(Poseł Jakub Rutnicki: Polski Ład.) Nie ma żadnych nowych środków na inwestycje. Była subwencja rozwojowa, kilkanaście miliardów złotych rocznie, w tym roku 2 mld. Zabraliście subwencję rozwojową. I co więcej? Największe trudności wiążą się właśnie z bieżącym utrzymaniem, kosztem energii elektrycznej, kosztem gazu, podwyżką o kilkadziesiąt procent. Dzisiaj odnośnie do tego projektu obywatelskiego, szanowni państwo, Związek Powiatów Polskich apeluje: Przyjmijcie projekt poselski. To nie PiS pisał, a Związek Powiatów Polskich, Związek Miast Polskich: Przyjmijcie projekt obywatelski. Chociażby im uwierzcie, chociażby na ich opinię się powołajcie. To oni dzisiaj, prowadząc szkoły, prowadząc szpitale, prowadząc żłobki, nie mogą związać końca z końcem. Koszty bieżące przerastają ich możliwości. My proponujemy, żeby dla instytucji wrażliwych oraz przedsiębiorców maksymalną cenę obniżyć do 500 zł za MWh. Dzisiaj jest 693 zł i niestety tyle płacą. Często na umowach mają więcej, ale schodzą do tego maksymalnego poziomu. Będą mogli płacić więcej, jak zejdą z pomocy de minimis, bo wykorzystają limit, mogą mieć nawet 1000-1200 zł. I to jest realna perspektywa. Niemalże codziennie, szanowni państwo, likwidowane są zakłady pracy z jednej prostej przyczyn - kosztów mediów, kosztów energii elektrycznej. Każdy przedsiębiorca, który likwiduje zakład pracy, mówi o tej przyczynie. I my dzisiaj nie reagujemy na tę sytuację. Krok po kroku: Aleksandrów Łódzki - 400 osób zwolnionych z tego powodu; Śląsk - z firmy - kolega Wieczorek pokazywał mi artykuły z dzisiaj - kilkaset osób zwalnianych itd., itd. Nie ma żadnej reakcji rządu. Za chwilę, kiedy będzie bezrobocie na poziomie 9-8%, państwo będą reagowali. Jest ekonomicznie udowodnione, że utrzymanie miejsc pracy jest dużo tańsze niż ich odtwarzanie. Taką filozofię miał rząd premiera Mateusza Morawieckiego, kiedy właśnie tarczą finansową utrzymywał miejsca pracy, a nie wydawał później setki miliardów na to, żeby te miejsca odtwarzać. Szanowni państwo, mamy dzisiaj sytuację, że podwyżki zaistniały. Od 1 sierpnia będzie można składać wnioski o bon energetyczny, 300 zł bonu energetycznego, w niektórych przypadkach 600 zł, średnio to będzie właśnie ok. 400-500 zł. Szanowni państwo, żeby to otrzymać, trzeba będzie być bezrobotnym, bo jeżeli ktoś otrzymuje minimalne wynagrodzenie, to bonu nie otrzyma. Jeżeli dwóch emerytów skromnie żyjących ma przeciętną emeryturę, nie otrzyma bonu energetycznego. To ja pytam, dla kogo to jest. To jest wydmuszka PR-owa. 11 stron wniosku i emeryt nie będzie mógł takiego wniosku złożyć. Nie mówię o emeryturach ubeckich, które przywróciliście, po kilka tysięcy, mówię o przeciętnej, skromnej emeryturze. Co można dzisiaj kupić za minimalne wynagrodzenie 4300 zł? (Poseł Jakub Rutnicki: A za pensję europosła?) Ta osoba nie będzie mogła wnioskować o bon energetyczny, tak to opisaliście. To jest kompletna fikcja. Kompletna fikcja. Szanowni państwo, mam gorący apel o to, żeby spojrzeć na tę sytuację z punktu widzenia gospodarczego. Dzisiaj ceny energii elektrycznej w Polsce są jedne z wyższych w Europie. (Poseł Konrad Berkowicz: Z waszej winy.) I dzisiaj albo doprowadzimy do sytuacji, w której chronimy najbiedniejszych, chronimy gospodarstwa domowe... (Poseł Konrad Berkowicz: Za ich pieniądze.) (Poseł Krzysztof Gadowski: 8 lat.)...chronimy tych, którzy mogą sobie z tymi podwyżkami nie poradzić, albo wracamy do ubóstwa, z jakim mieliśmy do czynienia przez lata waszego pierwszego rządu. Możemy do tego wrócić. I państwo będą ponosili tego konsekwencje. Tak, nie znamy dzisiaj na ulicach biedy, nie widzimy dzisiaj na ulicach sytuacji, w której ktoś nie może związać końca z końcem. Rzeczywiście programy społeczne i ochrona mediów doprowadziły do tego, że rodziny mogły normalnie funkcjonować. Ale to nie jest normalna sytuacja. Możemy wrócić do tej trudnej sytuacji i wy ponosicie za to odpowiedzialność. 15 podwyżek przez ostatnie 7 miesięcy - do tego doprowadziliście. (Poseł Krzysztof Gadowski: 8 lat.) To jest obniżenie standardu życia, to jest obniżenie poziomu życia rodzin. One dzisiaj to odczuwają. Szanowni państwo, mało kto z prawej strony był przekonany, że będziecie realizowali 100 konkretów. Część waszych wyborców dała się na to złapać, część dała się złapać na kawałek pizzy. Nikt jednak nie sądził, że będziecie podnosić ludziom nie wynagrodzenia, ale rachunki za media, za prąd, za energię. Tego się naprawdę nikt nie spodziewał. Oszukaliście większość wyborców - Trzecia Droga w szczególności, ale Koalicja Obywatelska również, bo to jest projekt pani minister Hennig-Kloski. To jest też projekt pana Hołowni. I on dzisiaj mówi, że powinniście szybciej reagować projektem poselskim. W 3 tygodnie 140 tys. podpisów, a ten człowiek liczył te podpisy przez miesiąc. Taka jest wasza zdolność do rządzenia, taka jest wasza umiejętność wyczuwania nastrojów społecznych i reagowania na biedę i krzywdę ludzką. Wnoszę o to, żeby nad tym projektem jak najszybciej procedować na tym posiedzeniu Sejmu, żeby były trzy czytania, żeby można od 1 sierpnia Polaków uwolnić od waszych rządowych podwyżek. Dziękuję bardzo.