Urszula Zielińska
Pełna wypowiedź
10 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Z dumą prezentuję dzisiaj ten projekt w polskim parlamencie i z dumą, chęcią i wielką radością odpowiem na wszystkie państwa pytania. Bo dziś rozmawiamy, szanowni państwo, o ochronie tego, co jest jednym z największych osiągnięć Europy: wspólnego europejskiego rynku, rynku dla prawie 500 mln konsumentów. To rynek, który daje szansę polskim przedsiębiorcom, tworzy miejsca pracy, stanowi fundament naszej europejskiej gospodarki. My ten rynek od dziś będziemy chronić lepiej. Ten projekt wdraża to, o co polscy przedsiębiorcy i europejscy przedsiębiorcy prosili od lat - mechanizm wzmacniający konkurencyjność, w tym polskich przedsiębiorców. Polskie miejsca pracy, tutaj, w naszym kraju, dzięki temu projektowi będą lepiej chronione. Nie w Rosji, nie w Białorusi, nie w Chinach - w Polsce. Naszym obowiązkiem jest chronić ten rynek przed nieuczciwą konkurencją, przed dumpingiem cenowym, który regularnie jest stosowany, przed importem towarów, które powstają kosztem środowiska, sami państwo mówiliście: brudnych produktów, powstających bardzo często bez przestrzegania podstawowych praw pracowniczych i w ogóle praw człowieka. Bardzo często w taki sposób są tworzone towary, które są importowane do Europy. Ochronę przeciwko takim praktykom daje mechanizm CBAM, od Carbon Border Adjustment Mechanism, czyli opłata za emisję dwutlenku węgla nakładana na produkty importowane, których produkcja w kraju pochodzenia nie spełnia tych samych norm jakości, tych samych norm emisyjnych, które muszą spełniać polscy i europejscy producenci. A więc celem tej ustawy jest przywrócenie fundamentalnej... budowa fundamentalnej sprawiedliwości i konkurencyjności dla unijnych i polskich przedsiębiorców. Bo nie może być tak, że polskie i europejskie firmy inwestują miliardy w transformację energetyczną, przestrzegają rygorystycznych norm, a producenci z krajów o luźnych standardach środowiskowych zdobywają przewagę tylko dlatego, że u nich można taniej i brudniej. Polski i europejski rynek zalewają dzisiaj nawozy sztuczne z Rosji, ale także z Białorusi, z Chin, z Maroka. Płynie do nas stal, płyną do nas produkty, z których wytwarzana jest energia elektryczna, płyną do nas różne wyroby przemysłowe z krajów, które nie spełniają choćby części tych standardów, dzięki którym my w Unii Europejskiej i w Polsce zbudowaliśmy standard życia, którego zazdrości nam dzisiaj reszta świata. Bo my dzięki tym standardom... One nie są tylko dla samych standardów, one są dla nas. One dosłownie wydłużają średnią długość życia Europejczyków i Europejek oraz Polek i Polaków na tle reszty świata. To dzięki takim standardom mamy taką jakość życia w Europie, najlepszą na świecie. CBAM tworzy równe warunki konkurencji. Od roku 2026 importerzy spoza Unii Europejskiej, importerzy cementu, energii elektrycznej, nawozów, żeliwa i stali, aluminium oraz wodoru, będą zobowiązani do poniesienia opłaty za emisje wbudowane w te towary, takiej samej, jaką ponoszą polscy i europejscy producenci. Bo dlaczego nie? Zanieczyszczający muszą płacić i muszą się dostosować do naszych reguł, jeżeli chcą sprzedawać na naszym rynku. Państwa z tej strony sceny politycznej w ogóle nie rozumiem, bo podziwiacie Donalda Trumpa za to, że dba o rynek Stanów Zjednoczonych i o producentów w Stanach Zjednoczonych, a tego mechanizmu ochronnego, który chroni firmy, spółki i zatrudnienie w waszych okręgach wyborczych, nie chcecie.
