Popiera projekt ustawy o lotnictwie służb, apeluje o ochronę uprawnień personelu.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Kamil Wnuk (tekst niewygłoszony): Stanowisko Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Omawiamy dziś projekt, który na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo techniczny. Dotyczy lotnictwa służb porządku publicznego, czyli obszaru, który nie zawsze jest widoczny w codziennej debacie publicznej, ale w praktyce ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i obywateli. To właśnie statki powietrzne Policji i Straży Granicznej są wykorzystywane przy ochronie granic, poszukiwaniach osób zaginionych, działaniach kryzysowych, zabezpieczaniu dużych wydarzeń, wsparciu innych służb, a także w sytuacjach, w których liczy się czas, precyzja i możliwość działania z powietrza. Dlatego co do zasady dobrze, że państwo chce uporządkować ten obszar. Dzisiaj regulacje są rozproszone. Część wynika z Prawa lotniczego, część z aktów wykonawczych, część z porozumień, a część z przepisów wewnętrznych poszczególnych formacji. To nie jest optymalny model dla tak odpowiedzialnej dziedziny jak lotnictwo służb publicznych. Projekt przenosi wiele spraw na poziom ustawowy. W Policji wyodrębnia służbę lotniczą, reguluje licencje, egzaminy, badania lotniczo-lekarskie, zasady dopuszczania statków powietrznych do lotu, kwestie zdatności technicznej, procedury operacyjne i system nadzoru. Podobne rozwiązania przewidziano dla Straży Granicznej, z uwzględnieniem jej szczególnego charakteru, w tym wykonywania zadań także poza granicami kraju i współpracy z Frontexem. Chcemy jednak bardzo wyraźnie podkreślić jedną rzecz. Porządkowanie systemu nie może odbywać się kosztem obecnych formacji lotniczych i ich personelu. Nie może być tak, że pilot, mechanik, operator pokładowy czy członek personelu technicznego, który dziś posiada realne doświadczenie, kwalifikacje i często uprawnienia uznawane w systemie cywilnym lub międzynarodowym, po wejściu w życie ustawy znajdzie się w gorszej sytuacji. Szczególnie ważne jest to w przypadku Lotnictwa Straży Granicznej. Uzasadnienie projektu samo wskazuje, że personel tej formacji posiada dziś uprawnienia wydawane zgodnie z przepisami lotnictwa cywilnego, a ich utrzymanie ma znaczenie także dla działań w przestrzeni międzynarodowej. To jest interes państwa, nie tylko interes samych funkcjonariuszy. Dlatego jako klub będziemy zwracać uwagę na trzy kwestie. Po pierwsze, ciągłość uprawnień. Nikt, kto dziś wykonuje zadania lotnicze zgodnie z prawem i posiada wymagane kwalifikacje, nie powinien zostać wypchnięty poza system przez zmianę przepisów. Po drugie, bezpieczeństwo. W lotnictwie nie ma miejsca na fikcję, skróty i niejasne procedury. Każda zmiana musi wzmacniać standardy bezpieczeństwa, a nie tylko przenosić kompetencje z jednego organu do drugiego. Po trzecie, racjonalny nadzór. Rozumiemy potrzebę wzmocnienia roli komendantów głównych formacji, ale tam, gdzie potrzebna jest wiedza, doświadczenie i standardy Urzędu Lotnictwa Cywilnego, państwo powinno nadal z nich korzystać. Szczególnie wtedy, gdy chodzi o zdatność do lotu, obsługę techniczną, szkolenia i uznawalność kwalifikacji. Ten projekt może być krokiem w dobrą stronę, ale musi być dopracowany tak, aby nie stworzyć zamkniętego, wewnętrznego systemu, który będzie wygodny administracyjnie, lecz problematyczny dla ludzi, którzy realnie latają, obsługują sprzęt i odpowiadają za bezpieczeństwo. Dlatego deklarujemy merytoryczną pracę nad projektem. Popieramy cel: uporządkowanie zasad funkcjonowania lotnictwa służb porządku publicznego. Ale będziemy pilnować, aby w centrum tej regulacji byli ludzie, bezpieczeństwo i interes państwa. Bo śmigłowiec policyjny czy statek powietrzny Straży Granicznej to nie jest tylko sprzęt. To narzędzie ratowania życia, ochrony granic i reagowania wtedy, gdy inne środki są niewystarczające. Dziękuję. Przebieg posiedzenia