Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicę jej śmierci (druki nr 1082 i 1155). Poseł Sprawozdawca Krzysztof Piątkowski: Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! ˝Życie nie jest po to, żeby je tylko przeżyć. Życie jest po to, żeby coś po sobie zostawić˝ - pisała Maria Dąbrowska. Zostawiła po sobie dzieła, które przetrwały burze historii i kaprysy mody literackiej. Dzieła, które dziś, 60 lat po jej śmierci, nie tylko wciąż żyją, ale i nabierają nowego znaczenia. Dlatego dziś przedkładamy Wysokiemu Sejmowi uchwałę upamiętniającą Marię Dąbrowską, pisarkę, intelektualistkę, obywatelkę, i czynimy to z poczuciem obowiązku, ale też z wdzięcznością. Maria Dąbrowska urodziła się w Russowie pod Kaliszem, w miejscu, które dziś możemy nazwać symbolicznym punktem na mapie polskiej kultury, bo tam właśnie zaczęła się droga kobiety, która przez całe życie szukała prawdy o człowieku, o społeczeństwie, o samej sobie. Studiowała nauki przyrodnicze, ekonomię, socjologię, pisała eseje, reportaże, opowiadania, przez pół wieku prowadziła dzienniki, ale przede wszystkim pisała o ludziach - z czułością, z krytycyzmem, bez łatwego moralizowania. Jej największe dzieło, czterotomowa powieść ˝Noce i dnie˝, nie jest tylko sagą rodzinną. To opowieść o przemianie społeczeństwa i hołd dla codziennej, niedramatycznej, ale jakże ważnej egzystencji. Może dlatego porusza tak głęboko. Może dlatego ekranizacja w reżyserii Jerzego Antczaka, nominowana do Oscara, przez dekady była obecna w domach Polek i Polaków, przypominając nam, że nasza historia to nie tylko wielkie bitwy, ale też codzienna walka o godność, sens i wartości. Dąbrowska była pięciokrotnie nominowana do Literackiej Nagrody Nobla. Nie otrzymała jej. Być może zabrakło tłumaczenia na angielski, być może zabrakło zrozumienia dla tej specyficznej tonacji jej twórczości: melancholijnej, realistycznej, a przy tym przesyconej głębokim humanizmem. Dziś, po latach, trwają prace nad przekładem ˝Nocy i dni˝ na język angielski. Oczywiście jest już za późno na Nobla. Nagrody tej, jak wiadomo, nie przyznaje się pośmiertnie, choć, co warto przypomnieć, na posiedzeniu komisji pan poseł Marek Suski wyraził zaskakującą nadzieję, że Maria Dąbrowska może jednak to wyróżnienie jeszcze otrzyma. Ja pozwolę sobie pozostać przy faktach, ale doceniam ten rodzaj optymizmu, który sięga poza granice życia i regulaminu Nagrody Nobla.
