Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odniosę się do pytań, które częściowo wynikają, mam wrażenie, z niezrozumienia przepisów już obecnie obowiązujących. Może zacznę od wątku i próby przeforsowania pomysłu, który, wydaje się już dzisiaj jest... To znaczy, nie wydaje się, po prostu jest już zrealizowany w obecnie obowiązującym art. 87 Kodeksu postępowania karnego. A mianowicie, proszę zauważyć, że § 2 art. 87 stanowi, że osoba może ustanowić pełnomocnika, jeżeli uzna, że wymaga tego jej interes. Czyli zasadą jest, że osoba, kiedy tylko wewnętrznie sama uzna, że chce mieć takiego pełnomocnika, ustanawia go. Nie wymaga zgody, żeby go dopuścić, tylko po prostu go ustanawia, kiedy tylko zechce. I właśnie regułą jest ustanawianie, a wyjątkiem odmowa, którą prokurator może wyrazić, jeżeli... I to prokurator musi udowodnić, że dopuszczenie pełnomocnika do postępowania nie wymaga ochrony interesów tej osoby. Czyli dzisiaj w art. 87 właśnie mamy realizację postulatu domniemania, czyli jakby zasady w postaci obecności tego pełnomocnika, a jedynie wyjątkiem jest odmowa, którą prokurator musi uzasadnić. To on musi polemizować z osobą, która ustanawia pełnomocnika, bo to na prokuratorze ciąży obowiązek wykazania, że nie jest on jej potrzebny do ochrony jej interesów. Więc fałszywą tezą jest twierdzenie, że dzisiaj art. 87 nie wprowadza swego rodzaju domniemania czy reguły ustanawiania tego pełnomocnika, bo tak właśnie dzisiaj jest. Art. 87 w § 2 wprowadza regułę, a § 3 wprowadza wyjątek i przenosi ciężar udowodnienia na prokuratora, jeżeli ten chce odmówić. Natomiast my dzisiaj w naszej nowelizacji proponujemy rozwinięcie tego przepisu o dodatkowe przepisy, które mają tylko wprowadzić narzędzie kontroli tej odmowy nie przez prokuratora, ale przez sąd. Cała reszta jest bez zmiany. Jedyną alternatywą jest wykreślenie § 3, czyli brak możliwości odmowy w ogóle. Takie głosy się pojawiały, ale uważam, że to jest postulat zbyt daleko idący, bo nie daje żadnego instrumentu prokuratorowi, nawet z uwagi na dobro śledztwa, nawet z uwagi na jakiekolwiek inne dobro chronione prawem, jeżeli chodzi o odmowę udziału takiego pełnomocnika. Wydaje się, już abstrahując od czasów, w których dzisiaj przyszło nam żyć, i niebezpieczeństw, które się z tym wiążą, że jest to po prostu postulat zbyt daleko idący, stąd też kryteria do § 3 są pozostawione tak jak dzisiaj. Wydaje mi się, że w tym aspekcie rozwiewa to wątpliwości, które po stronie osób krytykujących ten projekt się pojawiały. Jeżeli chodzi o pojęcia, które zostały użyte w tej nowelizacji, a mianowicie: czynności niecierpiące zwłoki i kryterium dobra śledztwa czy dobra postępowania, to tutaj, żeby być spójnym systemowo, też się posłużyliśmy określeniami, które są już znane w Kodeksie postępowania karnego i wokół których zgromadziło się już orzecznictwo interpretujące te określenia. Czynności niecierpiące zwłoki pojawiają się w art. 17 Kodeksu postępowania karnego, w art. 221 Kodeksu postępowania karnego, w art. 250 Kodeksu postępowania karnego, w art. 368a. Tam wszędzie są opisane okoliczności, gdzie organ procesowy, gdzie prokurator może podejmować czynności z uwagi na ich charakter niecierpiący zwłoki. Więc nie jest to bynajmniej pierwszy raz, jeżeli chodzi o wprowadzenie tego typu regulacji. Podobnie jak kryterium: dobro śledztwa, które też jest oczywiście pewnym wyjątkiem od ogólnych zasad postępowania. Chociażby art. 73 Kodeksu postępowania karnego, który reguluje kontakty tymczasowo aresztowanego z jego obrońcą, zwłaszcza w pierwszych dniach, wówczas również prokurator właśnie z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego może wpływać na sposób tych kontaktów. Są to sytuacje rzadkie, ale my też odnosimy się w swojej nowelizacji do sytuacji, które, jak wspomniałem już na wstępie, mają absolutnie wyjątkowy charakter w postępowaniu karnym. Wystarczy nadmienić, że tych przypadków w skali kraju rocznie jest około kilkudziesięciu, a spraw wpływających do prokuratury rocznie jest około miliona. Tak więc mówimy tu o naprawdę niewielkim obszarze regulacji i w tym wąskim obszarze jeszcze są dodatkowo wprowadzone bardzo szczegółowe kryteria. A jeżeli chodzi o ryzyka obciążeń sądów, to właśnie z uwagi na raczej śladową ilość tych postępowań nie wydaje się, żeby to obciążenie mogło w jakiś znaczący sposób być kłopotem. Dla sądów rejonowych to są raczej pojedyncze sprawy. Co więcej, każdą tego typu zmianę oczywiście opiniujemy z wszystkimi jednostkami powszechnymi sądownictwa. Z tych uwag nie spłynęło, jakoby sądy obawiały się rozpoznawania tych zażaleń na odmowę dopuszczenia pełnomocnika do udziału w przesłuchaniu. Wydaje się, że chyba na wszystkie pytania udało się odpowiedzieć. Mam nadzieję, że to też ułatwi nam dalsze procedowanie nad tym projektem, który jak słyszę, a wybrzmiewa to z wystąpień przedstawicieli klubów, co do zasady zyskałby poparcie przedstawicieli wszystkich klubów. Dziękuję. Przebieg posiedzenia