Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwością mam przyjemność przedstawić stanowisko w zakresie projektu zmiany regulaminu Sejmu, druk nr 2217. Rozpatrujemy zmianę, zgodnie z którą wprowadza się zasadę, że szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej może zabrać głos poza kolejnością tylko jeden raz w danym punkcie porządku dziennego. Na pierwszy rzut oka to drobna zmiana techniczna, ale w rzeczywistości jest to zmiana ustrojowa i polityczna. Po pierwsze, uderza w zasadę równowagi władz. Szef kancelarii prezydenta występuje tutaj w imieniu głowy państwa. Jeżeli zabierze głos raz, a później premier albo minister postawi mu jakieś zarzuty, wypowie się według niego w sposób niewłaściwy, to szef nie będzie miał prawa na to odpowiedzieć. Czy naprawdę tak ma wyglądać debata parlamentarna? Po drugie, ta zmiana zamyka właśnie realną debatę parlamentarną. Debata polega na wymianie argumentów, a nie na jednorazowym wystąpieniu bez możliwości reakcji. Po trzecie, argument o usprawnieniu prac Sejmu jest nieprawdziwy. Marszałek już dziś ma wszystkie narzędzia, jeżeli chodzi o prowadzenie obrad: może ograniczyć czas wystąpień, odbierać głos, zamykać dyskusję. Nie trzeba zmieniać regulaminu, żeby prowadzić posiedzenie sprawnie. Wysoka Izbo! Przez ponad 30 lat, od 1992 r., obowiązywania regulaminu taka sytuacja nie miała miejsca. Była odpowiedź, była polemika, była normalna debata. Nagle okazuje się, że to przeszkadza, nie dlatego, że zmieniły się potrzeby Sejmu, nie dlatego, że padła niewygodna riposta wobec premiera. Wysoka Izbo, regulamin nie może być pisany pod jeden przypadek polityczny. Bo jeśli dziś ogranicza się głos przedstawiciela prezydenta, to jutro można ograniczyć głos opozycji. Dlatego ten projekt należy odrzucić i taki wniosek składam. Jednocześnie też apeluję: Sejm nie jest miejscem uciszania debaty, tylko miejscem jej prowadzenia. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia