Pełna wypowiedź
11 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego (druk nr 986). Poseł Jan Krzysztof Ardanowski: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Postanowiłem zabrać głos z paru powodów: żeby przedstawić ocenę tych absurdalnych i nieprawdziwych zarzutów przedstawionych przez prokuraturę, ale również z powodu, który - jak myślę - jest ważny dla każdego z państwa. Dla nas, osób zajmujących się działalnością publiczną w publicznej służbie państwa, dobre imię, honor, zaufanie społeczne jest czymś szczególnie ważnym. Każdemu z nas na tym zależy. Dlatego nieprawdziwe opinie, które rzeczywiście, jak pani poseł stwierdziła, były kolportowane w mediach, psując wizerunek zarówno mój, jak i innych osób, wymagają sprostowania. Ważne jest również to, że nie dotyczy to tylko mnie osobiście. Ponoć my, posłowie, mamy mieć grubą skórę. Ale sprawa dotyczy również innych osób - urzędników państwowych, którzy wykonywali swoje obowiązki, by chronić polskich rolników, urzędników, którzy zostali również pomówieni, oskarżeni. Przede wszystkim dotyczy to mojego ówczesnego - zastępcy - wiceministra Tadeusza Romańczuka, byłych dyrektorów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Piotra Serafina i Grzegorza Pięty, nieżyjącego już. Nie wiem, czy to jest koincydencja. Kiedy te kłamliwe zarzuty wobec niego zostały sformułowane przez Arkadiusza Szymoniuka, po miesiącu zmarł. Czuję się za nich również odpowiedzialny i biorę pełną odpowiedzialność. Proszę państwa, te zarzuty, które postawiła prokuratura, a wcześniej bardzo rozbudowana działalność CBA, przypominają najgorsze czasy towarzyszy Stalina, Berii czy Jeżowa, gdy się mówiło: znajdźmy człowieka, a paragraf na niego się znajdzie. Prokurator zarzucił mi niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Nie odważył się, tak jak w wielu innych przypadkach, zarzucić mi uzyskania korzyści osobistej. Proszę państwa, krótki czas nie pozwala na przedstawienie wszystkich dowodów, faktur, opinii, informacji. Wszystko to starałem się przedstawić na posiedzeniu komisji regulaminowej, ale chcę podkreślić, że prokurator przez 6 lat prowadzenia analogicznego postępowania wobec pana Romańczuka i innych nie widział potrzeby, żeby mnie przesłuchać, chociaż wielokrotnie zgłaszałem gotowość, żeby zapoznać się z tymi materiałami, dowodami. Nie chciał. Czyżby z góry była założona teza: człowiek jest, paragraf się znajdzie? Krótko odpowiem, bo tylko tak mogę, na te zarzuty. Proszę państwa, sytuacja w 2018 r. na rynku jabłek - ogromne zbiory. Powinniśmy się z tego cieszyć. Każdy kraj powinien się cieszyć, że Pan Bóg pobłogosławił, ziemia plon wydała. Ogromne zbiory. To sytuacja szczególnie korzystna, bo na świecie w głównych ośrodkach produkcji jabłek były przymrozki, przede wszystkim w Chinach, na co zwracały uwagę organizacje sadownicze. A więc powinniśmy się z tego cieszyć i mieć możliwość zarobienia. Nagle okazuje się, że rolnicy, sadownicy, którzy ponieśli ogromne koszty, bo to jest produkcja bardzo kosztochłonna, zostali zaskoczeni ceną.
