Podejrzewam, że wielu go nie czytało. Otóż ten przepis mówi jasno, że aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, trzeba być wybranym przez Sejm. Cała trójka została wybrana przez Sejm na podstawie uchwały. Punkt drugi - należy złożyć ślubowanie przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Cała trójka złożyła ślubowanie przed prezydentem. Należy także udać się do sądu, do Trybunału Konstytucyjnego i objąć urząd, czyli rozpocząć działalność. Cała trójka sędziów to zrobiła. (Poseł Sławomir Ćwik: Na zajęte miejsca.) Nie, nie było żadnych zajętych miejsc, ponieważ, panie pośle, to ad vocem, procedura powoływania tamtych sędziów się nie zakończyła. Jeśli procedura się nie zakończyła, to nie mogą być sędziami. (Poseł Antoni Macierewicz: Nie było ich.) Przechodzę do sprawy związanej z kwestionowaniem tego, że jestem prezesem. Jeśli chodzi o przepis, który państwo przywołujecie w uzasadnieniu uchwały, to jest to poważny błąd merytoryczny. Otóż zostałam wybrana prezesem Trybunału Konstytucyjnego na podstawie innych przepisów. Przepisy, na które państwo się powołujecie, zaczęły obowiązywać dopiero 3 stycznia. (Poseł Sławomir Ćwik: A uchwała zgromadzenia ogólnego sędziów?) Pozwoli pan, że dokończę. To po prostu kultura osobista. Brakuje jej panu. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Bardzo proszę o umożliwienie wystąpienia. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska: Otóż, proszę państwa, te przepisy, na podstawie których wybrano mnie na prezesa, nie przewidywały kolejnej uchwały. Akt głosowania kolegialnego organu był formą uchwały. Kolejne przepisy, które, i tu się z panem zgadzam, weszły później w życie, przewidywały kolejną uchwałę. Gdybyśmy podjęli kolejną uchwałę tego dnia, kiedy mnie wybierano, naruszylibyśmy prawo obowiązujące w Rzeczypospolitej Polskiej. Jeśli natomiast chodzi o kadencję, to jest to podobna sytuacja, ponieważ zostałam wybrana na podstawie przepisów wprowadzających. Dopiero te przepisy, które zaczęły obowiązywać w styczniu kolejnego roku, przewidywały 6-letnią kadencję. W związku z powyższym państwa tezy są nietrafione. (Poseł Sławomir Ćwik: Przedstawi nam panią tę uchwałę zgromadzenia?) Problem polega na tym, że Sejm nie jest organem, który na podstawie uchwały może delegalizować legalnie działające organy państwa.