, a wobec innych demonstracyjnie odwraca wzrok, przestaje być państwem sprawiedliwym, a staje się państwem opresyjnym.
Krytyka wyroku skazującego Adama Borowskiego i oskarżenie rządu o polityczne wykorzystanie prawa.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
, przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli zapadł wyrok, który dla wielu Polaków jest symbolem bardzo niebezpiecznego kierunku zmian w naszym państwie. Pan Adam Borowski, człowiek zasłużony za walkę o wolną Polskę, został skazany na karę pozbawienia wolności za słowa skierowane wobec Romana Giertycha. Jednocześnie każdego dnia w przestrzeni publicznej trwa zorganizowany hejt wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pana Karola Nawrockiego, i co najważniejsze: ten hejt nie jest przypadkowy. On płynie ze środowisk politycznych związanych z obecnie rządzącym obozem. Widzieliśmy to zresztą przed momentem na tej mównicy sejmowej. Dlatego nie ma reakcji, nie ma odpowiedzialności, ale jest przyzwolenie. To pokazuje jasno: prawo nie jest stosowane równo. Stało się narzędziem walki politycznej. Dziś widzimy, jak pod hasłami przywracania praworządności wprowadzane są rozwiązania, które z praworządnością nie mają nic wspólnego. To są działania niekonstytucyjne, realizowane przez koalicję rządu 13 grudnia, często z inicjatywy środowisk związanych z Romanem Giertychem. Właśnie w tym kontekście trzeba patrzeć na takie wyroki, bo państwo, które karze jednych za słowa, a wobec innych demonstracyjnie odwraca wzrok, przestaje być państwem sprawiedliwym, a staje się państwem opresyjnym. A państwo opresyjne nie buduje wspólnoty, ono ją niszczy. Sprawa pana Adama Borowskiego to nie jest tylko sprawa jednego człowieka. To sprawa dotycząca tego
