Panie pośle Ciecióra, zwracam panu uwagę, że zakłóca pan obrady Sejmu. (Poseł Krzysztof Ciecióra: Nie zakłócam.) Zakłóca pan. Proszę zająć miejsce tam, gdzie należy. (Poseł Krzysztof Ciecióra: Czemu pan nam przeszkadza?) Dlatego przeszkadzam, że teraz są wystąpienia klubowe, a nie dyskusja. Proszę bardzo, panie pośle. Poseł Łukasz Litewka: Wysoka Izbo! Powtórzę jeszcze raz. Zadaję pytanie, czy dzisiaj ważniejsza jest debata o odwołaniu ministra, czy rzetelna rozmowa ponad politycznymi podziałami o najistotniejszych wyzwaniach stojących przed rolnikami. Podobno dla wszystkich tutaj, od prawa do lewa, oni są najważniejsi. Panie i Panowie Posłowie! Polskie rolnictwo to obszar fundamentalny, o fundamentalnym znaczeniu dla bezpieczeństwa żywnościowego i stabilności naszego kraju. Dlatego tak ważne jest, aby rozmowa o wyzwaniach stojących przed rolnikami nie przeradzała się w polityczne spory, lecz koncentrowała się na faktach, na parlamentarnej odpowiedzialności i na wspólnych rozwiązaniach. I okej, przyznaję, jednym z kluczowych zagadnień, które budzi naturalne emocje i zrozumiałe obawy w środowisku rolniczym, są negocjacje dotyczące umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosuru. Ale moment, bądźmy na chwilę szczerzy i podkreślmy, że proces ten ma charakter wieloletni, obejmuje działania wielu instytucji i wielu rządów, dlatego odpowiedzialność za jego kształt powinna być postrzegana szczerze jako wspólne zadanie państwa, organizacji rolniczych i tak naprawdę całej klasy politycznej niezależnie od barw partyjnych. W ostatnim czasie podejmowane są różnorodne działania zarówno na forum europejskim, jak i krajowym, które mają na celu ochronę interesów polskich producentów. Należy wspierać wszystkie wysiłki zmierzające do budowania koalicji państw Unii Europejskiej o podobnych obawach. Ludzie, przecież wszyscy mamy świadomość, że każdy kraj ma swoją specyfikę i swoje uwarunkowania. Równolegle w kraju wprowadzone są rozwiązania administracyjne i finansowe, które mają wzmacniać stabilność gospodarstw oraz poprawiać płynność w sektorze. I tak, przyznaję, tak jak były wprowadzone za czasów Prawa i Sprawiedliwości. Jednak optyka na tej sali zawsze momentalnie się zmienia, gdy przychodzi zmiana władzy. Przepraszam, ja nie będę uczestniczył w tych manipulacjach żadnej ze stron. I tak jak pamiętam plusy i minusy poprzedników, tak i pamiętam plusy i minusy obecnej władzy. Wojna polsko-polska nie sprzyja polskiemu rolnictwu, bo polski rolnik nigdy nie powinien być ofiarą politycznej wojny. Polski rolnik oczekuje współpracy, przewidywalności i odpowiednich decyzji, a nie wzajemnego obciążania się winą. Dziś ten czas na tej sali, ta debata nie zmieni nic w polskim rolnictwie. Nie rozwiąże ona żadnych problemów, z którymi musi dzisiaj mierzyć się polski rolnik, ani nie wyjdzie naprzeciw wszystkim wyzwaniom, które przecież w polskim rolnictwie są, a chyba wszyscy czujemy, że są gigantyczne i przejmujące. Wysoka Izbo! Ocena obecnej sytuacji powinna wynikać z analizy faktów i działań systemowych, a nie z bieżącego sporu politycznego. Dlatego klub parlamentarny Lewicy będzie głosował przeciwko wotum nieufności wobec ministra Krajewskiego. Dziękuję.