Przypomnę Wysokiej Izbie treść tego listu: Szanowny Panie Premierze! Piszę do pana już po raz kolejny, jako obywatel tego ˝chorego kraju˝, jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu pan i pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie. Piszę do pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę, że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak, aby pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest pan kłamcą i hipokrytą, ale normalnym człowiekiem szanującym prawo, a przede wszystkim ojcem kochającym swoją rodzinę. Widzę jednak, że rządza władzy zniszczyła w panu wszelkie wartości i ludzkie cechy, którymi tak się pan chwalił w trakcie kolejnych kampanii wyborczych. To jest fragment listu, który zostawił obywatel Rzeczypospolitej Polskiej panu przed aktem samospalenia w 2011 r. (Poruszenie na sali) To pan nakręcił spiralę nienawiści. Przypomnę moherowe berety. To pan wyhodował Palikota, symbol hejtu i pogardy. Mogę jeszcze wymieniać tu wiele, wiele innych przykładów właśnie takiego postępowania, niegodnego postępowania.