Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dzisiejszy projekt ustawy dotyczy tematu, który nie trafia na pierwsze strony gazet, ale który wpływa na to, jak szybko i skutecznie działają procedury refundacyjne, a więc w praktyce jak długo pacjenci czekają na dostęp do potrzebnych terapii. Chodzi o dostosowanie polskiego prawa do unijnych przepisów, które wprowadzają wspólny system oceny technologii medycznych. Zamiast każdorazowo powtarzać w Polsce analizy kliniczne, które zostały już przeprowadzone na poziomie Unii Europejskiej, ustawa pozwoli po prostu wykorzystać te dane. Jeśli dany lek, dana procedura czy technologia medyczna zostały już ocenione w Brukseli, Polska nie musi tego robić od nowa. Możemy te dane przejąć, przetworzyć i działać szybciej, sprawniej i taniej. W projekcie pojawia się też precyzyjne określenie, czym jest tzw. technologia opcjonalna, czyli procedura, która istnieje w polskim systemie ochrony zdrowia i potencjalnie może być zastosowana w danym stanie klinicznym. To pozwala lepiej porównywać skuteczność nowych terapii z tym, co już mamy, i unikać sytuacji, w których nowa technologia jest oceniana w oderwaniu od praktyki systemowej stosowanej dotychczas. Projekt odpowiada również na potrzeby uporządkowania kompetencji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, m.in. poprzez obowiązek uwzględniania danych zamieszczonych na europejskiej platformie informatycznej, w tym raportów ze wspólnej oceny klinicznej i oświadczeń o jej zakończeniu. To zapewnia spójność podejmowanych w Polsce decyzji z wiedzą, którą tworzymy wspólnie jako państwa członkowskie Unii Europejskiej. Zmiany przewidują też, że jeśli dokumentacja została już przedłożona w ramach wspólnej oceny w Unii Europejskiej, to wnioskodawca może nie składać jej po raz drugi w kraju, o ile dane dotyczą tego samego wskazania i tej samej grupy pacjentów. Taka zmiana to po prostu logiczna oszczędność czasu i środków oraz przykład tego, jak można mądrze korzystać z istniejącej wiedzy, zamiast wynajdować koło od nowa. Z perspektywy pacjentów i całego systemu ochrony zdrowia istotne jest to, że procedury będą krótsze, bardziej przewidywalne i oparte na wspólnym standardzie oceny, a więc mniej zależne od tego, jak silna jest pozycja firmy farmaceutycznej, a bardziej od rzetelnych danych klinicznych. Jako klub Lewicy popieramy ten projekt ustawy ponad podziałami. Dziękuję bardzo.
