Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Ja już dzisiaj w trybie oświadczenia poselskiego chciałbym zagaić przypomnieniem, jak to w 1939 r. byliśmy wpychani pod nadjeżdżającą ciężarówkę z gruzem. Najpierw - przez udzielenie gwarancji z Londynu, całkowicie gołosłowne, całkowicie na zimno, z wyrachowaniem. Potem byliśmy rozmasowywani, nasze złudzenia były pielęgnowane. Chodzi o wizytę szefa brytyjskiego sztabu generalnego gen. Ironside’a w Warszawie w lipcu i słynne zapewnienie, zdanie wypowiedziane oczywiście w zamkniętym pomieszczeniu, ale przeszło ono do historii: Być może przyjdziemy do was przez Morze Czarne. Polacy zaczęli się już wówczas, latem 1939 r., orientować, że za brytyjską gwarancją nic nie idzie, nic nie stoi. I wreszcie umowa podpisana w sierpniu. Brytyjskie samoloty, jak wiadomo, dotarły do portu w Konstancy i służyły później, nie pamiętam, Rumunom czy Turkom, w każdym razie do Polski nie dotarły. Otóż w ostatnich dniach mieliśmy w Warszawie wizytę brytyjskiego premiera
