Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję, panie ministrze. Przechodzimy teraz ponownie do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Ten projekt, proszę państwa, daje ogromną szansę na powszechne wybory w środowisku sędziowskim. Jak słucham przedstawicieli PiS-u w ramach tego projektu i poprzedniego, to jest to, proszę państwa, czysta demagogia, czysta polityka, niemerytoryczne wystąpienia. Bo który przepis w tym projekcie państwu nie pasuje? Ten, że sędziowie wybiorą swoich przedstawicieli? Przepraszam, w konstytucji jest wyraźnie napisane, że przedstawicieli posłów nie wybierają sędziowie, nie wybiera prezydent ani Senat, tylko wybierają posłowie. Bo to mają być przedstawiciele danego środowiska. Czyli przedstawiciele parlamentu, bo i Senat, ale także przedstawiciel prezydenta i przedstawiciele sędziów. To oni mają mieć tutaj swoją reprezentację. (Poseł Magdalena Małgorzata Kołodziejczak: To pan Kaleta nie chce.) Polityk zasiadający w ławie parlamentarnej nie może dyktować, który sędzia ma zostać wybrany. Czy nie podoba wam się przepis, że te wybory mają być powszechne? (Poseł Michał Wójcik: Tylko trzeba zmienić konstytucję.) (Poseł Sebastian Kaleta: Niech pani przeczyta...) Ja ją czytam, panie pośle, w odróżnieniu od pana. Ja panu nie przeszkadzałam, proszę mi więc nie przeszkadzać. Nie podoba wam się wybór składu sędziów w Krajowej Radzie Sądownictwa, który będzie przeprowadzony przez Państwową Komisję Wyborczą? A może nie podoba wam się przepis, który mówi o tym, że te wybory będą miały charakter powszechny i tajny, co oznacza, że nie będzie żadnej spółdzielni, nie będzie kumoterstwa: damy ci stanowisko, jak podpiszesz listę, damy stanowisko, jak zagłosujesz? Nie będzie tego, bo nikt nie będzie w stanie sprawdzić, jak dany sędzia zagłosował. Będzie mógł tylko podpisać listę pod jednym kandydatem i zagłosować na 15 sędziów, bo tylu będzie można wybrać. To jest tajność wyborów. Nikt nie będzie wiedział. Ale także bezpośredniość. Każdy sędzia będzie mógł wybrać swojego przedstawiciela. Nie podoba wam się przepis, że jeżeli dana osoba zostanie wybrana do KRS-u, nie będzie mogła pełnić w tym czasie funkcji prezesa czy wizytatora albo ubiegać się o awans w trakcie kadencji? No może wam się nie podobać, bo wyście właśnie tę metodę kija i marchewki stosowali. Dostaniesz stanowisko, jak zagłosujesz na konkretną osobę. Podpiszesz listę, zagłosujesz i dostaniesz stanowisko. Słyszeliśmy, że na 26 osób tylko dwie nie dostały awansów, nie dostały nominacji na wyższe stanowisko.
