Adam Bodnar
Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Szanowne Panie i Szanowni Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Chciałbym rozpocząć od mojego wspomnienia. Kiedy byłem jeszcze studentem prawa, po raz pierwszy miałem zaszczyt odwiedzić Trybunał Konstytucyjny. Pamiętam, że to było dla mnie święto, to była wielka uroczystość, to było wielkie przeżycie. Pamiętam, że kiedyś, kiedy Trybunał Konstytucyjny działał, to cieszył się szacunkiem obywateli, cieszył się szacunkiem świata prawniczego. Dla prawników, adwokatów, radców prawnych wystąpienie przed trybunałem to był największy zaszczyt. Pamiętam dni, kiedy sędziowie bali się pojawić w Trybunale Konstytucyjnym, nawet jeśli zadawali pytanie prawne, bo mogła tam być prof. Łętowska, której bali się wszyscy, bo wiedzieli, jakie trudne pytania zadaje i jak jest konsekwentna w odpytywaniu sędziów ze znajomości prawa i znajomości konstytucji. Pamiętam trybunał, który wydawał fundamentalne wyroki dotyczące europejskiego nakazu aresztowania, w pewnym sensie odpowiedział na potrzebę dostosowania polskiej konstytucji do przepisów prawa unijnego, podejmował decyzje dotyczące uprawnień emerytalnych różnych grup społecznych czy kwoty wolnej od podatku. Padało mnóstwo pytań. W zasadzie nie było tygodnia, nie było miesiąca, w którym trybunał by nie rozstrzygał jakiejś ważnej z punktu widzenia naszego życia społecznego rzeczy. Mogliśmy się z tymi wyrokami zgadzać albo nie zgadzać, ale były one szanowane. Drodzy Państwo! Wysoka Izbo! Jak spojrzymy na badania CBOS, w których analizuje się poziom zaufania do instytucji publicznych, to w latach 2004-2015 - to się wahało - poziom zaufania, poziom dobrego oceniania przez społeczeństwo Trybunału Konstytucyjnego wynosił od 40% do 60%, a od 10% do 20% obywateli oceniało trybunał źle. Część ludzi nie miała zdania na temat funkcjonowania trybunału. Jakoś tak się składa, że jeżeli spojrzymy na badania CBOS z 2023 r., to zobaczymy, że Trybunał Konstytucyjny dobrze ocenia 25% ludzi - to się waha między 23%, 25%, a 26% - a źle ocenia go 45% ludzi. Czyli można powiedzieć, że ta skala, jeśli chodzi o uznawanie przez społeczeństwo, całkowicie się odwróciła. Oczywiście badania opinii społecznej nie powinny być przedmiotem jakiejś, nie wiem, pogłębionej analizy prawnej. Zdaję sobie z tego sprawę. Natomiast są one jednak wyznacznikiem pewnej emocji społecznej, jednak mówią coś o tym, że chyba - nawet nie chyba, a moim zdaniem na pewno - utraciliśmy organ, który był świątynią rozstrzygania różnych sporów dotyczących interpretacji konstytucji.
