Szanowni Państwo! Była bardzo merytoryczna wypowiedź ze strony przedstawiciela klubu Koalicji Obywatelskiej. Również dziękuję za te wątpliwości. Chcę tutaj wyjaśnić, bo być może pojawiły się pewne nieścisłości. Pan poseł Gawlik był uprzejmy pytać o kwestię rezygnowania z egzaminów państwowych. Ustawa wymienia dziewięć dróg zawodowych do nabycia statusu kandydata na członka niezależnego. Egzamin, o którym wspomniał wielce szanowny pan poseł, był osiągalny de facto dla niewielkiej grupy osób. Natomiast sama ustawa nie wyklucza nikogo. Po prostu nie dubluje dróg dostępu, tak że tutaj to się nie zmienia. I to, że akurat jest to zapisane w ten sposób, nie jest przeszkodą do tego typu kwalifikacji. Pan poseł był również uprzejmy zauważyć kwestie możliwego konfliktu pomiędzy kompetencjami premiera i ministra aktywów państwowych. Wyjaśniam, że art. 19 ust 1. wyraźnie wskazuje, że członków rady nadzorczej powołuje podmiot uprawniony do wykonywania praw z akcji, uwzględniając opinię komitetu. Czyli tutaj jest bez zmian. To ten podmiot, który jest uprawniony do wykonywania praw z akcji, podejmuje de facto decyzję. Jeśli chodzi o wątpliwości, które pan poseł nazwał konstytucyjnymi czy związanymi z prawem Unii Europejskiej, to panie pośle, komitet de facto zastępuję radę do spraw spółek. Ma daleko idące kompetencje, bo to ma służyć odpartyjnieniu zarządzania spółkami Skarbu Państwa. Ta ustawa oczywiście rozszerza stosowanie prawa wspólnotowego na kolejną kategorię spółek, co jest absolutnie dopuszczalne i uzasadnione. Nikt nie musi być akcjonariuszem w spółce z udziałem Skarbu Państwa, jeżeli dodatkowe ograniczenia mu przeszkadzają. Takie ograniczenia już istnieją. To jest bardzo ważne. Tego typu przykłady istnieją już w szeregu spółek, w których Skarb Państwa nie jest jedynym wspólnikiem, i nie budzi to oporów prywatnych inwestorów, np. w Orlenie. Co więcej, wprowadzamy kategorię członków niezależnych, którzy de facto mają być głosem niezależnym, głosem rynku. To niesłychanie ważne. Wprowadzamy kompetencję zewnętrzną, która ma być mechanizmem naprawdę bardzo skutecznej, bardzo transparentnej kontroli działalności. Jeżeli to traktować w kategorii ograniczania prawa własności, to jest to uzasadnione obecnością Skarbu Państwa w takiej spółce. Jeżelibyśmy podnosili argument dotyczący niekonstytucyjności, to można by go było odnieść do dzisiejszej rady do spraw spółek, co jak się wydaje, absolutnie nie byłoby zasadne. Szanowna pani posłanka Matusiak... (Poseł Paulina Matysiak: Matysiak.) Przepraszam, Matysiak. Przepraszam bardzo, pani posłanko....mówiła o rozszerzaniu ustawy na inne podmioty, np. urzędy czy instytucje. Oczywiście ważny jest dobór osób kompetentnych. Uważamy, że to powinno przebiegać wielostopniowo. Obiecaliśmy to Polkom i Polakom, natomiast myślę, że fachowcy nie mają się czego obawiać. Jeżeli prześledzimy różnego rodzaju decyzje zapadające w ministerstwach czy w różnych agendach rządowych, to wyraźnie widać, że nastąpiła wielka zmiana z takiego klasycznego upartyjnienia, często kompromitującego instytucje państwa, żeby wspomnieć choćby o KZN, w kierunku fachowego zarządzania, w kierunku naboru fachowców, którzy znają się na tej robocie. Związki zawodowe i zaniepokojenie odnośnie do reprezentacji, szczególnie w małych spółkach. Chcę zapewnić, że te obawy są całkowicie bezpodstawne, dlatego że według ustawy Komitet Dobrego Zarządzania ma składać się z siedmiu członków powoływanych przez Radę Ministrów spośród kandydatów zgłaszanych także przez związki zawodowe. To bardzo wyraźny sygnał, że pracownicy również będą mieli swoją reprezentację. To też jest nasza idea, żeby w tych komitetach znalazły się osoby reprezentujące różne punkty widzenia. To będzie najlepiej służyło efektywności działania spółek. Pan poseł Mulawa mówił o rozszerzeniu do siedmiu osób, które budzi wątpliwości, czy to idzie w kierunku poprawy jakości. Panie pośle, zachęcam do tego, żeby przeanalizować ten mechanizm. On może nie być do końca czytelny przy pierwszym spojrzeniu, ale wśród siedmiu członków ma być trzech członków niezależnych, czyli takich, którzy mają reprezentować de facto rynek, twardą ekonomię, gospodarkę, finanse, czyli profesjonalne, transparentne podejście, którzy mają być taką żoną Cezara w tych radach nadzorczych. W związku z tym uważamy, że w sytuacji gdy wprowadzamy trzech członków niezależnych, którzy będą takim mechanizmem kontrolnym, jest to uzasadnione. Oczywiście to pewnie, i to trzeba powiedzieć otwarcie, wpłynie na koszty zarządzania, natomiast biorąc pod uwagę efektywność tego rozwiązania, czyli bardzo istotną, bardzo znaczącą, dogłębną kontrolę działalności spółki, jest to koszt w naszej ocenie uzasadniony. To nie są aż takie koszty, żebyśmy kruszyli o to kopie. Chcę też państwa zapewnić... Ale to zaraz, bo jeszcze odpowiem na pytania pana posła. Kolejna rzecz, o której mówił pan poseł, to zakaz wpłat, transferów ze spółek do partii politycznych. To, co dzisiaj mamy, to całkowita patologia. Chodzi o 45 tys. zł, o których mówiłem w wystąpieniu wprowadzającym. Funkcjonariusze PiS-u kierowani do spółek Skarbu Państwa odpłacali się tej partii za nominację, przelewając na konta partyjne duże kwoty na kampanię wyborczą. Oczywiście, panie pośle, przelewy między kontami angażują kolejne osoby. Nie będzie to już takie proste, jak jest w tej chwili, bo trudno zakazać jakiegoś szerszego kręgu... To jest trudne do wyobrażenia, natomiast jest to zmiana postulowana, jest to zmiana, którą proponujemy. Jeżeli będą lepsze rozwiązania, to oczywiście się nad nimi pochylimy. Jesteśmy otwarci na dyskusję, to nie jest przedmiot sporu, natomiast chcemy wprowadzić taki mechanizm - w sytuacji gdy wiemy, że to się działo, że to był istotny element wpływów partyjnych PiS-u przez ostatnie lata i de facto transfer majątku publicznego na konta partyjne - żeby to zastopować. Od czegoś trzeba zacząć. Pierwsze rozwiązanie to jest taki klasyczny zakaz. To jest też jasny sygnał, że nie tolerujemy tego typu sytuacji. Na tym zakończę odpowiedź na wystąpienia klubowe, bo rzeczywiście były merytoryczne głosy, może z wyjątkiem tego pierwszego, ale o tym już sobie opowiedzieliśmy. (Poseł Jarosław Sachajko: Co z rodzinami, panie pośle?) Proszę? (Poseł Jarosław Sachajko: Co z rodzinami?) Jakimi rodzinami? (Poseł Jarosław Sachajko: Co z rodzinami, panie pośle, w spółkach Skarbu Państwa i instytucjach publicznych?) Panie Pośle! Zaraz przejdę do odpowiedzi. Mam pana zapisanego. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Pan poseł Sachajko miał możliwość zadać pytanie, więc proszę nie zadawać dodatkowego pytania z sali. (Poseł Jarosław Sachajko: Zadałem, panie marszałku, w trakcie mojego wystąpienia.) To drugi raz nie trzeba go zadawać. (Poseł Jarosław Sachajko: Brak odpowiedzi, martwię się.)