Jurand Drop
Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
i Panowie Posłowie! Padło kilka pytań merytorycznych, kilka pytań szerszych. Rozpocznę od udzielenia odpowiedzi na pytanie o zarządzanie długiem publicznym i konsolidację wolnych środków znajdujących się w funduszach BGK. Najważniejsza informacja jest taka, że ten mechanizm już teraz istnieje. Obecny model finansowania części wydatków sektora publicznego poprzez wyodrębnione fundusze BGK powoduje sytuację, w której okresowo wolne środki w tych funduszach pozostają na rachunkach poza budżetem państwa, a w tym czasie Skarb Państwa emituje dług na pokrycie bieżących potrzeb budżetu państwa. Zatem mamy środki budżetowe, one są w funduszach, a my musimy emitować dług. Chciałbym się odnieść do słów chyba pana posła Sachajki, który powiedział, że to jest wygoda dla ministra finansów. Te zmiany nie są wygodą dla ministra finansów, tylko oszczędnością środków publicznych, oszczędnością pieniędzy każdego Polaka. Chodzi o to, żeby mniej płacić za oprocentowanie, a nie płacić za dług. Teraz odpowiedź na część pytania pana posła Wilka, jeśli chodzi o tę centralizację. Nie jest to centralizacja, jest to konsolidacja funduszy, zgodna z istniejącym mechanizmem, tak jak już mówiłem. Ale chcę panu posłowi powiedzieć konkretnie, że w art. 78c ustawy o finansach publicznych wskazuje się, że środki podlegają zwrotowi zgodnie z dyspozycją dysponenta, czyli w każdym momencie są dostępne. Natomiast zamiast leżeć gdzieś, na rachunku w banku, one są skonsolidowane. To jest także odpowiedź na pytanie pani posłanki Czechak i też właśnie pana posła Sachajki. I teraz: Jakie są oszczędności z tego tytułu? Oczywiście poprzez to, że następuje zmniejszenie potrzeb pożyczkowych sektora finansów publicznych, następuje zmniejszenie kosztów. W OSR-ze jest napisane, że o 11,4 mln zł. To nie wpływa na inne wskaźniki, jak np. państwowy dług publiczny. To jest cały czas w tym samym miejscu, tylko po prostu jest skonsolidowane, nie trzeba zaciągać długu. One nie leżą gdzieś obok. Myślę, że przyczyną do zadania tego pytania była uwaga pana posła Tumanowicza o zbijaniu termometru, że ktoś zbija termometr, czy w konsolidacji, czy w stabilizującej regule wydatkowej. Natomiast chciałbym podkreślić, że termometrem jest GUS i oficjalnie zbierane, weryfikowane dane, koniec końców przekazywane do Eurostatu. Metodologie bardzo wielu danych, szczególnie tych budżetowych, są na poziomie europejskim. I to jest istotne, ponieważ w dostosowaniu reguł klauzuli obronnej i, w związku z tym, w zmianie stabilizującej reguły wydatkowej, gdzieś tam dostosowujemy się do reguł unijnych. Zaraz do tego dojdę. Natomiast zbicie termometru to jest pozbawienie niezależności GUS-u, gdyby ktokolwiek wpadł na taki pomysł. W różnych krajach, na szczęście nie w Polsce, takie pomysły pewnie były. Oczywiście zaraz przejdę do stabilizującej reguły wydatkowej, gdzie to jest clue. Natomiast były pytania o egzamin na audytora, o tej części ustawy. Po pierwsze, chciałbym powiedzieć, że pytanie pana posła Tumanowicza było bardzo dobre. To znaczy, to było takie pytanie, jak kogoś wspierającego, czyli koalicji. Mianowicie o to, jak rząd zamierza wesprzeć samorządy w dostosowaniu się do tego obowiązku. Pytanie jest dlatego wygodne, ponieważ dokładnie to tutaj robimy, wspieramy samorządy w tym, żeby miały dostęp do odpowiedniej liczby audytorów. Obecnie audytorzy muszą otrzymywać tytuł do wykonywania pracy, zdając egzamin prywatny, które różne firmy oferują na rynku. Dotychczas samorządy i, szerzej, jednostki sektora finansów publicznych, choć najwięcej mieliśmy zapytań ze strony samorządów, mówiły: skoro nie ma tych audytorów na rynku, to proszę coś zrobić, żeby był większy dostęp do tego zawodu, żeby stworzyć jeszcze jakąś ścieżkę, żeby się pojawili. I to, co robimy w tej ustawie, to tworzymy egzamin na audytora. To jest kolejna, dodatkowa ścieżka, żeby do tego zawodu napływali ludzie. Wobec czego dokładnie to rząd zamierza zrobić, robi to w tej ustawie. Zakładamy, że właśnie pan poseł Tumanowicz dołączy do tego, wspierając ustawę, żeby wesprzeć samorząd. W szczególności o to było pytanie, także pani posłanki Czechak, o niedobór kadr i nowy próg. To nie jest nowy próg, to jest kolejna możliwość na zostanie audytorem. To poprawia dostępność. I znowu: chodzi dokładnie o to, co pani posłanka sobie życzy, żeby zaistniało. Było także pytanie o mechanizmy monitorowania, jakie zapewnia Ministerstwo Finansów. Jest wpisany obowiązek ustawowy, który ma Ministerstwo Finansów: koordynacja audytu wewnętrznego w sektorze publicznym. Było pytanie, teraz już nie wiem, czy dokładnie zapisałem, o to, czy jest równy dostęp do egzaminu. Równość dostępu polega właśnie na tym, że ministerstwo organizuje jeden egzamin. Wszyscy dochodzący tą ścieżką będą mieli taki sam egzamin, takie same wymagania. Jeden raz w roku egzamin centralny dla wszystkich zainteresowanych, optymalizacja kosztów. To także wpłynie na pewno na większy dostęp, prawdopodobnie tak samo na niższe ceny egzaminów. Wymagania dotyczące egzaminu określa ustawa i tam mamy to dosyć szczegółowo rozpisane, a już same szczegóły, czyli to, jak to się organizuje, w którym momencie itd. - to jest w rozporządzeniu. Oczywiście organizuje to Krajowa Szkoła Administracji Publicznej. Znowu to wszystko zapewnia mechanizmy, o których mówiła pani posłanka Czechak. Teraz, zanim jeszcze przejdę... Zaraz przejdę do stabilizującej reguły wydatkowej. Były także pytania - może w ten sposób trochę łagodniej wejdę w tę regułę - jeśli chodzi o pożyczkę SAFE. To, co mówił pan poseł Kowalski, niestety, prawdę mówiąc, po ostatnim... Ponieważ pan poseł Kowalski zawsze przychodzi, pyta i wychodzi. Kolejny raz prawdopodobnie trzeba panu posłowi powiedzieć, że SAFE jest najtańszym mechanizmem finansowania wydatków obronnych. Obliczyliśmy to, obliczamy w perspektywie funkcjonowania SAFE oszczędności na oprocentowaniu. Wobec czego znowu, to są prognozy, ile by mogło... Musimy założyć, jakie będą stopy procentowe, jakie będą koszty ubezpieczenia itd. Szacujemy korzyści z SAFE-u w stosunku do tego, co by było, gdyby to Skarb Państwa musiał pożyczać. Bo to jest SAFE, Skarb Państwa musi pożyczać. To jest minimalnie ok. 36, a maksymalnie, powiedzmy, 76 mld. A patrzymy w różnych scenariuszach do 36 mld, czyli między 36 mld a 76 mld zł. To oszczędności, które przewidujemy, które obliczyliśmy. Akurat myślę, że KSeF całkiem dobrze wychodzi, wobec czego jest dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców. W Polsce akurat postanowiliśmy to zrobić na poziomie centralnym, to był zarówno kamień milowy, jak i chcieliśmy... Np. w Belgii KSeF jest robiony przez sam sektor prywatny. W ogóle tam państwo było proszone tylko: pozwólcie nam zrobić KSeF. KSeF jest ułatwieniem dla przedsiębiorców i oczywiście też ułatwieniem dla funkcjonowania całego państwa. Jest bardziej efektywnym sposobem zarządzania fakturami i dla wszystkich obniża to koszty. Teraz, prawdopodobnie poświęcę na to 4,5 minuty, przejdźmy do stabilizującej reguły wydatkowej i klauzuli obronnej. Dlaczego robimy klauzulę obronną? To modyfikacja przepisów krajowych, które były przyjęte w 2023 r. Wydatki obronne były realizowane przez dwa podmioty, budżet państwa i Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Nie ma innych źródeł. Pan prezydent w swojej propozycji z SAFE zero proponował, żeby wydatki jako wydatki obronne traktować szerzej. I tutaj dokładnie to robimy. Traktujemy szerzej, bo rzeczywiście wydatki obronne mogą być nie tylko na budżet państwa i nie tylko przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, tylko szerzej. I to jest realizacja słusznej rzeczy, bo chyba jeszcze w paru innych ustawach pojawiła się dokładnie ta sama zmiana co do klauzuli obronnej. To jest jedna sprawa. Oczywiście to trzeba odpowiednio dostosować. Trzeba także dostosować do reguł unijnych, bo stabilizująca reguła wydatkowa jest notyfikowana w Komisji Europejskiej, jest przez nią oceniana, wobec czego np. zarzut pana posła Kuźmiuka, który tutaj się pojawił, że usiłujemy to przepchnąć w 48 godzin. Potem ta klauzula jest oceniana i weryfikowana przez Komisję Europejską. Dotychczasowe modyfikacje stabilizującej reguły wydatkowej były bez zastrzeżeń, nie mieliśmy żadnej procedury. Były jasne. I w tym wypadku też dlatego np., że utrzymujemy statystyki i metodologię statystyk COFOG tworzone na poziomie europejskim, to wszystko jest weryfikowane. Natomiast oczywiście potrzebujemy szybko klauzuli obronnej, żeby móc wydawać pieniądze na rzeczy obronne. I to jest powód, dlaczego musimy szybko działać. Następnie pan poseł Kowalczyk prosił o odpowiedź na pytanie o lokowanie środków z KPO. Na to odpowiemy na piśmie. Teraz coś, co się pojawiło - myślę, że warto sobie przypomnieć - i co było na posiedzeniu komisji. Na posiedzeniu komisji rzeczywiście była dyskusja. Po pierwsze, pojawiła się kwestia stabilizującej reguły wydatkowej, temat porównań z rokiem poprzednim. Nie pojawiły się te wielkości, które przedstawił pan poseł Kowalczyk we wstępnej wypowiedzi. Nie pojawiły się te wielkości - pan je wziął z Internetu. Problemem z Internetem i z takimi czy innymi wpisami na Twitterze jest właśnie to, że można popełnić błędy. Dane, które pan zacytował, są błędne. Ten wpis w Internecie też jest błędny. Mianowicie, tam było podane 37,9% PKB. Natomiast nie uwzględniało to 200 mld zł, które przed 2024 r., tj. w 2023 r. i wcześniej, funkcjonowały za rządów Prawa i Sprawiedliwości, tzw. klauzuli inwestycyjnej - 200 mld, które funkcjonowały w ogóle poza całą SRW. To, co zrobiliśmy w 2024 r. dla przejrzystości, żeby to nie było gdzieś tam i nie wiemy o tym... Włożyliśmy to do stabilizującej reguły wydatkowej. Dlaczego ten wpis w Internecie jest błędny? Dlatego to nie jest 39,7, tylko to jest 45,5 PKB. Jeszcze chwilki potrzebuję. Nie będę się odnosił do pozostałych przyczyn, zmian itd. Natomiast chciałbym się jeszcze odnieść do tej kwestii dotyczącej informacji przekazywanych Radzie Fiskalnej. Rada Fiskalna wczoraj opublikowała swoją opinię. Wieczorem się to pojawiło. Mimo braku przekazania danych była w stanie to zrobić. I to pokazuje, że instytucja, nowa instytucja, jaką jest Rada Fiskalna, musi wyrobić swoje sposoby zarówno dostępu do danych, jak i wykorzystywania tych danych. I Ministerstwo Finansów będzie przekazywało te dane w taki sposób, żeby one były zgodne z prawem, żeby były zgodne, o tym też rozmawialiśmy, z umową między Radą Fiskalną a Ministerstwem Finansów. To wszystko musi być zgodne z prawem. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek
- Oklaski