Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Procedowany rządowy projekt ustawy, druk nr 2371, wprowadza nową formę wsparcia dla rolników w postaci dopłat do odsetek obok już istniejących poręczeń i gwarancji. Konfederacja Korony Polskiej konsekwentnie przedstawia postulaty programowe na rzecz wsparcia, ochrony polskiego rolnictwa oraz zapewnienia bezpieczeństwa żywnościownego państwa. Postulujemy także odstąpienie od niekorzystnych regulacji unijnych. Sprzeciwiamy się niekontrolowanemu napływowi produktów rolnych spoza Unii Europejskiej. Wspieramy wszystkie działania realnie służące wzmocnieniu potencjału polskiego rolnictwa. Zauważamy jednak, że procedowany projekt ustawy, choć na pierwszy rzut oka zmierza w dobrym kierunku, w toku konsultacji społecznych, zgodnie z opiniami środowisk rolniczych, okazał się znacznie bardziej złożony i niestety wzbudza także mniejszy optymizm. W trakcie konsultacji, które w dużej mierze miały charakter techniczny, nie dyskutowano szeroko o tym, czy ten instrument rzeczywiście odpowiada na realne potrzeby rolników, lecz raczej o tym, jak go wdrożyć. Już na tym etapie pojawiały się zastrzeżenia dotyczące jego przejrzystości i dostępności. W efekcie przychylna projektowi Krajowa Rada Izb Rolniczych poparła ideę zwiększenia dostępu do kapitału, ale wskazała na ryzyko ograniczonej dostępności dla mniejszych gospodarstw. Rolnicza ˝Solidarność˝ zwróciła uwagę na zjawisko tzw. bankowego filtrowania, czyli sytuacji, w której o dostępie do pomocy decyduje nie państwo, lecz banki oceniające zdolność kredytową rolnika. Dlatego jako koło parlamentarne odnosimy się do kluczowego problemu związanego z tym projektem. Instrument dopłat do odsetek nie jest wsparciem powszechnym. Skorzystają z niego przede wszystkim gospodarstwa większe, inwestujące, posiadające zdolność kredytową, a więc nie te, które najbardziej takiej pomocy potrzebują. Projekt ustawy generuje też ryzyko koncentracji środków. Choć mówimy o puli rzędu kilkuset milionów złotych, która dzięki efektowi dźwigni może wygenerować nawet kilka miliardów złotych, to liczba beneficjentów projektu będzie zapewne ograniczona. Nie jest to więc instrument równoważący rozwój obszarów wiejskich, lecz raczej pogłębiający istniejące różnice. Przypomnę, że mamy już doświadczenia z podobnymi rozwiązaniami, chociażby z kredytami preferencyjnymi. Ostatnia przedstawiana przez rząd jako powszechna oferta, ok. 3 mld zł na kredyty 1-procentowe, trafiła tylko do ok. 15 tys. gospodarstw. Dzisiejszy projekt mimo nowocześniejszej formuły powiela ten schemat, dlatego Konfederacja Korony Polskiej wraz ze środowiskami rolniczymi wskazuje na inne formy pomocy, które mogłyby być skuteczniejsze, chociażby na przeprowadzenie skutecznego oddłużania polskich gospodarstw, konsolidację długów z maksymalnym obniżeniem oprocentowania kredytów, mechanizmy wyrównawcze dla małych i średnich gospodarstw, realne ograniczenie kosztów produkcji poprzez wsparcie dotyczące cen energii czy środków produkcji i prostsze dotacje inwestycyjne. Podsumowując, powiem, że ten projekt nie jest pozbawiony zalet, może wspierać rozwój części gospodarstw i zwiększyć skalę inwestycji, ale nie należy go przedstawiać jako systemowego rozwiązania problemów polskiego rolnictwa. To instrument rozwojowy dla wybranych, a nie skuteczna, powszechna pomoc dla rolników. Konfederacja Korony Polskiej we współpracy z rolnikami odzyska niepodległość dla polskiej wsi. (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela) Przebieg posiedzenia