Pytania o nadzór, koszty i zakres użycia w ustawie o lotnictwie służb porządku publicznego.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W projekcie przekazuje się szerokie uprawnienia nadzorcze komendantom głównym i porządkuje się wewnętrzne rejestry statków powietrznych, lotnisk oraz lądowisk. To może usprawnić zarządzanie, ale rodzi pytanie o niezależny nadzór nad bezpieczeństwem lotów. W lotnictwie standardem jest rozdzielenie funkcji operatora i kontrolera. Tu państwo samo lata, samo zarządza i samo siebie nadzoruje. Druga kwestia to pieniądze. Nowe struktury szkolenia, licencjonowanie personelu, utrzymanie floty i zaplecza technicznego oznaczają realne koszty. W projekcie mówi się o bezpieczeństwie, ale mniej - o rachunku ekonomicznym i priorytetach wydatków. Trzecia sprawa to zakres użycia tych statków powietrznych. Rozszerzenie działań na inne zadania publiczne - pożary, ratownictwo, transport - wymaga jasnych zasad pierwszeństwa, aby nie osłabić podstawowych zadań Policji i Straży Granicznej. Jaki niezależny organ będzie realnie kontrolował bezpieczeństwo lotów, skoro operator i nazorujący pozostają w tej samej strukturze państwowej? Jaki jest pełny, wieloletni koszt wdrożenia ustawy - floty, personelu, szkoleń, infrastruktury i serwisu - oraz z jakich środków zostanie pokryty? Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia