Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Ustawa o ochronie ludności jest oczywiście potrzebna. Szybka i częsta nowelizacja przepisów jest konieczna po dekadach upadku tego systemu. Przypomnę, że do lat 90. ub.w. obrona cywilna podlegała wojsku. Zastępca szefa Sztabu Generalnego był szefem obrony cywilnej. Po przekazaniu tego do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych od 3 dekad mieliśmy bardzo duży regres. Nie może być tak, jak jest ciągle - tu ubolewam - np. w Ministerstwie Obrony Narodowej, że nowelizacja wielu zdefiniowanych, problematycznych przepisów trwa latami, chociażby kwestia wydawania żołnierzom OT hełmów. Już 10 lat trwa proces i są ciągłe monity. Tutaj muszą być bardzo częste, zdefiniowane zmiany. Dzisiaj, kiedy odtwarzamy system obrony cywilnej, są - i będą - problemy na bardzo wielu szczeblach: organizacyjnym, finansowym, sprzętowym, a przede wszystkim ludzkim. Zasadniczy problem jest jednak związany z ograniczeniami mentalnymi wielu decydentów i znacznej części społeczeństwa. W percepcji nie mieszczą się rozwiązania, których nie było w przeszłości albo które nie są ogólnie przyjętą zasadą. Ostatnio w Finlandii zmieniono prawo, zgodnie z którym w czasie mobilizacji rezerwista ma zabrać do armii swoją prywatną broń, amunicję, swoje drony. Oczywiście to w Polsce wykracza poza mentalne kręgi decydentów. W trakcie procedowania nad tą ustawą zadawałem pytania, dlaczego w określonych warunkach nie dać wybranych środków przymusu bezpośredniego dla zachowania porządku np. ochotniczym strażom pożarnym, oczywiście pod kontrolą Policji i wojska. Szok decydentów na moją propozycję. Oczywiście jest to niemożliwe, bo przekracza utrwalone zasady. Niemożliwa jest także zgoda Policji lub wojska na wykorzystanie myśliwych lub posiadaczy broni do wsparcia bezpieczeństwa w setkach gmin w razie wojny lub kryzysu. To wykracza percepcyjnie poza obszar rozpoznania potrzeb i możliwości. A co będzie, jeżeli to stanie się koniecznością? Dobrze, że nowelizujemy to, co wskazano w projekcie. Rok temu Konfederacja zgłosiła logiczny projekt dotyczący ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi. Chodzi generalnie o to, żeby kamizelki kuloodporne z wkładem balistycznym oraz hełmy wojskowe były dostępne dla obywateli. Ten projekt rok leży w lasce marszałkowskiej. Leży i czeka, nie wiem, chyba na zmianę rządu, jeżeli państwo nie zdecydujecie się tego zmienić. Tutaj Konfederacja ma poprawki właśnie z tamtej ustawy. Jednak obecny rząd doszedł do wniosku, że zrealizuje tamten projekt Konfederacji, ale w bardzo ograniczonej formie. Mianowicie to urzędnicy mają decydować, kto otrzyma kamizelki kuloodporne czy hełmy. Przecież, szanowni państwo, jest to głupota i nieodpowiedzialność. W 2022 r. masowo dostarczano taki sprzęt na Ukrainę i nikt na to nie zwraca uwagi. Wielu kupuje sobie taki sprzęt za granicą. Dlaczego w ramach obrony cywilnej nie umożliwić powszechnego dostępu do tego sprzętu? Ile to by ściągnęło z państwa obowiązków, a społeczeństwo po prostu byłoby powszechnie wyposażone w te środki ochrony. Szanowni Państwo! Zagrożenie może być jutro lub pojutrze, a my musimy tak organizować obronę cywilną, aby już jutro przy powszechnym wsparciu społeczeństwa ona zadziałała. Nie przeszkadzajcie tylko w samoorganizacji społecznej. Ludzie stworzą swoistą OC także poza instytucjami państwa, bo jest to naturalne i potrzebne. Mało tego, jak będzie trzeba, to ludzie samoistnie we wsiach i osiedlach zorganizują patrole obywatelskie, samopomoc lokalną, tylko im nie przeszkadzajcie i dajcie minimalne ramy prawne oraz opiekę Policji i wojska. System, który budujemy, musi mieć charakter natychmiastowy, czyli doraźny, i docelowy. Docelowego nie zbudujemy od razu. Konfederacja będzie wspierać te rozwiązania, które są potrzebne, i będzie namawiać do większego uspołecznienia obrony cywilnej oraz wyposażenia jej w tych obszarach, o których wspominałem. Panie marszałku, przekazuję poprawki. Przebieg posiedzenia