Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szczęść Boże wszystkim, którzy się przyczynili do tego, że ten projekt jednak wszedł pod obrady Wysokiej Izby. Bardzo dziękuję, panie sprawozdawco, dziękuję wszystkim autorom, zbieraczom i tym, którzy złożyli swoje podpisy, które sprawiły, że ten projekt wszedł na wokandę parlamentarną. To ważne, bo chociaż, jak słyszymy, zamiar uwalenia tego projektu bez kierowania go nawet do komisji jest ewidentny, to jednak dokonał się pewien przełom w świadomości Polaków. Naiwny judeoidealizm nie dominuje już tak powszechnie jak jeszcze w poprzedniej dekadzie i podniesienie tej kwestii i wniesienie tego projektu jest jednym z bardzo ważnych narzędzi komunikacji publicznej i mobilizacji narodowej. Czy jest problem? Tak, oczywiście. Ten problem został zdiagnozowany, zasygnalizowany, zaanonsowany przez organizacje diaspory żydowskiej. Pan Singer, osławiony przed laty, stwierdzający: póki Polska tych roszczeń nie zaspokoi, będzie upokarzana na arenie międzynarodowej. Tak się też stało. Ten proces trwa. Nic nie zmienił tutaj judeoidealizm rządów Zjednoczonej łże-Prawicy, która wmawiała samej sobie i opinii publicznej, że są jacyś różni Żydzi - ci niefajni i ci fajni - z którymi wy świetnie prowadzicie dialog operacyjny, dogadujecie się i żadnego problemu nie będzie. Czy jest problem zasygnalizowany w tym projekcie, problem zdrady dyplomatycznej, problem wyprzedawania interesu narodu polskiego i interesów prywatnych? Tak, jest ten problem. Mieliśmy doniesienia mediów - notabene izraelskich mediów - o tajnych spotkaniach, na które Nowogrodzka delegowała europarlamentarzystów. Wówczas wymieniane były konkretne nazwiska i konkretna lokalizacja. Później rzecz dementowana, ale nigdy niesprawdzona. Więc pytajcie pana ekseuroposła Porębę, pana europosła Legutkę, pytajcie o te sprawy, może oni coś wyjaśnią, ale zagrożenie jest realne. Jest realne, dlatego że na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Dlatego że wśród życzliwych sojuszników, parafrazując klasyka, psy zająca zjadły. O tyle tylko możemy wierzyć w prawo i - przepraszam za słowo - sprawiedliwość na arenie międzynarodowej, o ile wykazujemy się tężyzną, państwowotwórczą tężyzną, a tej brakuje. Ta jest w regresie, państwo polskie jest w oczywistym odwrocie, defensywie. Pospołu i lewica z lewej, i lewica z prawej strony Wysokiej Izby abdykuje, pospiesznie abdykuje z suwerenności, wyprzedaje na raty samą prerogatywę rządzenia. Nie chcecie rządzić, cedujecie, już scedowaliście na Brukselę, na Waszyngton, na Berlin, inne stolice również, politykę... O, tak, także stolica państwa położonego w Palestynie jest zawiadowcą polskiej polityki historycznej. To wasza smętna kapitulacja w sprawie zmiany ustawy o IPN, to w jak pospiesznym trybie prezydent Duda podpisywał zdalnie w podskokach tę zmianę ustawy po to, żeby łaskawie zechciał się z nim spotkać zbrodniarz wojenny stojący także dziś na czele Państwa Izrael. To są realia, realia polityczne... (Poseł Paweł Szrot: Zna pan jeszcze innych zbrodniarzy wojennych? Jacyś inni?) Zbrodniarz wojenny Netanjahu, zbrodniarz wojenny... Uderz w stół, nożyce się odezwą. Pan jest adwokatem pana Netanjahu, zbrodniarza wojennego? (Poseł Paweł Szrot: Ktoś jeszcze rozpętał...) Nie słyszę, panie marszałku, nie słyszę. Czy pan może umożliwić panu posłowi zabranie głosu, bo ja nie słyszę? Wicemarszałek Krzysztof Bosak: Panie pośle, bardzo proszę pozwolić dokończyć wystąpienie klubowe. Poseł Grzegorz Braun: Widzę tylko, że pan poseł pisior się wzburzył, kiedy nazwałem premiera Netanjahu zbrodniarzem wojennym. Z lewej strony także widzę jakieś pomruki.
