Było napisane, że energia z wiatru jest energią tańszą niż energia z węgla. Proszę sięgnąć do tego uzasadnienia. Jeżeli nasze projekty, ustawy i analizy Międzynarodowej Agencji Energetycznej i Agencji Rynku Energii są dla niektórych z parlamentarzystów niewłaściwym źródłem wiedzy, to myślę, że uzasadnienie ustawy i oceny skutków regulacji ustawy poprzedniego rządu takimi będą. Pan poseł Mulawa pytał też o fundusz COVID-owy. On jest wygaszany, dlatego że jest to wsparcie, które działa na takich samych zasadach, jakie były tworzone wówczas, w trakcie kryzysu energetycznego. Po pierwsze, mam przekonanie, że jest to ostatnie mrożenie cen energii elektrycznej. Po drugie, jeżeli chodzi o działania związane z ciepłem systemowym, to nasze systemowe działania, także poprzez kwestię kształtowania taryf, doprowadzą do tego, że takie działania interwencyjne nie będą potrzebne. Stąd też fundusz COVID-owy będzie wygaszany i jest wygaszany. On dzisiaj opiewa na znacznie mniejszą kwotę niż rok, 2, 3 czy 4 lata temu. (Poseł Krzysztof Mulawa: Pozabudżetowe finansowanie.) Pan poseł Gadowski mówił o obligu giełdowym, co zostało później skonfrontowane z wypowiedzią pana posła Suskiego. To ja najpierw panu posłowi Suskiemu przypominam, że jeżeli chodzi o obligo giełdowe, to za rządów PiS-u zostało ono podniesione do 100% przez pana ministra Tchórzewskiego, a później zostało zniesione ze względu na kryzys energetyczny. Dzisiaj analizy, które mamy nie tylko z Towarowej Giełdy Energii, lecz także z Agencji Rynku Energii, Narodowego Centrum Analiz Energetycznych, wskazują, że podniesienie poziomu obliga giełdowego na gaz, co zaproponowaliśmy w ustawie wpisanej w wykaz prac legislacyjnych Rady Ministrów, oraz wprowadzenie, de facto przywrócenie go na handel energią elektryczną, doprowadzi do niższych cen. Ta ustawa jest w wykazie prac, niebawem trafi do konsultacji i uzgodnień międzyresortowych. Mówimy o cenach dotyczących przyszłego roku. Poprzez działania rządu, przedsiębiorstw energetycznych, odzwierciedlających też sytuację rynkową, chcemy odejść od mrożenia cen energii elektrycznej po to, żebyśmy nie musieli dopłacać z innych źródeł do tego mrożenia. Potrzebne są tutaj działania systemowe w zakresie rynku mocy i takie przeprowadziliśmy, o czym chcę powiedzieć. W grudniu ubiegłego roku rząd przyjął ustawę, prezentowałem ją w Sejmie w styczniu, która przedłużała wsparcie dla bloków węglowych, która wprowadzała aukcje uzupełniające. Po drodze uzyskaliśmy derogację od Komisji Europejskiej, to był sierpień tego roku, i ta aukcja się odbyła. Wówczas padały pytania, czy takie elektrownie jak elektrownia Siersza będą mogły funkcjonować, mimo że w 2020 r., 2021 r. i 2022 r. podejmowano decyzje na poziomie spółek energetycznych, np. Tauron Wytwarzanie, o wygaszeniu tej elektrowni. Po to przedłużaliśmy wsparcie, żeby zagwarantować odpowiednią rezerwę mocy, ale też dać szansę tym transformującym się jednostkom na funkcjonowanie. I tak elektrownia Siersza została uwzględniona w aukcji na 2026 r. i będzie dzięki temu funkcjonowała. Jest to realne wsparcie też dla tych miejscowości, które tej sprawiedliwej transformacji potrzebują. Wtedy te deklaracje składał i pan poseł Gadowski, i ja je składałem publicznie, więc dzisiaj możemy powiedzieć wprost, że słowo zostało dotrzymane. Zmienia się struktura pewnego myślenia w Komisji Europejskiej. Było tutaj mówione o systemie handlu emisjami. Przystępujemy do rewizji tego systemu, jeśli chodzi o ETS 1 i korytarz cenowy, który chcemy zaproponować do wprowadzenia. Swoją drogą, on już dawno powinien być wprowadzony. To, że nie zrobiliście tego wówczas i że my to musimy robić, niestety świadczy o waszej nieskuteczności, ale podnosimy tę kwestię i będziemy z ministerstwem klimatu, w takim dialogu efektywnym, to wdrażali. Szukamy już sojuszników, jak np. Francuzów. Uważamy, że w celu przejrzystości i transparentności tego systemu, żeby nie dochodziło do spekulacji, należy wprowadzić korytarz cenowy w tym systemie. Bardzo dobre, choć wielokrotnie dotychczas krytykowane, stanowisko Komisji Europejskiej zostało wygłoszone przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen w ostatnim wystąpieniu. Wskazuje ono na zwrot ku atomowi. Do tej pory było odwrotnie. Pani przewodnicząca wprost stwierdziła, że Europa będzie jądrowa, niezależna, konkurencyjna albo nie będzie jej wcale. Myślę, że stanowiska polskich europarlamentarzystów, parlamentarzystów i ministrów, którzy w Brukseli wielokrotnie zwracali na to uwagę, zostały usłyszane i są wdrażane w polityce unijnej. Jesteśmy w trakcie procesu notyfikacyjnego dla Polskiej Elektrowni Jądrowej i mam w tej kwestii jasną deklarację: ten proces będzie szybszy niż w przypadku naszych południowych sąsiadów, ten proces będzie szybszy niż w przypadku innych państw Europy Zachodniej. Spodziewamy się tej decyzji jeszcze w tym roku. Jeżeli chodzi o politykę unijną, to ona wymaga korekty, bo najpierw należy się skoncentrować na bezpieczeństwie, a dopiero później na celach klimatycznych, które powinny być skutkiem zapewnienia nam bezpieczeństwa i stabilnych cen dostaw energii elektrycznej. Pan poseł Kuźmiuk mówił o wsparciu, dlaczego ono jest akurat w zakresie ok. 1 mld zł. Dlatego, panie pośle, że, jak pan wie, dobrze pan wskazał, 3,5 mln osób korzysta z ciepła systemowego, ale dokładnie w tym OSR-ze kilka zdań dalej jest wpisane, że tylko w części z tych 3,5 mln będą podwyżki. Więc dlatego to wsparcie jest skorelowane z tymi, którzy będą mieli podwyżki cen ciepła. Dla tych, którym np. struktura wydatków za ciepło się nie zmieni, nie przewidujemy bonu, bo będą płacili dokładnie tyle samo. To także jest w tym OSR-ze. Będziemy przygotowywali rozwiązania związane z sektorem coupling, aby systemowo wykorzystać nadwyżki z produkcji odnawialnych źródeł energii w systemie ciepłowniczym. Będziemy także przygotowywali nowe programy w narodowym funduszu ochrony środowiska i w Krajowym Planie w dziedzinie Energii i Klimatu uwzględnimy także potrzeby sektora ciepłowniczego w zakresie transformacji energetycznej. Te koszty są wielkie. Zdajemy sobie wszyscy z tego sprawę, że transformacja tego sektora jest nawet dużo większym wyzwaniem niż transformacja sektora elektroenergetycznego. Ale będziemy także wprowadzali ułatwienia w budowie i przebudowie sieci ciepłowniczych. Zmienimy nie tylko definicję, ale i możliwość ubiegania się o odpowiednie środki zewnętrzne, by było to dużo łatwiejsze, a docelowo, bo to też było pytanie ze strony chyba pani poseł Skowrońskiej, o miks energetyczny. On musi być oparty na energetyce jądrowej oraz na odnawialności źródeł energii, bo to jest gwarancja taniej energii i jej stabilnej dostawy do odbiorców. Co w tym zakresie robimy? Nie tylko działania na poziomie europejskim, ale także ustawa. Tzw. specustawa jądrowa - ustawa, która będzie po prostu przyspieszała procedury związane ze specjalnymi terminami, z budową elektrowni jądrowej, z pracą na tym terenie. Jesteśmy po etapie prac geologicznych. Niebawem przystąpimy do konkretnych prac w terenie. W 2027 r. chcemy złożyć wniosek o pozwolenie na budowę, a rok później, w 2028 r., wylewać pierwszy beton pod budynek elektrowni. Ta specustawa pomoże, żeby tych terminów odpowiednio dotrzymać. Nie ma alternatywy. Tutaj mówimy to jednoznacznie. Polska potrzebuje mocy dyspozycyjnych, potrzebuje energetyki jądrowej, potrzebuje po drodze także inwestycji w bloki gazowe. I takie są realizowane. Swoją drogą było także o lobbingu, słyszałem o tym z ław sejmowych posłów PiS-u. Tak się akurat składa, że największe w historii Polski kontrakty dla zagranicznych firm, tak ochoczo wymienianych przez was, były zawierane przez spółki Skarbu Państwa za waszych rządów, nie za rządów koalicji 15 października, tylko za rządów PiS-u. Może to jest wyrzut sumienia, ale to są fakty. Myślę, że nikt do tej pory nie czynił z tego zarzutu. Chcemy budować kompetencje dla polskich firm, ale one się rozwijają w tym zakresie. Tak się dzieje przy rozwoju morskich farm wiatrowych. W pierwszej fazie local content - będę się upierał, bo tutaj też będą konkretne projekty ustaw, które będą to gwarantowały - jest wielką szansą dla polskiego przemysłu. Przy budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej chcemy, by poziom udziału polskich firm był nie mniejszy niż 40%. To jest znacznie więcej, to jest dwa razy więcej niż przy pierwszej fazie morskich farm wiatrowych realizowanych także przez polskie przedsiębiorstwa. W każdym kolejnym bloku jądrowym, przy każdej kolejnej inwestycji jądrowej, przy każdej kolejnej inwestycji w morskie farmy czy teraz w lądową energetykę wiatrową, ten udział musi być jeszcze większy. Lądowa energetyka wiatrowa jest - odnoszę się do weta pana prezydenta, bo o tym też było na tej sali mówione - tego przykładem. Dzisiaj, to odpowiednio przeanalizowaliśmy akurat przy zawetowanej ustawie, to jest 60%, jeżeli chodzi o udział polskich firm w całym łańcuchu dostaw lądowej energetyki wiatrowej. Więc sugestie z tej mównicy, że był to lobbing jakichś wrażych sił, były po prostu nieprawdą, bo to transformują się polskie firmy, także zajmujące się renowacją turbin, dostawą komponentów, nie tylko kabli, ale także te, które do tej pory zajmowały się np. działalnością górniczą w tym sektorze czy okołogórniczym. I to one także apelowały o podpis pod tą ustawą, która została zawetowana, a która systemowo wprowadzałaby niższe ceny energii elektrycznej i wprost wprowadzałaby niższe ceny energii elektrycznej. To jest prawda, to jest fakt, a to nie jest jakaś wydumana opinia, bo zgodnie z analizami Narodowego Centrum Analiz Energetycznych każdy 1 GW mocy więcej z lądowej energetyki wiatrowej to jest minimum 10 zł za 1 MWh mniej na rachunku. To są dane, których nie da się podważyć, bo trudno jest walczyć z faktami i liczbami, które są bezwzględne i na całym świecie innym państwom gwarantują tańszy prąd. Tam, gdzie energetyka jest oparta na energetyce jądrowej oraz na odnawialnych źródłach energii, tam w strukturze i wytwarzania, i przesyłu, i odbioru mamy po prostu niższe ceny. Będziemy realizowali tę strategię. Dziękuję bardzo.