Polacy pod rządami aktywistów stali się dziś zwierzyną łowną dla drastycznie rosnącej populacji drapieżników.
Krytyka ministerstwa klimatu za ideologiczną ochronę drapieżników kosztem bezpieczeństwa ludzi.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Tam lwy, tygrysy i niedźwiedzie hasają sobie obok beztrosko bawiących się na łące dzieci. Tak nie jest. To narażanie życia i zdrowia ludzi w imię ideologicznej utopii, w której zwierzęta i ludzie mają takie same prawa, a może nawet zwierzęta mają większe prawa od ludzi, bo skoro niedźwiedź może bezkarnie zabić człowieka, jak to się stało w miejscowości Płonna, to mamy do czynienia z całkowitym oderwaniem od rzeczywistości uśmiechniętych elit rządzących dziś krajem. Mam wrażenie, że w naszym kraju przeprowadzany jest obecnie ideologiczny eksperyment na Polakach, w którym szafuje się zdrowiem i życiem ludzi, a przede wszystkim życiem najsłabszych: kobiet, dzieci i osób starszych. To oni są najbardziej zagrożeni w starciu z dzikimi zwierzętami. Polacy pod rządami aktywistów stali się dziś zwierzyną łowną dla drastycznie rosnącej populacji drapieżników. Przypomnę także, że dzikie zwierzęta są roznosicielami wielu groźnych chorób. Wścieklizna u wilków czy ASF u dzików to nie jest nic wyjątkowego. Zagrożenie jest tym większe, im większa i bardziej niekontrolowana jest populacja dzikich zwierząt w Polsce. W każdym sąsiadującym z Polską kraju obowiązują ścisłe limity żyjących dzikich, agresywnych i zagrażających ludziom drapieżników, po których przekroczeniu redukuje się liczbę niebezpiecznych zwierząt. Wyobraźmy sobie, że w piękny, słoneczny dzień zapraszamy do miejskiego zoo dzieci z rodzinami, po czym wypuszczamy z klatek na wolność lwy, tygrysy i niedźwiedzie. Doszłoby do ogromnej tragedii. Skandal byłby niebywały. Dyrektor i personel zoo za narażenie życia i zdrowia ludzi odpowiadaliby karnie. Tymczasem dokładnie to samo dzieje się dziś w wielu polskich miejscowościach, a osoby odpowiedzialne za tę sytuację w ministerstwie klimatu udają, że wszystko jest w porządku i ignorują zagrożenia. Udają, że nic się nie dzieje. Mimo kolejnych ofiar nie podejmują żadnych działań. Przebieg posiedzenia