Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wstydem dla rządu Donalda Tuska jest to, że tym, co macie państwo do zaproponowania w zakresie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jest bezprecedensowe ułatwienie dokonywania rozwodów. Małżeństwo, które jest związkiem mężczyzny i kobiety, stanowi wielką wartość w myśl przepisów polskiej konstytucji, a przede wszystkim - systemu wartości wynikającego z chrześcijańskich korzeni naszego narodu. Na przykładzie tego projektu jak w soczewce widzimy, czym jest rzekoma deregulacja, którą chwali się rząd. To wprowadzenie de facto rozwodów na życzenie dla małżeństw nieposiadających niepełnoletnich dzieci, w tym tych poczętych, ale jeszcze nienarodzonych. I tu rodzą się kolejne wątpliwości. Jak koalicja 13 grudnia godzi proaborcyjną agendę, postulując legalizację aborcji do 3. miesiąca ciąży, z deklarowaną w niniejszym projekcie troską o trwałość rodziny dla dziecka poczętego? Czy rząd dąży do realizacji przerażającego scenariusza, według którego para chcąca dokonać rozwodu, ale posiadająca poczęte dziecko
