Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy dotyczące poselskiego projektu uchwały w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego, druk sejmowy nr 226. Na szczęście już za nami 8 lat nierządów prawicy, 8 lat demolki demokracji, 8 lat państwa w kryzysie, państwa PiS w kryzysie. Destabilizacja prawa, łamanie konstytucji, deforma wymiaru sprawiedliwości rozpoczęły się od ataku na Trybunał Konstytucyjny, który pod przewodnictwem prezes Przyłębskiej i z zasiadającymi tam sędziami dublerami stał się własną karykaturą. Atrapa, amatorska grupa rekonstrukcyjna - to tylko niektóre określenia, które pojawiały się w przestrzeni publicznej, a trybunał został opanowany przez byłych polityków, radnych, posłów PiS i odkrycia towarzyskie prezesa Kaczyńskiego. I ten trybunał, który miał stać na straży konstytucji, stanął na straży pozakonstytucyjnego państwa PiS. Zamiast chronić dobra obywateli i obywatelek, ochraniał partyjne interesy, działając na polityczne zamówienie, na telefon z Nowogrodzkiej. Nierządy PiS wykreowały katalog instytucji postkonstytucyjnych, alternatywny system władzy sądowniczej, niereprezentujący konstytucyjnych organów, lecz widma tych organów pasożytujących na pustych nazwach. A wszystko to zaczęło się właśnie od Trybunału Konstytucyjnego i od niepublikowanych orzeczeń. To trybunał potwierdzał wersje PiS, pomagał minimalizować wizerunkowe straty. Był wykorzystywany do legitymizowania deformy sądownictwa. To trybunał przyklepał ustawę o zgromadzeniach cyklicznych, sam zalegalizował wybór sędziów dublerów na miejsca już w trybunale obsadzone. To trybunał sprzątał po Ziobrze, np. feralny projekt nowelizacji Kodeksu karnego, pełny błędów i nieścisłości, przyjęty z naruszeniem regulaminu Sejmu i konstytucji w czerwcu 2019 r. Podobnie było z nowelizacją ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która wywołała międzynarodowy skandal i kryzys w stosunkach Polski z Izraelem, Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą. Trybunał uznał przepisy za niekonstytucyjne i ot tak oszczędził części blamażu ministrowi i całemu wówczas rządzącemu prawicowemu rządowi. A sama prezes Przyłębska również łamała przepisy ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Manipulowała składami orzeczniczymi tak, by w kluczowych politycznie sprawach orzekali sędziowie wybrani przez PiS. Przepis art. 38 ustawy co prawda przewiduje odstępstwo od reguły wyznaczania sędziów w kolejności alfabetycznej, ale w szczególnych przypadkach. Za rządów prezes Przyłębskiej, tak jak i za całych rządów nie rządów PiS, odstępstwo stało się regułą. Wszystko to złożyło się na smutny obraz niekonstytucyjnego państwa PiS, którego rządy wykreowały postkonstytucyjne instytucje i ustrojową tragifarsę, w której aktorzy dublerzy grali sędziów, a prawdziwi obywatele i obywatelki zmuszeni byli do brania udziału w spektaklu, gdy tak naprawdę pozostawali pozbawieni konstytucyjnych gwarancji do bezstronnego rozpatrzenia ich spraw. Boleśnie doświadczyłyśmy tego przy wyroku na kobiety z października 2020 r. wydanym właśnie na polityczne zamówienie z Nowogrodzkiej, wyroku na kobiety, którego skutki niestety obowiązują do dziś. Czujemy to każdego dnia, a każdy dzień obowiązywania złego prawa to kolejny dzień zbyt długo. 8 lat nierządów PiS to 8 lat grzechów głównych przeciwko praworządności. To złamana konstytucja i marionetkowy Trybunał Konstytucyjny, to deforma sądownictwa i ręcznie sterowany wymiar sprawiedliwości, to upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa, to rozmontowany Sąd Najwyższy, to sprywatyzowany Fundusz Sprawiedliwości, to prokurator generalny i minister niesprawiedliwości w jednej osobie, to prokuratura jako organ śledczy na polityczne zamówienie, to hejt, kolesiostwo i nepotyzm. Te 8 lat to był mroczny czas dla naszego kraju, dla nas wszystkich, ale pośród mroku była też iskra, która rozpaliła w nas promyk nadziei. Ta fala rozlała się w falę światła np. w obronie sądów. Było nas wiele i wielu, miliony Polek i Polaków wyszły protestować właśnie w obronie i w imię sprawiedliwości, prawa i sprawiedliwości, ale tych pisanych małą literą. To był mroczy czas ośmiu grzechów prawicowej władzy i 8 lat walki z tymi grzechami, ale i ulicznej lekcji demokracji wykrzyczanej, wychodzonej, gdy walczyliśmy o Trybunał Konstytucyjny właśnie, o niezależne sądownictwo, o wolne media. Gdy protestowałyśmy przeciwko wyrokowi na kobiety. Dziś, korzystając z okazji, chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy i które choć nie mieli tarczy i ochrony, tak jak ja, nie mając magicznej legitymacji i immunitetu, pomimo strachu, bo trudno się nie bać, gdy w ruch szły pałki i gaz, a używali go ci, którzy mieli nas bronić, ale przełamując strach, walczyliśmy wspólnie. (Poruszenie na sali) (Poseł Bartłomiej Wróblewski: Niech pani wyjdzie i zobaczy, co robicie przed Sejmem.) Ta determinacja i odwaga dała mi, dała nam, całej ulicznej, ale i demokratycznej opozycji, w tym i Lewicy... By walczyć o prawo, sprawiedliwość, praworządność, o nasze bezpieczeństwo... (Poseł Bartłomiej Wróblewski: Proszę zobaczyć, co jest teraz pod Sejmem. Zakrwawiony rolnik, do którego wezwałem pogotowie. Proszę zobaczyć, co się dzieje teraz przed Sejmem.)...bezpieczny dom, pewne dziś, przewidywalne jutro. Walczyliśmy na ulicach, jak i przede wszystkim w Sejmie. Ta determinacja i odwaga doprowadziły do zmiany rządu. Wicemarszałek Dorota Niedziela: Pani poseł, proszę... (Poseł Bartłomiej Wróblewski: Ale proszę, zobaczyć, co się dzieje pod Sejmem, bo to jest nieprzyzwoite. Nieprzyzwoite...) Pani poseł, chwileczkę. Pani poseł, proszę chwileczkę. Panie Pośle! Pan przerywa wystąpienie pani poseł. Jeżeli pan ma coś do odpowiedzenia, proszę zapisać się do głosu. Bardzo proszę, pani poseł. (Poseł Zbigniew Dolata: Może kolega wytłumaczyć? Odejdź na bok, dobrze?) Panie Pośle Dolata! Bardzo proszę o uspokojenie się. Proszę usiąść na swoim miejscu.
