Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Rządowy projekt zawarty w druku nr 2120 jest projektem, który oczywiście jest pięknie sformułowany w swoim uzasadnieniu. Podkreśla się w nim, że nowe przepisy mają jakoby zwiększyć stabilność planowania produkcji oraz poprawić wykorzystanie funduszy ze wspólnej polityki rolnej, które mają być skierowane na osoby aktywnie zaangażowane w rolnictwo. Jak podkreślono w tym uzasadnieniu, projekt realizuje priorytet polityki Rady Ministrów, ale też padło tutaj ze strony przedstawicieli koalicji rządzącej, że spełnia również wymóg przepisów unijnych. Jest to sytuacja, w której według naszego koła, mówiąc w skrócie, ta ustawa wpisuje się w proces wspierania globalizacji produkcji rolnej, co będzie prowadziło do zagrożenia właśnie obciążonych m.in. skandalicznymi przepisami, a także kosztami małych gospodarstw rolnych w naszym kraju, które na pewno niedługo odczują, tak jak tutaj to też padło, kwestie funkcjonowania porozumień z Mercosurem czy wyjęcie funduszy unijnych ze specjalnego koszyka i prawdopodobne zmniejszenie środków na rolnictwo, o czym wspomniał minister Ardanowski. Jeśli chodzi o uzasadnienie, o to, że trzeba dać tym, którzy produkują, to, drodzy rolnicy polscy, można w skrócie powiedzieć tak: może rząd przygotuje ustawę, żeby dać pieniądze globalnym koncernom, które jakoby najlepiej produkują żywność i podpisują korzystne umowy. Przypomnę tylko art. 23 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który mówi, że podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo, które jest gospodarstwem rodzinnym, i art. 20 konstytucji, który wskazuje na społeczną gospodarkę rynkową jako podstawę ustroju gospodarczego, ale ta gospodarka pozwala także na wspieranie mniejszych podmiotów. W Polsce tego się nie preferuje. Preferuje się te działania, które mają, jak czytamy w uzasadnieniu, przekazywać pieniądze tym, którzy są jakoby duzi i będą produkowali przez wieki, a właściciele większych gospodarstw nawet nie mogą mieć pewności. Nawet przedstawiciele organizacji rolniczych zauważyli, że ta ustawa może uderzyć w nawet 78% takich gospodarstw, czyli małych gospodarstw rolnych, które nie spełnią nowych warunków i stracą dostęp do finansowania. Oczywiście będą jeszcze poobkładane nową biurokracją. Krajowa Rada Izb Rolniczych postulowała, żeby uwzględnić specyfikę małych gospodarstw, i wskazała na potrzebę opracowania rozwiązań specjalnych, które jednak utrzymałyby wsparcie dla gospodarstw rolnych. To, co słyszymy
