Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dobrze, że w tym momencie pojawia się to pytanie i debata nim zainicjowana, bo dokładnie rok temu w Prokuraturze Krajowej został powołany zespół śledczy, który miał zająć się zbadaniem afery związanej z funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości. Mija dokładnie rok i widzimy pierwsze namacalne efekty ciężkiej pracy zespołu śledczego, o której przed chwilą wspomniała pani poseł. Zanim przejdziemy do krótkiego podsumowania faktów i liczb... Bo wydaje się, że to musi wybrzmieć, żeby pokazać skalę tej afery. W mojej ocenie możemy z pełną odpowiedzialnością mówić, że afera Funduszu Sprawiedliwości z uwagi na swoją skalę i liczbę urzędników, polityków w to zaangażowanych jest największą pod tym względem aferą w historii III Rzeczypospolitej. To jest afera sięgająca setek milionów złotych. Na ławie oskarżonych osób będzie nie kilka, ale kilkanaście, jak nie więcej. Aferę Funduszu Sprawiedliwości będzie można w przyszłości wymieniać jednym tchem z takimi aferami, jak afera FOZZ, afera spirytusowa, afera Art-B - wszystkie te afery, które przeszły do historii III RP. Fakty i liczby, które obrazują skalę tej afery. Częściowo już wspomniała o tym pani poseł. Zespół śledczy funkcjonuje od mniej więcej roku, licząc dni robocze, tj. jakieś 250 dni roboczych. W tym czasie zgromadzono materiał przekraczający 1200 tomów akt. W charakterze świadków przesłuchano 200 osób, czyli de facto każdego dnia ktoś w tej sprawie jest przesłuchiwany. Wykonano 152 czynności przeszukania. Wydano 120 opinii biegłych. Przeanalizowano 50 umów. Skierowano do marszałka Sejmu wnioski o uchylenie immunitetu 2 parlamentarzystom. Obecnie 24 osobom postawiono zarzuty o łącznie 64 przestępstwa. W przypadku samego pana posła Romanowskiego wartość szkody Skarbu Państwa liczy się na kwotę przekraczającą 100 mln zł. Stosowane są zarówno środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania, jak i środki o charakterze nieizolacyjnym. W stosunku do 14 podejrzanych stosuje się dozór policyjny, wobec 12 osób - zakaz opuszczenia kraju i wobec 12 osób - poręczenie majątkowe. Jak doskonale wiemy, wobec posła Romanowskiego jest także wydany europejski nakaz aresztowania. To jest z jednej strony obciążenie pracą zespołu śledczego, ale z drugiej strony trwa też analiza i współpraca samego Ministerstwa Sprawiedliwości z organami CBA, Najwyższej Izby Kontroli i Krajowej Administracji Skarbowej. Żeby zobrazować, jak to wygląda od strony Ministerstwa Sprawiedliwości, powiem, że w samym 2024 r. ponad 300 tys. kartek dokumentów zostało skopiowanych, mniej więcej drugie tyle zostało zeskanowanych, czyli ok. 600 tys. dokumentów jest analizowanych przez różnego rodzaju służby i organy śledcze. Regularnie pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości współpracują przy kilku czy kilkunastu postępowaniach wyjaśniających. Dlaczego o tym mówię? To jednoznacznie potwierdza, że afera dotycząca Funduszu Sprawiedliwości jest - jak wspomniałem na początku - największą w historii III RP aferą sięgającą szczytów władzy. Po roku funkcjonowania zespołu śledczego skierowano do sądu pierwsze - podkreślam: pierwsze - akty oskarżenia. Dotyczą one ks. Michała O. związanego z Fundacją Profeto, chyba największego beneficjenta Funduszu Sprawiedliwości, który otrzymał dotację sięgającą 100 mln zł na rozwój studia telewizyjnego, zaplecza medialnego. W mediach możemy przeczytać liczne komentarze, że to miała być alternatywa budowana przez środowisko Zbigniewa Ziobry i Solidarnej Polski dla mediów o. Rydzyka. Czy takie faktycznie były intencje pomysłodawców tego projektu? Czas pokaże. Niemniej jednak te opinie, te komentarze wydają się bardzo prawdopodobne. W tym samym czasie tysiące ofiar przestępstw tylko się przyglądało tej smutnej rzeczywistości, a organizacje pozarządowe odbijały się od Ministerstwa Sprawiedliwości jak od ściany. Wśród tych sześciu osób, przeciwko którym zostały skierowane oskarżenia, jest pięciu byłych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości. A więc odpowiadając na pytanie pani poseł
