, na pewno zdają sobie z tego sprawę. W styczniu tego roku stopa bezrobocia dla osób do 25. roku życia w Polsce wyniosła 11%, ale w porównaniu ze styczniem 2025 r. spadła aż o 1,4 punktu procentowego, z 12,4%. Wyższą stopę zanotowano w aż 17 krajach unijnych i są to m.in. Szwecja, Hiszpania, Finlandia czy Francja. W ogóle średnia europejska wyniosła 15,1%, a Polska, przypominam, plasowała się z wynikiem 11% na piątym miejscu w Unii Europejskiej, osiągając jedną z najniższych stóp bezrobocia młodych. Liczba młodych bezrobotnych do 25. roku życia według Eurostatu spadła w Polsce ze 141 tys. w styczniu 2025 r. do 122 tys. w styczniu 2026 r., czyli o ponad 13%, panie pośle. Dane te pokazują, że nie możemy mówić o tej zmanipulowanej tezie, którą pan tutaj postawił, czyli o drastycznym wzroście bezrobocia wśród młodych w Polsce, a w przypadku młodych w ogóle o wzroście, bo liczba młodych bezrobotnych według Eurostatu spadła. (Poseł Anna Ewa Cicholska: Ale pani głupstwa opowiada.) Dane Eurostatu, co również państwo na pewno wiedzą, opierają się na deklaracjach. Te deklaracje to są deklaracje respondentów, którzy uczestniczą w badaniu aktywności ekonomicznej ludności, które w Polsce prowadzi GUS. W oparciu o tę samą metodologię prowadzone są badania w innych krajach, dzięki czemu możemy je w ten sposób porównywać. Czym innym są statystyki krajowe, bo one dotyczą osób zarejestrowanych jako bezrobotne w urzędach pracy, zgodnie z ustawą o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Według wstępnych danych w końcu lutego 2026 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 956 tys. bezrobotnych, czyli w porównaniu ze styczniem 2025 r. liczba bezrobotnych wzrosła o 22 tys. osób. Styczeń i luty to miesiące, kiedy zwykle odnotowujemy wzrost bezrobocia z uwagi na sezonowość zatrudnienia. To jest m.in. budownictwo, rolnictwo czy różnego rodzaju usługi. Teraz mroźna zima spowodowała niekorzystny wpływ na rozwój danej sytuacji. Przypominam, że razem z państwem dyskutowaliśmy też o wygaszeniu przepisów dotyczących pomocy obywatelom Ukrainy. Tutaj też obserwowaliśmy przez to wzmożone rejestracje w urzędach pracy obywateli Ukrainy. W lutym br. liczba bezrobotnych obywateli Ukrainy wzrosła o ok. 1,7 tys. osób, czyli o ponad 13%. W ubiegłym roku weszła w życie ustawa o rynku pracy, służbach zatrudnienia i każdy bezrobotny w myśl tej ustawy może zarejestrować się nie w miejscu zameldowania, jak to było do tej pory, tylko w miejscu zamieszkania. To oczywiście ma pozytywne skutki, natomiast również przekłada się na zmienną, jeżeli chodzi o badanie danych, bo teraz w miejscach, gdzie jest więcej ośrodków akademickich, rejestrują się osoby, które poszukują pracy. Są to i studenci, i osoby, które są absolwentami. Ograniczyliśmy także obowiązkową częstotliwość kontaktów z urzędem oraz dopuściliśmy możliwość kontaktu zdalnego, a nie wyłącznie osobistego. W tym miejscu chciałabym podkreślić, że część bezrobotnych jako główny powód rejestracji w urzędach pracy, obok chęci podjęcia pracy, wskazuje oczywiście uzyskanie ubezpieczenia zdrowotnego. W całym 2025 r. powód ten wskazało ponad 40% zarejestrowanych w tym czasie bezrobotnych, z którymi oczywiście przeprowadzono wywiady. Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 r. PKB wzrósł realnie o 3,6% w porównaniu z 2024 r. W 2024 r. wzrósł o 3%. To są bardzo dobre wyniki, szczególnie że wzrost gospodarczy w bieżącym roku będzie zbliżony do tego w zeszłym roku, jak prognozuje Ministerstwo Finansów, Komisja Europejska oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy. O stosunkowo dobrej sytuacji na rynku pracy świadczy to, że zarówno w 2025 r., jak i w pierwszych miesiącach tego roku liczba bezrobotnych podejmujących zatrudnienie nie spadła, ale nawet widzimy tendencję rosnącą, jeżeli chodzi o wyrejestrowania z powodu podjęcia pracy niesubsydiowanej. W 2025 r. pracę podjęło prawie 688 tys. osób. W 2025 r. liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych do urzędów pracy spadła o prawie 38%. W styczniu tego roku pracodawcy zgłosili do urzędów pracy tylko nieco ponad 26 tys. wolnych miejsc pracy i miejsc aktywacji zawodowej, ale w lutym było ich już ponad 30 tys. Według szacunków naszego ministerstwa w końcu lutego br. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,1%, czyli w porównaniu ze styczniem br. wzrosła o 0,1 punktu procentowego. Kształtowała się w przedziale od 3,9% w województwie wielkopolskim do 10,2% w warmińsko-mazurskim. Oczywiście mogłabym przytoczyć wszystkie dane, ale ogranicza mnie czas, więc jeżeli państwo będą chcieli, to oczywiście przekażę je na piśmie. Przechodząc do tematu zwolnień grupowych, chciałabym zauważyć, że liczba pracowników zwalnianych grupowo rośnie od 2024 r. Również państwo na pewno wiedzą, że w części przypadków to są zwolnienia, które były odnotowywane i zgłaszane już w 2023 r. W całym 2025 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy zamiar dokonania zwolnień grupowych 97,5 tys. pracowników, ale było to przede wszystkim spowodowane sytuacją w Poczcie Polskiej SA, gdzie w związku z reorganizacją działalności spółka wręczyła w marcu 2025 r. ponad 53 tys. swoich pracowników tzw. wypowiedzenia zmieniające warunki pracy i płacy. Pod koniec roku do ministerstwa wpłynęła informacja, że nowe warunki zaakceptowało blisko 52 tys. pracowników Poczty, czyli ok. 98% wszystkich, którym je zaoferowano. W konsekwencji te miejsca pracy udało się uratować, a pierwotnie zaplanowane zwolnienia nie zostały zrealizowane. Więc tak jak powiedziałam, mówmy o faktach, mówmy o liczbach, a nie o politycznych manipulacjach. Pracodawcy zwolnili grupowo 29,5 tys. pracowników, czyli ok. 9% więcej niż w roku poprzednim. Najwięcej pracowników, powyżej 500 osób, w 2025 r. zwolniono grupowo w Poczcie Polskiej SA, Beko Poland Manufacturing sp. z o.o., Shell Polska sp. z o.o., PKP Cargo SA, National Westminster Bank PLC