Maciej Duszczyk
Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Tak naprawdę musimy sobie zdawać sprawę z tego, że mamy do czynienia z sytuacją, w której obecność cudzoziemców w Polsce jest faktem. To oczywiście są głównie uchodźcy wojenni z Ukrainy, ale również są to osoby przyjęte przed 2022 r. Wśród nich jest ponad 150 tys. Białorusinów. Są to cudzoziemcy, którzy funkcjonują na polskim rynku i są częścią polskiego społeczeństwa. Od początku, od kiedy ten rząd objął władzę, robiliśmy wszystko w taki sposób, żeby polska polityka migracyjna była odpowiedzialna i bezpieczna dla Polski. To są dwie podstawowe rzeczy. Oczywiście jest tak, że te osoby nie znikną w jeden dzień. Uchodźcy wojenni z Ukrainy czy inni cudzoziemcy nie znikną 1 października z Polski. Oni nadal z nami będą. Było pytanie dotyczące ochrony międzynarodowej. To są pewne przepisy, które w Polsce funkcjonują. Jeszcze raz chciałbym to bardzo wyraźnie wytłumaczyć. Ochrona tymczasowa, czyli dyrektywa unijna, jest systemem specjalnym, skierowanym tylko i wyłącznie do pewnej grupy osób po to, żeby te osoby nie składały wniosków o ochronę międzynarodową, ponieważ ochrona międzynarodowa to jest status przyznawany tak naprawdę na stałe, który jest bardzo drogi i wymaga bardzo szczegółowych systemów. To ten stary system, który dzisiaj tak naprawdę Unia Europejska bardzo mocno zmienia. To system, tak jak mówiliśmy w czasie naszej prezydencji, który nie jest dostosowany do obecnych czasów. To jest ten element, z którym walczymy poprzez zawieszenie prawa do azylu. W piątek będę jeszcze raz stawał przed Wysoką Izbą, żeby przedłużyć jeszcze raz o 60 dni kwestie dotyczące azylu na granicy polsko-białoruskiej. To są wszystko te systemy, które dzisiaj są i funkcjonują. Ochrona tymczasowa jest systemem tańszym i jest bardziej efektywna, ona lepiej funkcjonuje. Dlatego zawetowanie ustawy, która przedłuża ten okres ochrony tymczasowej, powoduje bardzo dużą niepewność i sytuację, w której będziemy mieli gigantyczny chaos. Nie dziwię się pracodawcy w Polsce, który 1 października nie przyjmie ukraińskiego pracownika, ale również nie przyjmie białoruskiego pracownika. On już nie będzie miał pewności, czy ten pracownik jest legalnie, czy nie. Oczywiście możemy domniemywać, że to jest pewne domniemanie legalności, ale to jest tylko domniemanie. Ta osoba nie będzie miała zaświadczenia dotyczącego legalności, ponieważ ten specjalny system powoduje, że dzisiaj mamy bardzo konkretne rozwiązania, dzięki którym ta osoba jest legalnie. Pamiętajmy o tym, że wszystkie prawa: do rynku pracy, do edukacji wynikają z legalności. Nie można być legalnie na rynku pracy, gdy nie ma się legalnego pobytu. Najpierw trzeba mieć legalny pobyt, żeby mieć legalny dostęp do rynku pracy itd., itp. A więc jeżeli ta ustawa rzeczywiście nie zostanie podpisana przez pana prezydenta, jeżeli zostanie ponownie zawetowana, jeżeli nie zostanie przyjęta przez parlament, to to spowoduje od 1 października gigantyczny chaos. Chciałbym jeszcze przed Wysoką Izbą powiedzieć jedną rzecz: to jest kompletny mit, że uchodźcy z Ukrainy czy jacykolwiek inni uchodźcy mają lepiej niż Polacy. To jest po prostu kłamstwo, nie boję tego w ogóle powiedzieć. To jest kłamstwo.
